Kujawsko-Pomorskie. Toniemy w odpadach, trujemy się dymem płonących składowisk

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Może taki pożar składowiska odpadów jest widowiskowy, ale niesie ogromne zagrożenie dla środowiska, ludzi i zwierząt
Może taki pożar składowiska odpadów jest widowiskowy, ale niesie ogromne zagrożenie dla środowiska, ludzi i zwierząt Fot. Jarosław Jakubczak
Kłęby toksycznego dymu z płonącego składowiska opon w Raciniewie skaziły powietrze w całej okolicy. To najbardziej szokujące zdarzenie w regionie na przestrzeni wielu lat związane z truciem środowiska. Ale inspektorzy ochrony środowiska tylko w 2020 roku przeprowadzili w terenie aż 947 kontroli i wydali 236 decyzji administracyjnych.

Zobacz wideo: Koniec z plastikowymi sztućcami i słomkami. Na dobre.

Wspomniany na wstępie dramat rozegrał się w listopadzie ubiegłego roku na ogromnym składowisku starych opon w Raciniewie koło Unisławia, jak się okazało nielegalnym, bo właściciel nie miał zgody na tak duże ilości odpadów. Pożar zaangażował 63 zastępy straży pożarnej, a potem policja zatrzymała dwóch 42-letnich mężczyzn z okolic Bydgoszczy podejrzanych o podpalenie. Trafili tymczasowo do aresztu i grozi im do 10 lat więzienia.

Nieprzebrane ilości odpadów to jedno z najpoważniejszych wyzwań ekologicznych w naszym regionie, tak jak zanieczyszczenie powietrza i wód oraz hałas -stwierdza Jacek Goszczyński, naczelnik Regionalnego Wydziału Monitoringu w Bydgoszczy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

W ewidencji prowadzonej przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy jest 7 tys. 426 podmiotów, których działalność może mieć negatywny wpływ na środowisko - mogą zanieczyszczać wodę i powietrze, truć ludzi i zwierzęta, emitować nadmierny hałas.

W 2020 roku inspektorzy WIOŚ przeprowadzili 947 kontroli w terenie i 1148 dokumentacyjnych. Wydali 236 zarządzeń, które mają doprowadzić do likwidacji uchybień. Nałożyli też 187 kar pieniężnych, w tym klika przekraczających 1 mln zł.

Tam gdzie składowiska odpadów były rozległe, wykorzystywali drony. Zrobili tak po pożarze w Raciniewie i w Złotowie w pow. lipnowskim, gdzie przedsiębiorca magazynował nielegalnie duże ilości odpadów komunalnych i przemysłowych.

Podobne przykłady podejrzanych pożarów w całej Polsce można mnożyć – w ostatnich latach były ich setki.

Właśnie dlatego od stycznia 2019 r. wprowadzono zmiany w ustawie o Inspekcji Środowiska, które otworzyły możliwość całodobowego zgłaszania problemów związanych z zanieczyszczenia środowiska lub zwykłym podejrzeniem. - W roku 2020 w porównaniu z wcześniejszym liczba zgłoszeń wzrosła o ponad 30 procent. Przyjęto 520 takich sygnałów, najwięcej z powiatów włocławskiego, bydgoskiego i lipnowskiego. 383 z nich zrealizowano w ramach kompetencji wojewódzkiej inspekcji, pozostałe przekazano do rozpatrzenia organom ochrony środowiska w gminach i powiatach – mówi Zdzisław Krajewski, kujawsko-pomorski wojewódzki inspektor ochrony środowiska w Bydgoszczy.

Ze wszystkich zgłoszeń, które trafiły do WIOŚ 41,5 proc. dotyczyło niewłaściwej gospodarki odpadami, w tym nielegalnych składowisk.

Od 2019 roku inspektorzy nie muszą „produkować” kilogramów dokumentacji, co przełożyło się na ich większą skuteczność - interwencję mogą z powodzeniem wykonać w jeden dzień. Mogą też obserwować, ustalać tożsamość i przesłuchiwać podejrzanych.

I najważniejsza rzecz – wcześniej musieli powiadamiać dany podmiot o zamiarze kontroli, a teraz działają jak oddziały szybkiego reagowania. Tym bardziej, że mogą liczyć na wsparcie policji lub innych organów administracji publicznej.

Kary są srogie, a będą jeszcze bardziej

Jeżeli kontrolowany nie chce udostępnić inspektorom terenu do kontroli bądź dokumentacji, sprawa jest kwalifikowana jako utrudnianie kontroli, a za to grożą sankcje do 100 tys. zł.

To też może Cię zainteresować

- Sytuacja jest niekorzystna dla środowiska, ale mamy nadzieję, że będzie się zmieniać w związku z przygotowywanym przez resort środowiska projektem ustawy, która znacznie zaostrzy odpowiedzialność karną za przestępstwa środowiskowe zagrażające zdrowiu ludzi i zniszczeniom środowiska o znacznych rozmiarach – informuje Maria Dombrowicz, główny specjalista ds. organizacyjnych WIOŚ w Bydgoszczy.

A my dowiadujemy się nieoficjalnie, że zwykłe mandaty za wykroczenia mają być podwyższone z 500 zł do 5 tys. zł, zaś za ciężkie przestępstwa środowiskowe, które mogą przyczynić się do śmierci lub utraty zdrowia człowieka kara więzienia zostanie podwyższona z 12 lat do 25.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie