„Łapy precz od Ukrainy” na występie Chóru Aleksandrowa w...

    „Łapy precz od Ukrainy” na występie Chóru Aleksandrowa w Bydgoszczy

    mc

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Rafał R. Suszek i Michał Wojcieszczuk wbiegli na scenę „Łuczniczki” i skandowali „Łapy precz od Ukrainy”.

    Rafał R. Suszek i Michał Wojcieszczuk wbiegli na scenę „Łuczniczki” i skandowali „Łapy precz od Ukrainy”. ©screen filmu OKO.press

    W piątek podczas koncertu rosyjskich artystów w bydgoskiej "Łuczniczce" na scenę weszli aktywiści i rozwinęli transparenty „Kremlowski raszyzm won za Don” oraz „Chwała Ukraińcom walczącym za wolność Waszą i Naszą”.
    Rafał R. Suszek i Michał Wojcieszczuk wbiegli na scenę „Łuczniczki” i skandowali „Łapy precz od Ukrainy”.

    Rafał R. Suszek i Michał Wojcieszczuk wbiegli na scenę „Łuczniczki” i skandowali „Łapy precz od Ukrainy”. ©screen filmu OKO.press

    W hali Łuczniczka w Bydgoszczy występował legendarny zespół „Chór Aleksandrowa”. W przerwie między wykonywanymi utworami na scenę wbiegło dwóch mężczyzn. Rozwinęli transparenty, na których sprayem wypisane były hasła „Chwała Ukraińcom walczącym za wolność Waszą i naszą” i Kremlowski raszyzm won za Don”. Skandowali przy tym: „Lapy precz od Ukrainy”.

    Przeczytaj także: Rosja podmywa europejskie rafy i zwycięża cierpliwością

    Mężczyźni, aktywiści to Rafał R. Suszek i Michał Wojcieszczuk. Zostali zatrzymani przez ochronę obiektu i sprowadzeni ze sceny. Na miejsce wezwano policję.

    - Mogę potwierdzić, że o godzinie 19.30 przyjęto zgłoszenie i na miejscu funkcjonariusze policji wylegitymowali dwie osoby - mówi podkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.





    Ochrona wyprowadziła ich na zaplecze - informuje z kolei portal OKO.press, którego dziennikarze byli na miejscu w hali Łuczniczka i na którego stronie internetowej znalazła się informacja o zdarzeniu w Bydgoszczy. - Przedostaliśmy się tam i próbowaliśmy filmować całe zajście. Akcją kierowało dwóch mężczyzn przedstawiających się jako organizatorzy koncertu. Wydawali polecenia ochroniarzom pracującym w hali Łuczniczki, miejscu koncertu. Byli bardzo agresywni, nie stosowali się nawet do poleceń sprowadzonej na miejsce policji. Krzyczeli „Wynajęliśmy cały obiekt, my tu rządzimy”.

    OKO.press informuje również, że w sobotę policjanci zapukali do drzwi dziennikarzy, którzy mieli materiały wideo i zdjęcia dokumentujące zdarzenie w Łuczniczce. Byli między innymi u operatorki filmowej, którą poinformowali, że w związku z sytuacją z poprzedniego wieczora mają nakaz przeszukania mieszkania. Mundurowi zabrali jej pendrive.


    Zobacz także wideo: Urodziny Radia Maryja. Tadeusz Rydzyk mówił o filmie Kler

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (19)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (19) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wiadomości z Bydgoszczy