Najwyższa Izba Kontroli o rynku energetycznym: Tracą konsumenci

Katarzyna PaczewskaZaktualizowano 
Gwałtowne zjawiska atmosferyczne narastają z roku na rok i powodują częstsze oraz dłuższe przerwy w dostarczaniu prądu
Gwałtowne zjawiska atmosferyczne narastają z roku na rok i powodują częstsze oraz dłuższe przerwy w dostarczaniu prądu Fot. Karolina Misztal
Prawa konsumentów energii elektrycznej nie były w pełni respektowane. Na rynku pojawili się nieuczciwi sprzedawcy - grzmi Najwyższa Izba Kontroli. Urząd opublikował raport dotyczący tego rynku.

Okazuje się, że po umożliwieniu odbiorcom prądu wolnego wyboru jego dostawcy, na rynku pojawili się nieuczciwi sprzedawcy korzystający z niewiedzy i naiwności klientów.

Bierność i brak współpracy

- Niewydolny system ochrony konsumenta, bierność administracji rządowej oraz brak współpracy pomiędzy organami państwa przyczyniały się do nasilenia nieuczciwych praktyk - podaje NIK.

Przeczytaj też: Prąd w 2019 r. zdrożeje? Bez podwyżek firmy energetyczne będą miały straty

Wśród najczęstszych problemów wskazywanych przez rzeczników konsumentów na tym rynku znalazły się: stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych przez sprzedawców alternatywnych celem zawarcia umowy sprzedaży poza lokalem (98 proc.), stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych wobec osób starszych 65 plus (58 proc.), naruszenie obowiązków informacyjnych w procesie zmiany sprzedawcy (36 proc.), nieuzasadniona wysokość kar nakładanych w przypadku wcześniejszego odstąpienia od umowy sprzedaży zawartej na czas określony (26 proc.), nieterminowe dostarczanie rachunków za energię (26 proc.), nieczytelność umów (23 proc.), niska świadomość konsumentów o funkcjonowaniu tego rynku w Polsce i/lub swoich praw (18 proc.), nieczytelność faktur (10 proc.), brak weryfikacji rzeczywistego zużycia energii przez kilka lat lub opóźnienia z weryfikacją stanu licznika przy zmianie sprzedawcy (9 proc.) i długotrwałość realizowania umów przyłącza do sieci (6 proc.).

Przypomnijmy, polski system energetyczny w dużej mierze opiera się na przestarzałej i niskoefektywnej infrastrukturze. Z jednej strony prowadzi to do wzrostu ryzyka dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, z drugiej naraża nas na bieżące straty finansowe. Jak wynika z wyliczeń Biura Bezpieczeństwa Narodowego, z powodu złego stanu linii energetycznych oraz przestarzałych rozwiązań technologicznych, w czasie przesyłu „ginie” ponad 7 proc. wytworzonej energii. Generuje to straty w wysokości ponad 2 mld zł rocznie.

Czytaj również: Prąd, gaz i paliwo - będą kosztować nas już wkrótce więcej. To przełoży się na ceny produktów, usług i transportu

Potwierdzają to dane NIK dot. struktury wieku infrastruktury dystrybucyjnej (na dzień 31 grudnia 2017 r.). Przykładowo 30 lat lub więcej ma: 67 proc. linii wysokiego napięcia, 57 proc. średniego napięcia i 47 proc. niskiego napięcia.

Spółkom dystrybucyjnym nie udało się zapewnić odbiorcom końcowym gwarancji nieprzerwanych dostaw energii. Jednym z czynników wpływających na awaryjność sieci i ich wrażliwość na zjawiska atmosferyczne jest ich wiek” - tłumaczy urząd.

- Dodatkowo niski stopień wdrożenia inteligentnych sieci elektroenergetycznych i wrażliwość istniejących na gwałtowne zjawiska pogodowe powodują, że polski odbiorca czeka na wznowienie dostaw prądu zdecydowanie dłużej niż w innych krajach Unii Europejskiej - czytamy w raporcie.

Przeczytaj: Wysokie ceny prądu dla firm podniosą koszty produkcji. „Kowalskich” to także dotknie

Nie dla wszystkich

Ponadto niewielu konsumentów może korzystać z rozwiązań pozwalających oszczędzać energię, bo inteligentne liczniki w Polsce nadal są rzadkością.

NIK podkreśla, że do skutecznego egzekwowania praw konsumenta niezbędne jest wprowadzenie dodatkowych rozwiązań prawnych. Konieczne jest przyjęcie uregulowań poprawiających sytuację konsumenta w obszarach: zmiany sprzedawcy energii, ochrony odbiorcy, którego nie stać na energię i wdrażania inteligentnych sieci elektroenergetycznych.

Bez zmian ani rusz

- Polskę czeka duża zmiana na rynku dostaw energii do gospodarstw domowych - mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK. - Na razie ceny prądu dla odbiorców indywidualnych należą jeszcze do jednych z najniższych w Unii Europejskiej. Jest to jednak możliwe tylko dlatego, że rynek energii nie jest jeszcze w pełni uwolniony, a ceny energii dla gospodarstw domowych wciąż są cenami regulowanymi. NIK już teraz jednak przestrzega - brak działań ze strony ministra energii i brak instrumentów chroniących obywateli może spowodować, że Polska nie będzie w przyszłości gotowa na przyjęcie unijnych przepisów przewidujących całkowitą liberalizację rynku. Mało tego, NIK zwraca także uwagę, że indywidualni klienci muszą zostać do tej zmiany odpowiednio przygotowani.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3