Kto kogo szarpał? "Kontrolerzy uderzyli głową studenta o szybę przystanku tramwajowego"

Patrycja Szopiera, [email protected]
Piątkowa sytuacja nie należy do rzadkości. Pasażerowie nadal tworzą zbiorową skargę przeciwko bydgoskim kontrolerom.
Piątkowa sytuacja nie należy do rzadkości. Pasażerowie nadal tworzą zbiorową skargę przeciwko bydgoskim kontrolerom. Andrzej Muszyński
W piątek na rondzie Jagiellonów w Bydgoszczy trójka "kanarów" zaatakowała pasażera, choć ten miał bilet i legitymację. Interweniowała policja.

Czekałem na przystanku i zobaczyłem chłopaka wychodzącego z tramwaju - relacjonuje Maciej Szynkowski. - Pobiegł za nim jeden z kontrolerów biletów i zaczął szarpać. Chłopak ten spieszył się i nie chciał po raz drugi okazać biletu i legitymacji. - "Kanar" cały czas trzymał go za kurtkę i nie pozwalał odejść - dopowiada Tomasz Żyliński.

- Pan kontrolowany wyrywał się, więc kontroler zaczął popychać go, żeby stał spokojnie. - Kontroler biletów był bardzo agresywny - kontynuuje 17-letni Maciej. - Chłopak próbował się uwolnić i w obronie własnej zaczął używać siły wobec kontrolera . Ten wezwał następnych dwóch mężczyzn.

Z relacji świadków wynika, że kontrolerzy w trójkę zaciągnęli kontrolowanego chłopaka do rogu wiaty przystanku i zaczęli wykręcać mu ręce. Student zdążył tylko zdjąć okulary i przekazać je stojącej niedaleko osobie. - Uderzyli jego głową i barkiem o szybę przystanku - opowiada dalej Maciej. - Chłopak wyrwał się na moment, ale od razu "kanar" podbiegł do niego, chwycił good tyłu za szyję i próbował sprowadzić do parteru.

Rozkład jazdy MZK Bydgoszcz
Świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce policję. - Przyjechało dwóch policjantów - relacjonuje Katarzyna Szulc. - Najpierw rozdzieli kontrolerów od chłopaka, potem zebrali dane i zeznania. Jeden z kontrolerów podczas działań policji cały czas rozmawiał przez telefon. Potem zadzwonił po pogotowie twierdząc, że mu słabo. Myślę, że ktoś mu to podpowiedział. Pewnie chciał mieć dowód, że faktycznie to on został napadnięty, a nie odwrotnie - kończy.

- Policjanci ze Śródmieścia podjęli interwencję - oświadcza nadkom. Maciej Daszkiewicz, rzecznik KPW w Bydgoszczy. -W obecnej chwili trwa postępowanie w sprawie naruszenia nietykalności. Policjanci przesłuchują świadków zdarzenia, aby ustalić jego przebieg. Jeśli potwierdzi się, że doszło do naruszenia prawa, winni poniosą odpowiedzialność - zapewnia.

Przeczytaj także: nternetowe polowanie na "kanarów". Stronę na Facebooku mają już na oku prawnicy

- Byłem w szoku - opowiada Maciej. - Kontroler wypchał chłopaka nawet na tory! Zagrażał nie tylko jego bezpieczeństwu, ale też na przykład dzieci na przystanku. I muszę powiedzieć, że nie był to pierwszy raz, kiedy ten pan używał przemocy wobec pasażerów, nazywając to interwencją lub działaniem mającym na celu ujęcie. To nie jedyny przypadek nagannego zachowania kontrolerów biletów. Do sprawy wrócimy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 08.04.2014 o 22:19, dragon napisał:

kanary dla zabawy zaatakowali niewinnego pasażera? pewnie koles skasowal bilet w trakcie kontroli (kasowniki nie zawsze sa zablokowane) i nie chciał juz dac sie spisac bo twierdził ze ma wazny bilet i na przystanku sie chciał zbiec.

 


kanary dla zabawy zaatakowali niewinnego pasażera? pewnie koles skasowal bilet w trakcie kontroli (kasowniki nie zawsze sa zablokowane) i nie chciał juz dac sie spisac bo twierdził ze ma wazny bilet i na przystanku sie chciał zbiec.

 

 

To nie ma znaczenia.Nie mają prawa nawet go dotknąć,muszą wezawc policję.

J
Jozi
W dniu 10.04.2014 o 08:11, Olga Malinowska napisał:

podnoszę

Witam.

Napisałem maila.....Trzeba to ukrócić.Potraktowali mojego syna jak ostatniego &^&*#*#^& ,a tego nie podaruję.Sam osobiście napisałem skargę do ZDMIKP , mam też zamiar wystosować to samo do Imć Bruskiego!

I z wielką przyjemnością dołączę do protestu zbiorowego.

k
kruk

Kiedyś chciałem zostać kanarem, ale z maturą nie przyjmowali, bo mówili, że w tym fachu nie wolno myśleć.

O
Olga Malinowska

podnoszę

O
Olga Malinowska

Jesteśmy grupą pasażerów bydgoskiej komunikacji miejskiej, zaniepokojonej i oburzonej bezprawnym zachowaniem pracowników firmy kontrolerskiej Renoma. Jako ofiary bądź świadkowie przemocy i wyłudzeń zatrudnionych tam kontrolerów, postanowiliśmy walczyć o swoje prawa.

Aktualnie planujemy złożenie oficjalnej zbiorowej skargi do firmy Renoma, zatrudniającego firmę Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, a także UOKiK i Federacji Konsumentów. Mamy wsparcie lokalnych mediów oraz profesjonalnego Radcy Prawnego.

Osoby, które chcą się przyłączyć do naszej akcji i podpisać pod skargą, a także poszukujące pomocy w związku z niesłusznym wystawieniem wezwania do zapłaty, proszone są o wysłanie wiadomości z krótką informacją, jakiego zdarzenia byli świadkiem lub ofiarą.

Zapraszamy również do współpracy media zainteresowane Naszą inicjatywą.

 

[email protected]

lub bezpośrednio do mnie na fb

O
Olga Malinowska
W dniu 08.04.2014 o 16:43, ABC napisał:

PROBLEM W TYM ,ŻE BILET I LEGITYMACJE OKAZAŁEM BEZ ŻADNYCH PROBLEMÓW. NA PRZYSTANKU W TRAKCIE SZARPANIA MNIE ZADAWAŁEM PYTANIE DLACZEGO MNIE SZARPIE SKORO MAM BILET I LEGITYMACJE !

Proszę skontaktuj się ze mną. Piszemy grupową skargę na pracowników Renomy, byłoby super, gdybys się przyłączył. 

A
Armand
Szkoda że nikt nie nagrał Kanary cwaniaki ustalają wspólną wersję dla policji i pasażer jest skazany na przegraną Myślą że wszystko im wolno tylko zapominają ze nie każdy sobie pozwoli i że agresja budzi agresję Gamonie i tyle:-) Pozdro
b
bydgoszcznin

Oj niech tylko mnie spotkają od dzisiaj specjalnie nie jeżdze bez biletów!!!! Zapraszam do mnie pokaże wam kanarki gdzie klatka dla was :)

a
antyCWEL

jak komuś w dzieciństwie ojciec właził pod kołdrę to teraz musi się taki wyżywać na ludziach jako kanar... smutne,

s
stefan

każdy kto jest  świadkiem wyczynów tych panów powinien nagrywać wszystko telefonem żeby był dowód dla policji. trzeba zrobić porządek z kontrolerami-pajacami !

G
Gość

Te straszne kanary (to też są Polacy i jak wszędzie znajdą się mniej lub bardziej bystrzy i ambitni) muszą się nieźle namęczyć. Co autobus i tramwaj muszą upatrzyć sobie niewinną ofiarę i dla własnej przyjemności się z nią szarpać i użerać, żeby z tymi złymi ludźmi nie mieć tylko do czynienia. Mam nadzieję, że urząd chociaż kupuje im bieliznę termoaktywną bo lubią się namęczyć  i mieć problemy  :)

d
dragon

kanary dla zabawy zaatakowali niewinnego pasażera? pewnie koles skasowal bilet w trakcie kontroli (kasowniki nie zawsze sa zablokowane) i nie chciał juz dac sie spisac bo twierdził ze ma wazny bilet i na przystanku sie chciał zbiec.

u
u.p.

należało szybko pokazać bilet, legitymację i po sprawie!!

G
Gość
W dniu 08.04.2014 o 18:07, asdfg napisał:

 Ja bym proponował aby najpierw się zajęli takimi cymbałami jak ty. Sam kiedyś miałem sytuację że śpieszyłem się na egzamin. Kiedy autobus stanął na przystanku i drzwi się otworzyły ktoś mnie chwycił za ramię i pociągnął do tyłu i powiedział bilecik do kontroli. Oczywiście drzwi się zamknęły a ja nie zdążyłem wysiąść, no i było po egzaminie i na sesję poprawkową. W renomie oczywiście mnie zlali a na policję nie mogłem czekać bo jeszcze się łudziłem że zdążę.Druga sytuacja: jadąc do pracy oczywiście ze skasowanym biletem wsiadło 2 nowych kanarów sprawdzają bilety i jeden podszedł do dresika który słuchał muzyki i poprosił o bilet, on mu odpowiedział żeby spier... Podszedł drugi kontroler krótka narada i wysiedli na przystanku. Sprawę zgłosiłem do renomy i dostałem odpowiedź:Na wstępie pragnę Pana poinformować ,iż mail wysłany wcześniej niezostał jak to Pan określił "totalnie zlany".Trwające postępowanie wyjaśniające pozwoliło wyjaśnić sytuację ,którejbył Pan świadkiem.W trakcie kontroli ujawniony pasażer zachowujący się agresywnie chciałsprowokować kontrolerów do niewłaściwego zachowania, jednakże pointerwencji drugiego kontrolera okazało się iż pasażer posiadałorzeczenie o niepełnosprawnościoznaczony literą "P" co w tym kodzie oznacza to ,że leczy się w poradnizdrowia psychicznego a tym samym owe orzeczenieuprawnia go do przejazdów bezpłatnych.Pragnę Pana poinformować ,iż kontrola przebiega zawsze prawidłowo a wsprawach spornych nasi pracownicy wzywają współpracującą z nami StrażMiejską lub Policję w celu potwierdzenia danych osobowych pasażerów.Z PoważaniemKierownik OddziałuMarek Krzysztofik   Tak więc nie wiem jak oni mu cokolwiek sprawdzili jak narobili w gacie po 1 słowie ale walka z renomą i tym całym zarządem to jak walenie głową w mur. 

To dlaczego korzystasz z ich usług? Ja w takim układzie nie dał bym im zarobić więcej ani grosza i do autobusu bym nie wsiadł. Własny samochód. Brak kasy - rozumiem. Skuter, rower, pieszo, koledzy. Nie dostaną Twojej kasy nie będą funkcjonować. Zmienią podejście albo padną. Dalej wybierasz ich usługi czyli dalej im płacisz za takie traktowanie swojej osoby?

l
lechu14
W dniu 08.04.2014 o 13:46, antyTYFUS napisał:

Bydgoszcz to taki Włocławek na sterydach. Niby większa ale i tak mentalnie buractwo.

 


typowy trolunianin obrazil I ponizyl dwa miasta w jednym zdaniu

Dodaj ogłoszenie