https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kujawianin Kazimierz Burzyński był mistrzem wśród asów, najlepszym polskim pilotem! [zdjęcia]

Piotr Strachanowski
W grudniu 1936 r. Kazimierz Burzyński świętował przelot łączny 1 mln km! I pozował do pamiątkowej fotografii wraz z innymi pilotami LOT-u na tle Douglasa DC-2
W grudniu 1936 r. Kazimierz Burzyński świętował przelot łączny 1 mln km! I pozował do pamiątkowej fotografii wraz z innymi pilotami LOT-u na tle Douglasa DC-2 Fot. Archiwum autora
Urodzony w Chełmcach koło Kruszwicy, absolwent inowrocławskiego gimnazjum Kazimierz Burzyński uchodził przed wojną za jednego z naszych najlepszych pilotów. Przypominamy tekst Piotra Strachanowskiego, opublikowany w "Gazecie Pomorskiej" w 2016 r.

15 lutego 1936 r. "Dziennik Kujawski" z radością donosił czytelnikom, że Kazimierz Burzyński został nagrodzony Orderem Polonia Restituta. Całe Kujawy były dumne z wychowanka inowrocławskiego gimnazjum.

Początki LOT-u. Kazimierz Burzyński wśród najlepszych

Polskie Linie Lotnicze LOT powstały w 1928 r. i pierwsze rejsy miały na trasie z Warszawy do Lwowa, Poznania i Gdańska, potem też przez Brno do Wiednia. LOT pięknie się rozwijał i szybko awansował do grupy cenionych europejskich przewoźników. Dziś brzmi to cokolwiek śmiesznie, ale początkowo jego junkersy i fokkery zabierały do ośmiu pasażerów. Kupione w latach 30. nowsze samoloty były już pojemniejsze, bo woziły po czternaście osób. I rosła też średnia prędkość przelotowa ze 140 km/h w 1929 r. do 290 km/h w 1939 r., a zasięg z 700 do 3100 km. Szczególną wartość dla linii stanowili wszak jej piloci. Jednym z najlepszych był właśnie Kazimierz Burzyński, wychowanek inowrocławskiego gimnazjum.

Kazimierz Burzyński wyróżniał się opanowaniem tajników pilotażu

Urodził się w pobliskich Chełmcach w 1897 r. Po wcieleniu do armii niemieckiej w 1916 r. uczył się w słynnej szkole pilotażu w Fürstenwalde. Już w polskiej armii walczył na froncie ukraińskim. W 1923 r. został pilotem linii cywilnych "Aerolloyd", dwa lata później latał w "Aerolocie". Wyróżniał się nadzwyczajnym opanowaniem tajników pilotażu, nic zatem dziwnego, że powstający LOT "podkupił" konkurencji takiego asa!

Strofy dla lotniczego mistrza z Kujaw

W barwach LOT-u - mówiąc obrazowo - rozwinął skrzydła. Był pierwszym, który w 1929 r. przeleciał 500 tys. km i następnie w 1936 r. - 1 mln km, a do 1939 r. przewiózł w sumie 15 tys. pasażerów! Inaugurował rejsy m.in. z Warszawy do Krakowa (jeszcze z "Aerolloydem" 18 lipca 1923 r.), Wiednia (z "Aerolotem" 27 kwietnia 1925 r.), Berlina (1 maja 1934 r.) i do Aten (4 października 1936 r.). W warszawskim światku bardzo go hołubiono. Na tyle, że Adolf Nowaczyński dedykował mu poetyckie strofki.

Kazmierz Burzyński zginął podczas lotu nad Montrealem

W czasie II wojny światowej Burzyński służył jako pilot wojskowy na Zachodzie, w 1941 r. zajmował się transportem nowych samolotów z USA i Kanady do Anglii. Zginął podczas jednego z takich lotów, 25 kwietnia 1944 r. nad Montrealem. Był kawalerem krzyża Virtuti Militari, pośmiertnie awansowanym na majora. Warto pamiętać, że jego rodzice - Jan i Marianna z Piotrowskich - spoczywają na cmentarzu parafii Matki Boskiej w Inowrocławiu, on sam od 1994 r. jest patronem ulicy na osiedlu przy lotnisku.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kultura i rozrywka

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska