17 maja premier Izraela Benjamin Netanjahu przedstawił nowy, koalicyjny rząd Izraela. Tworzą go przedstawiciele dwóch największych partii - Likudu, na czele z Netanjahu oraz Niebiesko-Białych, do tej pory opozycyjnych, którym przewodzi Beni Ganc. Nowy rząd liczy sobie 36 ministrów i 2 premierów, którzy będą sprawować władzę rotacyjnie. Porozumienie to kończy trwający rok kryzys rządowy - w Izraelu trzykrotnie organizowano wybory, jednak żadnej partii nie udało się zebrać większości niezbędnej do rządzenia krajem. Jednym z punktów porozumienia między stronnictwami jest plan aneksji terytorialnych na Zachodnim Brzegu Jordanu - terytorium palestyńskim, na którym przeprowadzana jest systematyczna akcja osadnictwa żydowskiego.
Czy dojdzie do aneksji? Protestują obie strony konfliktu.
Plan wywołał oburzenie mniejszości i diaspory palestyńskiej, a także sporej części Izraelczyków. W zeszłą sobotę tysiące osób wyszło na ulice izraelskich miast, aby zaprotestować przeciwko rządowemu planowi aneksji. Protestujący nieśli ze sobą flagi palestyńskie i banery z hasłem "NIE dla aneksji, NIE dla okupacji, TAK dla pokoju i demokracji".
W piątek izraelska policja wydała zezwolenie na przeprowadzenie protestu, pod warunkiem zachowania dystansu między protestującymi.
Protesty wspierane są przez lewicową partię Meretz, której przywódca nazywa plany aneksji "zbrodnią wojenną" i przestępstwem przeciwko demokracji.
Izraelczycy przeciwko aneksji?
Czy przeciętny Izraelczyk wspiera rządowe plany aneksji? Według majowego badania przeprowadzonego przez Izraelski Instytut Demokracji, aż 44,7% Izraelczyków popiera plany przejęcia Doliny Jordanu. Najnowsza ankieta, przeprowadzona przez niezależną Inicjatywę Genewską, wskazuje jednak, że przeciwko przejęciu jest aż 41,7% obywateli Izraela, a za - jedynie 32,2 %. 48% badanych uznało, że projekt przekreśla szanse na porozumienie z Palestyńczykami. Tylko 3,2% respondentów uznało, że poszerzanie izraelskich wpływów na terytorium palestyńskim powinno być uznane za priorytet nowego rządu (42,2% uznaje za priorytet poprawę sytuacji ekonomicznej, a 24,6% reformę służby zdrowia).
Sprawiedliwości dla Eyada al-Halaka
Przypomnijmy, że nie są to jedyne protesty, które przetoczyły się w ostatnim czasie przez Izrael. Setki osób protestowały w Tel-Awiwie, Hajfie i Jerozolimie, przeciwko przemocy izraelskich sił porządkowych. Protestujący domagali się sprawiedliwości dla 34-letniego Eyada al-Halaka, autystycznego Palestyńczyka, który został zastrzelony przez izraelską policję. Szczególne oburzenie wywołał fakt, że niepełnosprawny al-Halak, był nieuzbrojony i bezbronny. W 2019 roku co najmniej 132 Palestyńczyków zginęło z rąk policji, natomiast w 2018 aż 296. Organizatorzy protestów solidaryzują się jednocześnie z amerykańskim ruchem Black Lives Matter, przeciwstawiając się brutalności i rasizmowi służb porządkowych wobec czarnoskórych obywateli USA.
