Gniazdo przy skrzyżowaniu dróg w Tryszczynie ma już ze 20 lat. Zawsze jest pełne. Klara i Konrad co roku wracają do wsi
Kilkanaście lat temu energetycy zbudowali na słupie dla boćków specjalną platformę. Konrad jest większy i przylatuje pierwszy. Obleci okolice i naprawia gniazdo. Po tygodniu, dwóch przylatuje Klara.
Kilka dni temu sołtys Tryszczyna Tomasz Gordon poinformował nas o pojawieniu się Konrada w gnieździe. - Konrad przyleciał Czekamy więc na Klarę - powiedział. I wieś doczekała się. Wczoraj około godz. 11. przyleciała też Klara. - Widać, że radość ze spotkania jest wielka! - mówi Tomasz Gordon.
Tomasz Gordon
INFO Z POLSKI - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju