Na gorąco

Adam Szczęśniak
Adam Szczęśniak
Adam Szczęśniak fot. arch. GP
Komentuje Adam Szczęśniak

Zanim polscy piłkarze wybiegli na pierwszy mecz mistrzostw Europy, z Niemcami w Klagenfurcie, w naszym - słynącym z poczucia humoru - narodzie przyjął się dowcip: w Austrii i Szwajcarii zagramy trzy mecze: otwarcia, o wszystko i o honor. Pierwszy mamy za sobą...

Przegraliśmy. No i co? Tragedia się stała? Powinniśmy przywyknąć, wszak to już dwunasty raz (mamy też cztery remisy i zero zwycięstw). Niemcy byli faworytem, grali niemal jak u siebie (choć polscy fani byli w przewadze), wygrali zasłużenie, bo gole dla nich zdobywał niechciany niegdyś w polskiej kadrze Łukasz Podolski rodem z Gliwic. Ale to już za nami. Teraz dwa mecze, miejmy nadzieję, że oba o wszystko, z Austrią i Chorwacją.

Leo Beenhakker, holenderski cudotwórca, który po raz pierwszy wprowadził naszą reprezentację do EURO, jest spokojny. Obiecuje swoim podopiecznym "skopanie tyłków ", ale mówi to z sympatią. Wierzy w naszych piłkarzy, we wspaniały, jak w niedzielę, doping tysięcy polskich gardeł, w łut szczęścia, którego zabrakło z Niemcami.

Tę wiarę próbują w nim zabić jednak różni "wszechwiedzący", którzy już dawno wypadli z piłkarskiego obiegu. Bez żenady, a jednocześnie bez żadnych dowodów, wieszczą na łamach prasy i z okienka stacji ze słoneczkiem, że Błaszczykowski i Kuszczak za dużo pyskowali, więc wylecieli z kadry; że w reprezentacji rządzi menadżer De Zeuew; dziś czekam jeszcze na słowa o tym, że Żurawski "ściemnia "z kontuzją, nie chcąc firmować poczynań Beenhakkera. Bez sensu!

Selekcjonerowi na pewno nie brakuje kłopotów kadrowych, on wziął na siebie odpowiedzialność za dobór zawodników, on będzie rozliczany za wynik w EURO.

Dajmy mu jednak pracować w spokoju. Wierzę, że przeciętni Austriacy i Chorwaci są w zasięgu biało-czerwonych, że nasi nie powtórzą MŚ' 2006 w Niemczech. Już jest lepiej. O wiele przyjemniej oglądało mi się porażkę 0:2 z Klagenfurtu niż tą 0:1 sprzed dwóch lat.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcin

Całkowicie sie zgadzam! Polacy grali dobrze, a zgryźliwe komenatrze Hajty, który jedynie w Big Brotherze potrafi występować mogą denerwować. Polsat niestety lożę komentatorów dobrał żałośnie. Co do meczów kolejnych, to myśle, że 4 punkty będą na pewno. Czy więcej? zobaczymy. pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie