www.pomorska.pl.torun
Więcej aktualnych informacji z Torunia znajdziesz również na podstronie www.pomorska.pl/torun
Sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia na wniosek Sądu Apelacyjnego. Ponownie analizowany był motyw rabunkowy zbrodni. Wymiar sprawiedliwości zastanawiał się m.in. czy oskarżony planował okraść 40-letnią Joannę T. przed czy po zabójstwie.
Prokurator żądał kary 25 lat więzienia, a obrońca oskarżonego 15. Toruński sąd uznał, że należy wyeliminować motyw rozboju i dlatego zmniejszył wcześniej orzeczoną karę. Dodatkowo Maciej S. może ubiegać się o warunkowe zwolnienie już po 10 latach odbytej kary.
- Nie wiem jeszcze czy będziemy składać apelację - mówi Paweł Jachimowicz z toruńskiej prokuratury. - Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku.
Przypomnijmy, że 23 lipca 2006r., mieszkanka bloku przy ul. Popiela w Toruniu 14/18, została zamordowana we własnym domu. Przez dwa lata była zatrudniona w biurze prasowym Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Już następnego dnia, na parkingu motelowym w miejscowości Dragacz, policjantom udało się zatrzymać podejrzanego Macieja S. Podczas pierwszego procesu, we wrześniu 2007r., został skazany na 25 lat więzienia.
Sprawa ze względu na wątki obyczajowe i dobro rodziny ofiary zbrodni, toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Nieoficjalnie wiemy, że Maciej S. i Joanna T. mieli romans. Poznali się latem w 2004r. Kobieta wynajęła go do remontu swojego mieszkania, pomagała mu finansowo i wyciągała z nałogu. Maciej S. był bowiem uzależniony od narkotyków. Podczas kłótni 23 lipca mężczyzna udusił kobietę.