Lewandowski nie myśli o zostaniu kapitanem Barcelony
Lewandowski opowiedział o swojej roli w drużynie Camp Nou.
– Od wielu lat żyję pod presją. Nie ma w tym nic nowego. Nie czuję się starszy ani bardziej zmęczony niż moi koledzy z drużyny. Po rozstaniu z klubową piłką nożną na mistrzostwach świata czuję, że wracam do domu. Zostać kapitanem? Nie myślę o tym. Skupiam się na tej części sezonu. Ważne jest, aby być na boisku osobą, która może odmienić losy meczu, a także pomóc młodym ludziom
– oznajmił polski goleador.
Stadion i fani dostarczają Lewandowskiemu dodatkowej energii
„Lewy” wyjaśnił decyzję o przeprowadzce do Barcelony latem 2022 roku.
– Oczywiście wiedziałem, że Barcelona to wielki klub. Za każdym rogiem widać, jak duży jest ten klub. To dla mnie ogromne wyzwanie i też chciałem być częścią tego nowego projektu. Kiedy biegasz na Camp Nou, możesz być trochę zmęczony, ale dostaję dodatkowej energii, gdy widzę stadion, widzę fanów, a to wiele dla mnie znaczy
– powiedział Lewandowski.
Lewandowski twierdzi, że Barca musi rozwinąć w sobie mentalność zwycięzy
Polski napastnik wypowiedział się na temat porażek Barcelony w Lidze Mistrzów. „Duma Katalonii” odpadła z Champions League drugi rok z rzędu po fazie grupowej. Barca nie wygrała tych rozgrywek od 2015 roku.
– Nie wiedzieliśmy, jak wygrać w Lidze Mistrzów i nie rozumieliśmy, jak grać, aby wygrać, ale w LaLiga radzimy sobie bardzo dobrze. Barca ma bardzo młody skład. Doświadczenie zdobyte w ostatnich miesiącach pozytywnie wpłynie na kolejny sezon. I tak, czasami wystarczy wiedzieć, co zrobić, aby wygrać. W LaLiga pokazaliśmy to kilka razy. Trzeba dalej pracować, bo są mecze, które łatwo wygrać i zdobywa się dużo bramek. Ale są też inne mecze – są gorsze dni, kiedy liczy się tylko wygrana i zdobycie trzech punktów.
Czy Barca musi popracować nad swoją psychiką?
– To nie jest kwestia pracy nad psychologią. Problem polega na tym, że musimy rozwinąć mentalność zwycięzcy. Nie ma znaczenia, czy zrobimy wszystko dobrze w konkretnym meczu. Powinniśmy mieć w głowach tylko myśl, że w końcu zostaniemy mistrzami
– zauważył „Lewy”.
Lewandowski ostrożnie o wygraniu przez Barcelonę LaLigi i Ligi Europy
Snajper ocenił szanse na wygranie przez Barcelonę mistrzostwa Hiszpanii i Ligi Europy.
– Oczywiście, że powinniśmy to przemyśleć. To duże i trudne wyzwanie. I musimy to zaakceptować, nie mówiąc, że nie mamy szans. Nie, mamy je, ponieważ jesteśmy pierwsi w LaLiga. W Lidze Europy może być za wcześnie (na przewidywania – przyp. red.). Najpierw musimy myśleć o Manchesterze United, a w LaLiga musimy poświęcać dużo uwagi każdemu meczowi. Jeśli będziemy przechodzić od zwycięstwa do zwycięstwa, to w rozgrywkach zbliżymy się do zwycięstwa
– przyznał polski gwiazdor Barcy.
Żona Anna jest właściwie trenerem personalnym Lewandowskiego
35-latek ujawnił, jak jego żona Anna pomaga mu w karierze.
– Ona wie wszystko, co muszę zrobić. Nie tylko na siłowni czy na obozie treningowym, ale także w kwestiach żywienia i zdrowych produktów. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie oczekiwać, że zmiany będą zauważalne po dwóch tygodniach. Droga jest bardzo długa. Od lat bardzo mnie wspiera. To pozwala mi być na szczycie. To wyzwanie nie tylko dla mnie, ale także dla niej, która zawsze znajduje coś nowego. Współpracuje też z lekarzem i jeśli widzi, że muszę coś zmienić, żeby się poprawić, to to robię. Nasze ciało jest naszym narzędziem pracy. Piłka nożna to sport fizyczny, więc fizyczne cechy są bardzo ważne, aby być na szczycie
– stwierdził Robert.
Lewandowski strzelił 21 goli i zanotował 7 asyst we wszystkich rozgrywkach w 28 meczach w bieżącym sezonie dla klubu i reprezentacji Polski. Ma na swoim koncie 13 bramek i 4 asysty w 14 meczach LaLiga w obecnej kampanii.
Umowa „Lewego” z Barceloną obowiązuje do czerwca 2026 roku.
