Zobacz wideo: Rynek pracy odporny na pandemię
W poniedziałek 11 października na antenie Polskiego Radia minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapewnił, że rząd nie zamierza wprowadzać nauki zdalnej. – Nie ma szans w najbliższej przyszłości na to, żebyśmy systemowo znów przekazali dzieci rodzicom i zamknęli w czterech ścianach – powiedział.
To też może Cię zainteresować
Przed komputerami dzieci mniej się nauczą niż w szkole
Lekcje na odległość nie budzą entuzjazmu zarówno wśród nauczycieli, uczniów, jak i rodziców. Tych ostatnich Santander Consumer Bank poprosił o ocenę zdalnej edukacji, przeprowadzając badanie na potrzeby raportu „Polaków portfel własny: szkoła 2.0 egzamin z powrotu”. Prawie 50 proc. rodziców stwierdziło, że ich dziecko gorzej radziło sobie podczas lekcji online, a ok. 40 proc. ocenia je jako mniej wartościowe niż zajęcia prowadzone w tradycyjny sposób.
Rodzice wskazywali też na problem braku fizycznego kontaktu dzieci z koleżankami i kolegami (19,7 proc.). Co dziewiąty rodzic wspominał o nierównym poziomie nauczycieli, jeśli chodzi o umiejętności korzystania z technologii i sprzętu komputerowego (11,5 proc.).
– Postawie rodziców trudno się dziwić. Polskie szkoły wcześniej nie były przystosowane do nauczania na odległość, więc jego wprowadzenie było dla wszystkich sporym wyzwaniem – mówi Marta Michałków, starszy menedżer ds. marketingu i rozwoju produktów kartowych z Santander Consumer Banku. – Z nową formą nauki pojawiły się też problemy, takie jak potrzeba zakupu odpowiedniego, często drogiego sprzętu czy znalezienia miejsca, w którym dziecko mogłoby uczestniczyć w zajęciach online w rodzinach wielodzietnych.
Nie wszystkie dzieci mają w domu komputer
Okazuje się, że nadal są problemy z dostępem do komputera czy internetu.
– Wciąż nie wszyscy nasi uczniowie mają komputery, szczególnie w rodzinach wielodzietnych - mówi Anna Kwiatkowska, dyrektor SP nr 10 we Włocławku. - W zeszłym roku szkolnym wypożyczaliśmy laptopy dzieciom, ale niestety, sprzęt wracał uszkodzony. Postanowiliśmy więc, że w tym roku wypożyczeń nie będzie. Tak, jak wcześniej uczniowie, którzy nie mają dostępu do komputera, mogą przyjść do szkoły i uczestniczyć w zdalnych lekcjach. Poza tym jesteśmy przygotowani do ewentualnej nauki na odległość.
Iwona Szaro, dyrektor SP nr 4 w Inowrocławiu, również zaznacza, że w razie potrzeby placówka jest przygotowana do prowadzenia zajęć zdalnych. - W ubiegłym roku szkolnym wypożyczaliśmy sprzęt uczniom. Teraz możemy wypożyczyć go mniej, bo musimy liczyć się z tym, że część dzieci może uczyć się zdalnie, ale część będzie w szkole. A przy korzystaniu z dziennika elektronicznego laptop musi być na każdej lekcji. Mamy nadzieję, że rodzice wykazali się odpowiedzialnością i zaopatrzyli dzieci w odpowiedni sprzęt. Na szczęście dotychczas nie było większych problemów z internetem. Nawet uczniowie mieszkający na wsi łączyli się na lekcjach bez kłopotów.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na X!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?