Muzeum Auschwitz wzmacnia zabezpieczenia; 100 tys. zł nagrody trafi do osób, które pomogły policji

IAR (domi)
fot. wikipedia
Udostępnij:
Muzeum Auschwitz po piątkowej kradzieży napisu "Arbait macht frei" wzmocniło zabezpieczenia. To jednak rozwiązanie czasowe, bo muzeum musi wspólnie z policją opracować nowy system ochrony miejsca pamięci.

Jednak jak mówi dyrektor muzeum Piotr Cywiński objęcie monitoringiem całego terenu, obejmującego przestrzeń prawie 200 hektarów, nie będzie możliwe. Dlatego terenu muzeum będą pilnować patrole. Prawdopodobnie będzie ich więcej i zostanie zmieniony rytm ich pracy. Tak będzie przynajmniej do czasu opracowania nowych procedur.

Są zarzuty za kradzież tablicy z muzeum w Auschwitz

Dyrektor Cywiński podziękował policji za natychmiastowe działanie i złapanie złodziei. Dodał, że liczy na szybkie wyjaśnienie całej sprawy. Do czasu zakończenia śledztwa nie będzie wyciągał konsekwencji wobec strażników, którzy w nocy z czwartku na piątek patrolowali były obóz. W przekonaniu Piotra Cywińskiego ochrona obiektu zachowała się zgodnie z procedurami. Jedyny zarzut, jaki można mieć do strażników, to spóźnione poinformowanie policji o zdarzeniu. Stracono z tego powodu około kilkudziesięciu minut - uważa dyrektor Cywiński.

Dyrektor dodał, że muzeum i Ministerstwo Kultury wypłacą 100 tysięcy nagrody dla osób, które pomogły policji w złapaniu złodziei.

Wśród złodziei tablicy z Auschwitz są dwaj bracia z Lipna oraz zięć byłego komendanta policji

Poniżej publikujemy podziękowanie i list dyrektora Muzeum dr Piotra M.A. Cywińskiego.

Chciałbym w imieniu własnym oraz w imieniu wszystkich pracowników Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau złożyć wyrazy największego podziękowania polskiej Policji za bardzo szeroko zakrojoną akcję zakończoną odzyskaniem zuchwale zrabowanego historycznego napisu "Arbeit macht frei". Waga tego wydarzenia jest ogromna, bowiem napis ten jest jednym z najważniejszych symboli tragedii II wojny światowej, Zagłady i cierpienia ofiar obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Dziękuję wszystkim osobom, które w tych najtrudniejszych dla nas dniach były razem z nami i okazywały nam solidarność. Wśród nich było wielu byłych więźniów, dla których te wydarzenia były chyba najbardziej bolesne. Dziękuję Prezydentowi Rzeczypospolitej Lechowi Kaczyńskiemu. Dziękuję także bezpośrednio zaangażowanym w tę sprawę przedstawicielom rządu premiera Donalda Tuska, a w szczególności dziękuję za ogromne wsparcie i zaufanie ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego Bogdanowi Zdrojewskiemu i generalnemu konserwatorowi zabytków Tomaszowi Mercie.

Pragnę zauważyć, że pierwszy zagraniczny głos wsparcia i solidarności, jaki do nas dotarł pochodził od Avnera Shaleva, dyrektora Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie. To dla mnie bardzo istotny sygnał ukazujący, że bardzo podobnie rozumiemy wyzwania dzisiejszego świata.

Przed nami długa praca. Dotychczas Miejsce Pamięci było chronione priorytetowo przed codziennym wandalizmem, konsekwencjami szerokiego udostępniania terenu, a przede wszystkim przed nieuchronnymi skutkami upływającego czasu. Nigdy dotąd w swojej ponad 60-letniej historii Muzeum nie stało się obiektem tak perfidnego ataku. Nie znam dziś jeszcze motywów sprawców, ale w moim osobistym odczuciu był to okrutny atak na Pamięć, atak na nas wszystkich.

Od trzech dni prowadzimy intensywną analizę naszego systemu ochronnego. Z pewnością niektóre procedury i priorytety bezpieczeństwa, w obliczu tak strasznego i niewyobrażalnego zdarzenia, będą zredefiniowane. Dotychczasowy Plan Ochrony był uzgadniany z Policją, ale sądzę, że w najbliższym czasie zaproponujemy zmiany w niektórych jego zapisach.

W ostatnich latach rozwinęliśmy metody monitoringu i zabezpieczeń elektronicznych przede wszystkim w budynkach, gdzie przechowywane są poesesmańskie archiwa i przedmioty poobozowe. Monitoring wideo był rozbudowywany na razie głównie w przestrzeni byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. Jego wielkość - ponad 170 hektarów - jest specyficznym wyzwaniem dla ochrony.

Sprawcy przecięli napis "Arbeit macht frei" na trzy części. Gdy tylko zakończą się czynności policyjne, wykonane zostaną niezbędne prace konserwatorskie. Oryginał powróci na swoje autentyczne miejsce tylko w sytuacji, gdy będzie można uznać, że jest całkowicie bezpieczny. Jego wartość, jako symbolu niewyobrażalnego cynizmu i skrajnego zła, jest dla nas wszystkich nadrzędna.

Niezmiernie ważne są intencje sprawców, lub osób które ten haniebny czyn zleciły. Mam ogromną nadzieję, że Policji uda się wyjaśnić całą rzecz do końca i poznamy wówczas wszystkie okoliczności tego zbezczeszczenia Miejsca Pamięci.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ehhhhh
Nieuki i ślepcy to piszą ! Analfabeci, tragedia. No ludzie ARBEIT, a nie jakieś arbAit. Zresztą na zdjęciu jest ten napis, wystarczyło przepisać. ehhhhhhh
Dodaj ogłoszenie