MInister sportu stanął za Energą Manekin Toruń. Drużyna...

    MInister sportu stanął za Energą Manekin Toruń. Drużyna niesłusznie wyrzucona z Superligi?!

    (jp)

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Konrad Kulpa od stycznie nie mógł grać w Superlidze.

    Konrad Kulpa od stycznie nie mógł grać w Superlidze. ©Lech Kamiński

    Seria walkowerów i karna degradacja toruńskiej drużyny były niesłuszne. Minister Andrzej Biernat podważył wszystkie decyzje Polskiego Związku Tenisa Stołowego w tej sprawie.
    Konrad Kulpa od stycznie nie mógł grać w Superlidze.

    Konrad Kulpa od stycznie nie mógł grać w Superlidze. ©Lech Kamiński

    Torunianie z Superligi zostali karnie zdegradowani w trakcie ostatniego sezonu. Powodem było sześć walkowerów, które PZTS nałożył na Energę Manekina za bezprawne występu Tajwańczyka Wuh Chi-Chi w lidze chińskiej już po podpisaniu umowy w Toruniu.

    Klub od początku nie zgadzał się z sankcjami, skierował sprawę do prokuratury, poprosił ministerstwo sportu o kontrolę w Polskim Związku Tenisa Stołowego. Energa Manekin przede wszystkim zarzucała PZPS, że decyzje nie zapadły zgodnie z regulaminem związku.

    Pierwszą bitwę torunianie wygrali, bo znamy już wyniki ministerialnej kontroli w PZPS.
    Minister Andrzej Biernat wstrzymał wykonanie uchwały Zarządy PoZTS z dnia 23 września w sprawie zatwierdzenie Regulaminu Rozgrywek na sezon 20013/14. Co to oznacza? Minister podzielił zdaniem toruńskiego klubu, że wszystkie przepisy określające przebieg postępowania prowadzącego do ukarania zawodników i klubu za nieprzestrzeganie regulaminu PZTS powinny być uchwalone przez Walne Zgromadzone Delegatów PZTS a nie przez Zarząd PZTS. Tymczasem Energę Manekina zdegradował Wydział Rozgrywek, który zgodnie z regulaminem, nie miał takich uprawnień. Okazało się także, że zarząd związku bezprawnie rozszerzył katalog kar dyscyplinarnych o karę walkowera oraz odsunięcie od meczu zawodnika.

    Jakie to ma konsekwencje? Od decyzji ministra nie przysługuje odwołanie, ale strona, która się z nią nie zgadza, może w ciągu 14 dni złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Energa Manekin ma prawo teraz przynajmniej domagać się zwrotu kosztów wykupienia dzikiej karty na kolejny sezon, a nawet odszkodowania od PZTS.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018