Motoserce bije dla wszystkich [zdjęcia]

wa
Współtwórcy akcji - (od lewej) Jakub Bieniecki, Maciej Mielczarski, Jacek Bieniecki i Marek Lipiński.
Współtwórcy akcji - (od lewej) Jakub Bieniecki, Maciej Mielczarski, Jacek Bieniecki i Marek Lipiński. Wojciech Alabrudziński
Na placu przed włocławską Wzorcownią odbyła się masowa zbiórka krwi. To część ogólnopolskiej akcji zorganizowanej przez motocyklistów zrzeszonych w Kongresie Polskich Klubów Motocyklowych.

Głównymi partnerami akcji byli: Polski Czerwony Krzyż oraz Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Włocławskim koordynatorem zbiórki był klub motocyklowy "Gremium M/C Włocławek". Ponadto na placu Grodzkim odbyły się koncerty grup rockowych. Można było także zobaczyć i dosiąść motory. Nie zabrakło zabytkowych maszyn.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kat
Oczywiście nie podważam, tego co zrobili honorowi krwiodawcy, podziwiam ich oddanie i doceniam. Chcialbym jednak, żeby ktoś, kto napisal ten artykuł rozwinął pojęcie "włocławska wzorcownia" - od kiedy ten prywatny obiekt jest włocławski czyli jak można wnioskować należy do miasta? Wlocławski to może być urząd miasta, hala sprtowa, cmentarz, park, ulica ale nie prywatny obiekt. Za dodanie do nazwy obiektu przymiotnika określającego miejsce położenia typu "warszawski", "zakopiański" czy inny związany z nazwą miasta wąładze innych miast biorą słone opłaty, a u nas nawet nikt nie odważyłby się czegoś takiego zaproponować! Ciekawe czy redaktor opisując budkę z hot-dogami również użyje takiego górnolotnego określenia. Z tego właśnie wynika, że media jawnie wspierają pewną grupę prywatnych właścicieli trzymających w łapach lokalny rynek pracy robiąc im takie darmowe reklamy, a przecież ten obiekt ma własną stronę internetową i tam może się reklamować do woli...
J
Jacek Bieniecki
<7> Wszystkim, którzy wzięli udział i podzielili się tym, co mają najcenniejsze, serdecznie dziękuję. <7>
Dodaj ogłoszenie