Lokatorzy kontra TBS. Bunt rozlewa się po kraju! Toruń, Wrocław, Warszawa, Kraków...

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Tak wyglądąły protesty przeciwko podwyżkom czynszów w TBS we Wrocławiu.
Tak wyglądąły protesty przeciwko podwyżkom czynszów w TBS we Wrocławiu. Polska Press (wszystkie fot.)
Bunt przeciwko horrendalnym podwyżkom czynszów w Towarzystwach Budownictwa Społecznego rozlewa się po kraju. Na drogę sądową najemcy wkroczyli nie tylko we Wrocławiu i Toruniu, ale i Warszawie czy Krakowie. Dodatkowe kontrowersje budzi też to, ile trzeba płacić czynszu do momentu sądowego wyroku.

Zobacz wideo: Dramatyczne dane dotyczące zgonów w Polsce

Wrocław był pierwszy. Tutaj przeciwko drastycznym podwyżkom czynszów na drogę sądową weszło ponad 1700 lokatorów. Pierwsze rozprawy ruszyły latem. Większość najemców reprezentuje kancelaria radcy prawnego Marcina Zatorskiego. Tego samego, którego wynajęło 74 lokatorów Toruńskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego z osiedla Jar. Oni też pozwali TBS, żądając uznania podwyżki za bezzasadną.

O jakie podwyżki chodzi? -Drastyczne, dobijające, nie do przyjęcia - wyliczają mieszkańcy JAR-u. Na tym toruńskim osiedlu stawki podniesiono aż o 37 proc. Beata Żółtowska, prezes TTBS tłumaczyła, że powodem jest wzrost kosztów bankowych kredytów, dzięki którym wzniesione tu bloki - bez państwowej pomocy.

-Sprawy zakładają też mieszkańcy TBS-ów z Warszawy i Krakowa - zaznacza "Obywatel TBS". To społeczność TBS-ówskich lokatorów, spontanicznie rosnąca za sprawą internetu i mediów społecznościowych, gdzie na bieżąco trwa wymiana informacji z różnych części kraju.

Wszędzie emocje budzi to, jaki czynsz mają płacić zbuntowani, którzy pozwali swój TBS do sądu: stary czy nowy, wyższy? Toruński TBS przyznaje, że stary. Ale zachęca najemców do tego, by... odkładali różnicę na wypadek przegranego procesu, choćby do depozytu sądowego. - W przypadku uznania przez sąd podwyżki (utrzymania w mocy-red.), obowiązkiem lokatora jest zapłata różnicy między dotychczasowym a podwyższonym czynszem, od upływu terminu wypowiedzenia. Biorąc pod uwagę trudną sytuację gospodarczą kraju, kierujemy się troską o słuszny interes najemców i zalecamy ostrożność przy planowaniu budżetu domowego, z rozważeniem składania ww. różnicy do depozytu sądowego włącznie, gdyż rozstrzygnięcie postępowania sądowego może nie nastąpić w krótkim czasie- wyjaśnia Aleksandra Filar z TTBS.

Zobacz koniecznie

Co na to lokatorzy z osiedla JAR? "Nie odkładamy do depozytu, bo wierzymy w wygraną"

Toruński TBS przyznaje rację tym, którzy po pozwaniu go do sądu opłacają stary czynsz - w wysokości sprzed podwyżki. -Tak, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa "lokator jest obowiązany uiszczać czynsz albo inne opłaty za używanie lokalu w dotychczasowej wysokości do dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu kończącego postępowanie w sprawie" - przekazuje Aleksandra Filar.

Jak wspomnieliśmy jednak, TTBS zaleca odkładanie różnicy np. do depozytu sądowego. Jeśli bowiem ostatecznie lokator proces przegra, będzie zmuszony ją TBS-owi spłacić - za cały okres od momentu, kiedy wypowiedział podwyższony czynsz. A to może być naprawdę długi czas. W Toruniu nie ma nawet jeszcze wyznaczonych pierwszych terminów rozpraw. Sprawa jest na etapie repliki prawnika lokatorów na odpowiedź na pozew ze strony TTBS.

-Czy odkładamy różnicę do depozytu sądowego? Nie. I nie zamierzamy tego robić - twardo mówią Adam i Kornelia, 34-latkowie mieszkający w jednym z TBS-wskich bloków na osiedlu JAR. Kiedy w 2018 roku się wprowadzali, czynsz za ich dwupokojowe mieszkanie (36 mkw.) wynosił około 550 zł. W ostatnim roku - 768 zł. Po podwyżce, od września br., mieliby płacić 944 zł. I to jest dla nich nie do przełknięcia.

-Żadnych pieniędzy do depozytu nie odkładamy z dwóch powodów. Po pierwsze, na bieżąco śledzimy sytuację lokatorów z Wrocławia, którzy pozwali swój TBS. Rozwój toczących się tam już procesów, a wcześniej - wycofanie się TBS z podwyżki - podnoszą nas na duchu. Jesteśmy przekonani, że i oni, i my w Toruniu wygramy te sprawy. Po drugie, jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi i zawsze dysponujemy jakąś rezerwą finansową. To, gdzie ją mamy odłożoną, jest naszą prywatną sprawą. Niby dlaczego mielibyśmy pieniądze trzymać w sądowym depozycie, szczególnie przez długi czas, a nie w banku? - pyta retorycznie Adam.

Dodajmy, że zalecenie dotyczące odkładania różnicy czynszu w depozycie wielu lokatorom z toruńskiego JAR-u podniosło ciśnienie. Tak samo jak niedawne ogłoszenie TTBS-u o tym, że poszukuje pracownika na stanowiska inspektora ds. czynszów i windykacji. Nabór dyktowany jest aktualnymi, uzasadnionymi potrzebami kadrowymi Towarzystwa. Niektórzy lokatorzy jednak od razu poczuli, że "to nie przypadek"...
Poznaj ciekawe grupy lokalne na Facebooku:

Bunt nie tylko w wielkich miastach i nie tylko przeciwko podwyżkom

"Obywatel TBS" - tak nazywa się portal internetowy, konto na Facebooku i Instagramie, stworzone przez zbuntowanych lokatorów TBS-wskich. Powstał z myślą po pierwsze o wrocławianach, ale zaczął gromadzić informacje z różnych części kraju. Lokatorzy z wielkich aglomeracji dowiadują się tym sposobem, że i w mniejszych, jak ostatnio choćby w Tarnobrzegu, bunt też się rodzi.

-Problemy ze spółkami TBS, miejskimi i prywatnymi, kumulują się od lat. Horrendalne czynsze; również te ich składniki, które powinny być na poziomie czynszów spółdzielni i wspólnot, ogromne podwyżki, brak opieki nad budynkami, mieszkaniami, osiedlami i inne nadużycia - wyliczają problemy założyciele "Obywatela TBS". -Stworzyliśmy społeczność mieszkańców TBS z całej Polski. Walczymy o uczciwe czynsze, składamy pozwy do sądów, wspierają nas prawnicy. Wywieramy presję na polityków i na zmianę ustawy. Zbieramy wiedzę: i prawną, i o konkretnych problemach danego osiedla czy nadużyciach spółek.

Co na TBS-y? Sytuacja wygląda różnie. We Wrocławiu wycofano się z podwyżek, co nie skłoniło jednak lokatorów do cofnięcia pozwów z sądu. W Toruniu prezes Towarzystwa nieodmiennie podkreśla, że podwyżki są uzasadnione i nie przekraczają dozwolonych prawem stawek.

WARTO WIEDZIEĆ. TTBS podkreśla, że prawa nie łamie- nawet w przypadku osiedla JAR i 37-procentowej podwyżki czynszu

  • TTBS zaznacza, że w kwestii podwyżek czynszów prawa nie łamie. -Zgodnie z ustawą i umową naszej spółki, czynsz w Toruńskim TBS nie może przekraczać 4 proc. wartości wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych w województwie kujawsko-pomorskim. Obecnie, od 25 marca 2022 roku, wskaźnik ten wynosi dla Gminy Miasta Toruń 5 885,30 zł, co oznacza maksymalną wysokość czynszu, jaka może być ustalona w zasobie Spółki, w wysokości 19,61 zł. Na żadnej nieruchomości nie przekraczamy maksymalnej wartości czynszu - podkreśla prezes Beata Żółtowska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Lokatorzy kontra TBS. Bunt rozlewa się po kraju! Toruń, Wrocław, Warszawa, Kraków... - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
ta sprawa pokazuje ze polak rzadzic nie potrafi i tyle ;]
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie