Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kursanci skarżą się na wysokie ceny egzaminów na prawo jazdy. Jedna trzecia oblewa już na placu manewrowym

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Nie jest łatwo zdać egzamin w ruchu miejskim i to jest zrozumiałe. Okazuje się jednak, że równie często kursanci oblewają egzaminy na placu manewrowym.
Nie jest łatwo zdać egzamin w ruchu miejskim i to jest zrozumiałe. Okazuje się jednak, że równie często kursanci oblewają egzaminy na placu manewrowym. Marek Weckwerth
200 złotych za kilka chwil na placu manewrowym to jednak duża przesada – twierdzą kursanci, którzy oblali egzamin państwowy na prawo jazdy już na tym etapie. A takich przypadków jest wiele.

W naszym regionie wyższe ceny za egzaminy na wszystkie kategorie prawa jazdy obowiązują od 17 marca tego roku. Tak zdecydował Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego, na który Ministerstwo Infrastruktury – tak jak na wszystkie inne sejmiki w kraju - scedowało obowiązek kształtowania cen za egzaminy na prawo jazdy.

Taka regulacja była możliwa na podstawie ustawy z 2011 roku o kierujących pojazdami i rozwiązań przyjętych w nowelizacji Prawa o ruchu drogowym.

Ministerstwo długo trwało na stanowisku, że cen nie należy zmieniać, ale organizowane latem ubiegłego roku protesty egzaminatorów wymusiły na nim ustępstwo w tej materii. Ceny nie były zmieniane dokładnie od 19 stycznia 2013 r., a i sami egzaminatorzy nie dostawali podwyżek.

Teraz płaci się 250 złotych

Za podstawowe „prawko” kategorii „B” (auto osobowe) trzeba teraz zapłacić maksymalną określoną przepisami stawkę, czyli 250 złotych. W tej cenie zawiera się egzamin teoretyczny – 50 zł oraz praktyczny na placu manewrowym i w jeździe miejskiej – 200 zł. Przed podwyżką teoretyczny kosztował 30 zł, praktyczny 140, razem 170.

To też może Cię zainteresować

Niektórym osobom podchodzącym do egzaminu, a to zwykle młodzież, nowe ceny wydają się wysokie, zwłaszcza jeśli pierwsze podejście nie powiodło się i muszą to robić po raz drugi, a często kolejny, zaś między egzaminami doszkalać się w swojej szkole jazdy, aby być lepiej przygotowanym. To wszystko kumuluje koszty.

Na ten fakt może nawet bardziej niż młodzi kandydaci na kierowców zwracają uwagę ich rodzice, którzy finansują cały proces zdobywania uprawnień do kierowania pojazdami i nie mniej się stresują.

Oby nie polec na placu...

- Rozumiem, gdy kursant oblewa podczas jazdy w ruchu miejskim, bo wtedy nie żal już tak tych 200 złotych wpłaconych w kasie WORD-u. Ale gdy tak się dzieje już na placu manewrowym, to zastanawiam się jak dużo benzyny wypalił? Przecież to są minimalne ilości. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że do tego dochodzą koszty pracy egzaminatora i całego ośrodka, ale na pewno nie zbliżają się nawet do 200 złotych – skarży się nam jedna z matek.

- Każdemu kto przystępuje do egzamin na placu manewrowym, radzę dobrze się przygotować, aby potem nie żałować wydanych pieniędzy. Ta część egzaminu ma sprawdzić czy kursant na tyle zaznajomił się z autem i opanował podstawowe wyuczone w szkole jazdy manewry, że może wyjechać z ośrodka egzaminacyjnego na ulice miasta - wyjaśnia Marek Staszczyk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu

.

Jazda w mieście to już zdecydowanie trudniejsze zadanie, bowiem ruch może być duży, pojawia się wiele zmiennych czynników wpływających na kierującego, a wtedy rośnie poziom stresu i łatwiej popełnia się błędy. Niemniej, ewentualna porażka na tym etapie egzaminu już nie jest tak frustrująca jak na placu manewrowym.

Niestety około jedna trzecia kursantów oblewa już na placu. Ale nie jest tak, że egzaminator wywołuje wtedy następną osobę i w związku z tym może sprawdzić umiejętności większej liczby oczekujących, a to kolejne wpływy do kasy WORD-u. Zgodnie z ministerialnym rozporządzeniem w ciągu dnia może przeegzaminować tylko 9 osób. A zatem następny w kolejce zostanie wywołany dopiero w ustalonym wiele dni wcześniej czasie.

Taka jest zdawalność w Kujawsko-Pomorskiem

W pierwszym kwartale tego roku zdawalność egzaminów teoretycznych w Bydgoszczy (wraz z ośrodkiem zamiejscowym w Inowrocławiu) wyniosła 50,9 proc., w Toruniu (wraz z Grudziądzem) 49,3, we Włocławku 44,7. W drugim kwartale zdawalność w tych WORD-ach wyglądała następująco: 52,9 proc., 49,3 i 46,9.

Zdawalność egzaminów praktycznych jest tym gorsza, im większe jest miasto, w którym kursant próbuje zostać pełnoprawnym kierowcą.

W pierwszym kwartale br. w Bydgoszczy zdawalność praktyki wyniosła 27,0 proc., w Toruniu 27,9, we Włocławku 35,6. W drugim kwartale odpowiednio: 25,3 proc., 28,5 i 37,5.

od 12 lat
Wideo

Inauguracja metro roweru

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska