reklama

Najbogatsi zapłacą wyższe składki do ZUS. Biedni dołożą do ich wysokich emerytur

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Zaktualizowano 
123FR
Najpierw w głowie premiera urodził się pomysł zniesienia limitu 30-krotności składek do ZUS, a teraz został zapisany w projekcie budżetu na 2020 r. Rząd liczy dodatkowe miliardy. Jednak zmiany uderzą również w najmniej zarabiających.

Oto akapit z uzasadnienia projektu budżetu na 2020 rok: „Na dochody budżetowe będą miały wpływ planowane zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych związane ze zniesieniem ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe”.

To dodatkowo 5- 7 mld złotych

Dziś przepis mówi, że roczna podstawa składek ZUS nie może być wyższa niż 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.

- W tym roku wynosi ono 142 950 zł, a powyżej tej sumy najlepiej opłacani pracownicy nie płacą składek - przypomina prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów. - Rząd chce znieść limit 30-krotności. To może oznaczać, że w przyszłym roku nawet 350 tys. najbogatszych zapłaci kilkukrotnie wyższe składki niż dziś. Za to do budżetu wpłynie dodatkowo 5-7 mld zł rocznie.

- Uderzy to we wszystkich podatników, także najbiedniejszych - komentuje Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan. - Zostaną bowiem obciążeni ciężarem finansowania wypłaty emerytur i rent dla najlepiej zarabiających w przeszłości osób, w kwotach sięgających kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Żeby mieć pieniądze na programy społeczne, rząd funduje problemy swoim następcom i rodakom.

„Nie powinno być rolą systemu ubezpieczeń społecznych zapewnienie gwarancji utrzymania poziomu życia najbogatszym osobom, które dysponują szerokimi możliwościami zabezpieczenia się na przyszłość. Właśnie z tego powodu w znacznej części krajów Unii Europejskiej funkcjonują rozwiązania podobne do polskiego limitu 30-krotności, jak np. Austrii, Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii, Słowacji, Czechach, Hiszpanii czy Szwecji” - wymienia Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich w rozmowie z portalem businessinsider.com.pl.

FPP wskazuje, że zniesienie limitu składek na ZUS uderzy również w pracodawców zatrudniających najlepiej opłacanych specjalistów: „Co ciekawe, na jednej stronie uzasadnienia do projektu przyszłorocznego budżetu rząd pisze, że największym zagrożeniem dla niego jest zaognienie sytuacji na rynku pracy, by na innej zapisać zmiany w składkach ZUS, które mogą doprowadzić do odpływu najlepiej opłacanych kadr, zwiększenia kosztów zatrudnienia, zmniejszenia konkurencyjności i rentowności przedsiębiorstw w kraju, co odbije się na krajowym rynku pracy oraz całej gospodarce.

Wzrosną obciążenia

- Oponenci rządu uważają, że obietnice złożone przez czołowych przedstawicieli władz, Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, sfinansowane zostaną z podwyższenia różnego rodzaju obciążeń, a wśród kosztami manipulacyjnymi ze likwidowanych OFE, podwyżką akcyzy na papierosy i alkohol czy właśnie likwidacją limitu składek na ZUS. Te obciążenia nazwano „nową dziesiątką Kaczyńskiego” - podsumowuje dr Czesław Giryn, ekspert ekonomiczny Nadwiślańskiego Związku Pracodawców Lewiatan.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

u
uhu
4 września, 8:34, Gość:

panie profesorze Gomułka, dlaczego pana tak martwi, że bogacze będą się dzielić z biednymi. Chyba, że pan do tych bogatych należy i tak bardzo boi się pan o swoją kasę.

A czemu bogaci mają się dzielić wszystkim z mniej bogatymi? Bogaci zarabiając więcej, płacą większe podatki - i to nie proporcjonalnie większe, bo przeskakują przez próg 32%. Czyli mocniej finansują funkcjonowanie szkół, szpitali, straży, policji itd. - z czego korzystają też biedni.

Jakbyś miał trzy ładne córki, to wypożyczyłbyś na noc jedną sąsiadowi, który samotnie żyje? Przecież taka jest idea dzielenia się z wszystkimi...

G
Gość

Ciekawe co powiedzą na to górnicy?

G
Gość

panie profesorze Gomułka, dlaczego pana tak martwi, że bogacze będą się dzielić z biednymi. Chyba, że pan do tych bogatych należy i tak bardzo boi się pan o swoją kasę.

Z
Zbych

Rząd coś na to wymyśli żeby brać a nie dawać.Przecież jest ustawa która mówi że merytura nie może być wyższa jak 250% średniej krajowej

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3