Lekcja dla belfra

MAŁGORZATA GOŹDZIALSKA
Artur i Kuba kręcili się wokół  Szkoły Podstawowej nr 3 we Włocławku, bo nie mieli pomysłu, co zrobić z wolnym czasem
Artur i Kuba kręcili się wokół Szkoły Podstawowej nr 3 we Włocławku, bo nie mieli pomysłu, co zrobić z wolnym czasem FOT. WOJCIECHALABRUDZIŃSKI
Wczoraj w większości włocławskich szkół nie było zajęć. Uczniowie i przedszkolacy zostali w domach.

Nauczyciele wywiesili flagi i przystąpili do ogólnopolskiego strajku.

Wczoraj przed godz. 8 przed włocławskimi podstawówkami i gimnazjami było cicho i pusto. Rodzice nie posyłali dzieci do szkół. Jeśli jednak jakiś uczeń przyszedł, miał zapewnioną opiekę. Tak było m.in. w Zespole Szkół nr 8.
Co robili uczniowie, którym podarowano wolne? Piątoklasiści Artur i Jakub, których zastaliśmy przed wejściem do Szkoły Podstawowej nr 3 przyznali, że przyszli tam z nudów. Chłopcy kręcili się wokół szkoły, pomagali w przesuwaniu elementów, które z okna wyrzucali robotnicy, bo budynek od kilku miesięcy jest remontowana.

Strajk w pokoju
Pracownicy oświaty do pracy stawili się w komplecie, ale w ramach strajku okupowali głównie pokoje nauczycielskie. Strajkujący nauczyciele SP nr 3 nie chcieli jednak o proteście rozmawiać. - Proszę skontaktować się z prezesem oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego - radzili.
Do akcji strajkowej przystąpiły we Włocławku wszystkie przedszkola. Rodzice dzieci nie przeprowadzili. - Wzięłam sobie jeden dzień urlopu - przyznaje mama 4-letniej Martynki.

Co o strajku pracowników oświaty sądzą rodzice przedszkolaków? - Rozumiem nauczycieli, dla mnie nie jest problemem zapewnienie dziecku opieki przez jeden dzień - mówi mama 7-letniego Szymka. Mama Martynki nie jest tak wyrozumiała: - Nauczyciele, jak inne grupy zawodowe, mają prawo do protestu, ale denerwuje mnie to, że odbywa się to kosztem mojego czasu - podkreśla poirytowana.

Pogrzeb, nie protest
Strajku nie było wczoraj w trzech włocławskich szkołach samorządowych. W akcji nie wzięli udziału nauczyciele z Zespołu Szkół Elektrycznych. - W referendum większość nie poparła protestu - powiedział nam Piotr Człapiński, dyrektor placówki.
Nie strajkowało Gimnazjum nr 2, chociaż w tej szkole większość pracowników poparła protest. Sytuacja była jednak wyjątkowa - wczoraj odbywał się pogrzeb jednej z nauczycielek.

W Lipnie strajkowali nauczyciele w SP nr 2 i 3 oraz Gimnazjum nr 1. Lekcje przeprowadzono natomiast w SP nr 5. - W tej szkole nie działa Związek Nauczycielstwa Polskiego - tłumaczy Barbara Drzewiecka, inspektor w Urzędzie Miejskim w Lipnie.
Strajkowali także nauczyciele ze szkół samorządowych w Ciechocinku. W Dobrzyniu nad Wisłą belfrowie z podstawówki i gimnazjum nie pracowali już szósty dzień z rzędu.
Po wydłużonym weekendzie mieli w poniedziałek wolne za zajęcia, które przeprowadzili w styczniu, a wczoraj - jak większość koleżanek i kolegów- protestowali.

Strajk
Największy zasięg mial w województwach świętokrzyskim i kujawsko-pomorskim. W naszym regionie strajkowali nauczyciele z około 800 przedszkoli i zespołów szkół na 1071, które mamy w województwie. W ostatniej chwili wyłamali się pracownicy kilku placówek, w tym dwóch przedszkoli w Bydgoszczy. W ośmiu gminach i powiatach strajku nie było wcale. Lekcji nie przerwano m.in. w żadnej ze szkół w Janikowie, Kcyni, Dąbrowie Chełmińskiej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie