MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Na niektórych polach w Kujawsko-Pomorskiem stoi woda, a eksperci stwierdzają suszę w naszym regionie. Jak to możliwe?

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Możemy w dużym stopniu decydować o ilości wody wnikającej do gleby, utrzymywanej przez nią i dostępnej dla roślin
Możemy w dużym stopniu decydować o ilości wody wnikającej do gleby, utrzymywanej przez nią i dostępnej dla roślin Pixabay
Na niektórych polach w Kujawsko-Pomorskiem stoi woda, a Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa Puławach stwierdza suszę także w naszym regionie. Jak to możliwe?

Spis treści

Prof. dr hab. inż. Dariusz Jaskulski z Politechniki Bydgoskiej zauważa, że rolnicy, sadownicy czy działkowcy coraz częściej widzą skutki niedoboru wody w glebie i pytają, z czego to wynika i co w tej sytuacji robić?

Dwie podstawowe przyczyny

- Podstawowe przyczyny wydają się być dwie - wyjaśnia profesor. - Pierwsza to ilość, intensywność i rozkład czasowy opadów atmosferycznych w okresie wegetacji. Drugą jest możliwość przyjęcia i zatrzymania wody w glebie.

Bo sama ilość opadów nie decyduje o uwilgotnieniu gleby: - Nierzadko krótko po intensywnych deszczach czy burzach w glebie brakuje wody dostępnej dla roślin i pojawiają się komunikaty o suszy glebowej – tłumaczy Dariusz Jaskulski. - Dzieje się tak, gdy opady są wprawdzie duże, ale krótkotrwałe, a gleba w krótkim czasie nie jest w stanie przyjąć wody równomiernie na całym polu. Nadmiar wody spływa wówczas do miejsc najniżej położonych. Powstają tam jej zastoiska, „kałuże”, natomiast wyżej na dużej powierzchni pola już po kilku dniach gleba jest sucha.

Nie mamy bezpośredniego wpływu na pogodę. - Możemy jednak w dużym stopniu decydować o ilości wody wnikającej do gleby, utrzymywanej przez nią i dostępnej dla roślin – uważa profesor. - Zależy to bowiem od właściwości gleby i sposobu postępowania z nią w trakcie działalności rolniczej czy użytkowania działki. Trzeba zatem robić wszystko, aby każda pojawiająca się „kropla wody” została zatrzymana w glebie.

Im większa zawartość próchnicy, tym lepiej gleba chłonie wodę

Co można zrobić, żeby woda po glebie nie spływała, ale w nią wsiąkała?

- Nie powinna ona spływać po powierzchni zbitej, zaskorupionej gleby, tylko wsiąkać w nią niezależnie czy opady są krótkotrwałe, ale intensywne czy długotrwałe o małym lub średnim natężeniu – dodaje prof. Jaskulski. - Służy temu m.in. większa zawartość próchnicy w glebie, gdyż to ona chłonie i utrzymuje wodę jak gąbka. Jedna tona próchnicy może zatrzymać nawet 3-5 ton wody. Zwiększając zawartość próchnicy w glebie o 1%, zwiększa się jej ilość o około 30-50 ton. W takim przypadku gleba może zatrzymać 100-250 ton wody więcej niż przed wzrostem zawartości materii organicznej. Woda do gleby wnika przez kanaliki o większej średnicy, ale utrzymuje się w niej w kanalikach małych, wąskich. Dlatego występowanie jednych i drugich jest równie potrzebne. Ich właściwą proporcję gwarantuje struktura gruzełkowa gleby. Zatem do takiej struktury powinny prowadzić nasze działania, następnie ją utrzymywać, a nie degradować, niszczyć.

Nawadniaj z rozsądkiem, żeby nie powstała skorupa

Podlewanie działki w samo południe to wciąż nie jest rzadki widok. Poza tym, czy nawadnianie w czasie upału, z pomocą węża ogrodowego albo z deszczownic rozbryzgujących wodę, ma sens?

- Nawadnianie działa jak deszcz, jest źródłem wody dla roślin, ale może ubijać glebę, rozmywać jej strukturę, co po wyschnięciu w słońcu prowadzi do powstania nieprzepuszczalnej skorupy – wyjaśnia profesor. - Wodę powinno się aplikować przy użyciu zraszającej konsoli, a najlepiej stosować nawadnianie kroplowe, zwłaszcza podpowierzchniowe. Jednak najczęściej, z powodu dużej wydajności, używane są deszczownie z działkiem nawadniającym. Aby ograniczyć niekorzystne oddziaływanie tego sposobu nawadniania na glebę, należy stosować dysze o małej średnicy, a zabieg wykonywać rano, wieczorem i w nocy, unikając upalnej pogody.

To też może Cię zainteresować

Profesor zwraca uwagę, że produkcja rolnicza, ze względu na dużą skalę oraz konieczność maksymalnego wykorzystania drogich urządzeń, wymusza często deszczowanie nawet w niekorzystnych warunkach: - Wówczas należy mieć świadomość ewentualnych skutków i możliwości ich ograniczania. Na przykład, gdy wytworzy się skorupa glebowa kolejna dawka wody powinna być mała, aby gleba nawilżyła się i była w stanie przyjąć wodę z kolejnego zabiegu. W czasie upałów mniejsze ryzyko powstania skorupy glebowej występuje, gdy nawadniamy pole już okryte przez rośliny. W takich warunkach mniejszą są także straty wody przez parowanie z powierzchni gleby.

Zdaniem profesora korzystnie na strukturę gleby, zwłaszcza jej wierzchniej warstwy, która decyduje o wnikaniu, wsiąkaniu wody do gleby, wpływają:

  • ograniczona intensywność uprawy płużnej, zwłaszcza niedopuszczenie do rozpylenia suchej lub zamazania mokrej wierzchniej warstwy gleby,
  • bezorkowa uprawa gleby, a zwłaszcza uprawa pasowa,
  • uprawa międzyplonów, szczególnie w postaci roślin z długim, rozbudowanym, palowym korzeniem,
  • pozostawianie dużej ilości resztek roślinnych i mulczu na powierzchni gleby,
  • uprawa międzyplonów, szczególnie w postaci roślin z długim, rozbudowanym, palowym korzeniem i dużej ilości biomasy nadziemnej,
  • regularne stosowanie nawozów naturalnych i innych organicznych,
  • zrównoważone nawożenie mineralne z wapnowaniem i stosowaniem magnezu,
  • umiejętne nawadnianie w odniesieniu do sposobu, czasu i ilości aplikowanej wody.

Test na obecność dżdżownic. Im jest ich więcej, tym lepsza żyzność gleby

- Dla racjonalnego wykorzystania wody opadowej i/lub z nawadniania równie ważna, co zawartość materii organicznej, a także struktura gleby i stan jej powierzchni, jest możliwość szybkiego wsiąkania do głębszych warstw i tam jej gromadzenia – zauważa prof. Jaskulski. - W tym względzie nie do przecenienia jest obecność i aktywność dżdżownic. Z jednej strony drążą one kanaliki w glebie, a z drugiej strony przyczyniają się do powstawania próchnicy.

Zdaniem profesora testy na obecność dżdżownic, czyli ich liczbę w warstwie uprawnej i warstwach niżej położonych, są jedną z podstawowych ocen żyzności gleby: - Organizmy te do rozwoju i właściwego funkcjonowania muszą mieć dopływ materiału organicznego, jak resztki roślinne, mulcz, nawozy organiczne. Sama gleba nie powinna być często naruszana intensywnymi uprawami i zawierać zarówno wodę, jak i powietrze.

Taki stan łatwo uzyskać stosując konserwującą uprawę, z ograniczaniem uprawy odwracającej, wprowadzając międzyplony i pozostawiając resztki roślinne, w tym słomę nie zagospodarowaną rolniczo jako źródło węgla dla organizmów glebowych i racjonalnie stosując chemiczne środki produkcji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ubezpieczenie maszyn rolniczych. Kiedy jest obowiązkowe?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska