Pracę podjęło w tym czasie tylko 252 mieszkańców powiatu.
Liczba bezrobotnych, którzy przychodzą się rejestrować do PUP jest tej zimy większa niż rok temu. Tu najboleśniej widać brak koniunktury w gospodarce. W lutym zgłosiło się do urzędu z prośbą o rejestrację 786 mieszkańców powiatu nakielskiego. To o 165 osób więcej niż rok temu. Trudno w takiej sytuacji o optymizm. Jest kiepsko, choć pracodawcy nie zgłaszają na razie zamiaru grupowych zwolnień pracowników.
Po miesiącach spadku liczba bezrobotnych pnie się w górę zbliżając się do granicy 6 tysięcy (dokładnie bez pracy jest 5 tys. 930 osób). Przewagę wśród nich stanowią kobiety (jest ich 3 tys. 356). Mniej niż rok temu jest też ofert pracy.
- Wzrost liczby bezrobotnych w ostatnim miesiącu będzie miał niewątpliwie konsekwencje. Spodziewać się należy wzrostu stopy bezrobocia, która jeszcze w styczniu wynosiła 20,1 procent - prognozuje Przemysław Ulatowski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nakle.
W tej sytuacji małą raczej pociechą jest informacja, że nie jesteśmy - jak to było przed laty na szarym końcu w województwie, bo wyższą stopę bezrobocia odnotowano w powiatach: grudziądzkim, lipnowskim, sępoleńskim, włocławskim ziemskim, żnińskim, oraz chełmińskim.
Tylko Sadki się trzymają
We wszystkich prawie gminach powiatu nakielskiego zanotowano w ostatnich tygodniach wzrost liczby bezrobotnych. Wyjątkiem jest gmina Sadki, gdzie odnotowano spadek (o 13 osób).
Największy wzrost zarejestrowanych stwierdzono w gminie Nakło (o 134 osoby), w gminie Kcynia (o 56 osób) oraz w gminie Mrocza (o 43 osoby). W gminie Szubin wzrost jest nieco mniejszy (o 37 osób).
Obecnie trwa nabór wniosków od pracodawców na organizację 8-miesięcznych staży dla osób bezrobotnych. Przyjmowane będą one w PUP jeszcze tylko dziś i jutro.
(ms)