Lokalny promotor (firma Paul Sergeant Events), z którym BSI Speedway współpracowała w Australii, nie był w stanie organizować turnieju.
Choć GP Australii została wpisana do kalendarza indywidualnych mistrzostw świata w tym roku, to dokładna data nie została potwierdzona. Teraz wiadomo już, że turniej w ogóle się nie odbędzie.
- Chcieliśmy zorganizować turniej w Australii, ale zdecydowaliśmy, że powinniśmy to robić tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że możemy zapewnić jakość, jakiej oczekują od nas zawodnicy, kibice i cała społeczności SGP - powiedział Torben Olsen, dyrektor zarządzający BSI Speedway.
Zapewnił jednocześnie, że BSI nadal stara się znaleźć lokalnego promotora w Australii, który pomógłby zorganizować wydarzenie w kolejnych latach. - Rozmawialiśmy z wieloma ludźmi i będziemy kontynuować te rozmowy. Mam nadzieję, że Grand Prix jeszcze wróci do Australii.
Póki co wiadomo, że ten sezon w cyklu Grand Prix - jak kilka poprzednich - zakończy się w Toruniu. Indywidualnego mistrza świata poznamy 5 października na Motoarenie.
DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU