Nie wszyscy w regionie powitali nowy 2022 rok na wolności. Choćby fałszywy Mikołaj

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Nie wszyscy powitali nowy 2022 rok na wolności...
Nie wszyscy powitali nowy 2022 rok na wolności... Archiwum policji
Udostępnij:
39-latek spod Bydgoszczy był poszukiwany listem gończym. Gdy policjanci weszli do jego domu, ukrył się na dachu. Udawał Mikołaja. Funkcjonariusze nie wierzą jednak ani w fałszywych Mikołajów, ani gwiazdorów.

Pechowo zaczął się nowy, 2022, rok dla mieszkańca Koronowa w powiecie bydgoskim. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności za kierowanie po pijanemu i za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. 2 stycznia jeszcze swoją sytuację pogorszył.

Policjanci ustalili, że poszukiwany może mieszkać na terenie Bydgoszczy. Zapukali do typowanego mieszkania w kamienicy. Drzwi otworzyła żona mężczyzny. Powiedziała, że mąż przebywa w delegacji. To nie przekonało funkcjonariuszy. Zauważyli niedomknięte okno dachowe. Jeden z policjantów wszedł na dach i górą przeszedł na kamienicę obok.

- Tam, za kominem, ukrył się 39-latek - informuje kom. Przemysław Słomski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Trafił do komisariatu, a potem do więzienia. Zgodnie z wyrokiem, spędzi w nim najbliższy rok i 2 miesiące.

Skok przez okno

Nie tylko on niefajnie przywitał nowy rok. Właśnie 1 stycznia w bloku w Grudziądzu odbywała się libacja. - W czasie spotkania towarzyskiego 47-letni mężczyzna kilkukrotnie uderzył 53-latka, po czym pokrzywdzony wyskoczył z okna, doznając licznych obrażeń ciała - mówi podkom. Robert Szablewski, rzecznik Komendanta Miejskiego Policji w Grudziądzu. - Z miejsca został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.

Do sprawy zatrzymano 47-letniego mężczyznę i 45-latkę. Oboje byli pijani. Mężczyźnie grozi 5 lat więzienia.
W Szubinie (powiat nakielski) funkcjonariusze dostali w pierwszy styczniowy weekend informację o intruzie. - Zostali poproszeni o interwencję w mieszkaniu na terenie miasta, gdzie zgłaszająca nie mogła się pozbyć nieproszonego gościa - szczegóły zdarzenia podaje podkom. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nakle. - Sytuacja szybko została opanowana. 31-latek w asyście mundurowych wyszedł z lokalu.

Jego personalia sprawdzono w policyjnych systemach. Wyszło na jaw, że od ponad miesiąca jest poszukiwany do odbycia kary w związku z przestępstwem gróźb, jakie miał na sumieniu. Teraz przyszłość ma zaplanowaną - spędzi 5 miesięcy za kratkami.

Siła (nie)pohamowania

Pewien włocławianin pierwszy dzień nowego roku również zalicza do straconych. Dosłownie, bo 35-latek tego dnia stracił na 3 miesiące prawo jazdy, za to dostał 1500 złotych mandatu i punkty karne. To dlatego, że rozwinął prędkość do 102 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym.

Przypomnijmy: zgodnie z nowymi przepisami (w bieżącym roku weszła w życie nowelizacja Prawa o ruchu drogowym), zaostrzone zostały kary dla sprawców wykroczeń drogowych. Za przekroczenie prędkości o 52 km/h, taka czekała zatem kara na pirata.
Nałożeniem wyższego mandatu, w wysokości 2500 zł, zakończyła się nazajutrz interwencja w Inowrocławiu. 37-latek mknął 126 km/h na dopuszczalnej pięćdziesiątce. Prawko tak samo stracił.

Nie tylko w województwie kujawsko-pomorskim wybrani powitali kolejny rok - mimo niechęci - z mundurowymi. - Napastnik najpierw przewrócił 65-letnią panią na ziemię, potem uderzył pięścią w twarz i zabrał torebkę - takie zgłoszenie odebrał dyżurny policji w Suwałkach. - W torebce były dokumenty, karty płatnicze i 30 złotych.

Minął tydzień i policja wpadła na trop rozbójnika. To 24-latek. Niezłe z niego ziółko: miał przy sobie amfetaminę.
W Rudzie Śląskiej trwała impreza sylwestrowa. 56-latek akurat wyszedł na spacer z psem. Zwrócił uwagę młodemu mężczyźnie, który bił innego świętującego mężczyznę. 26-latek niby zrozumiał i najpierw odszedł. Sprawa okazała się rozwojowa, gdy po chwili odwrócił się i podbiegł, powalając właściciela psa na chodnik, zadając liczne ciosy. Wcześniej ten sam młodzieniec wywołał awanturę z kilkoma młodymi ludźmi i jeszcze na placu zabaw pobił mężczyznę z dzieckiem.

Odurzony i pijany kierowca

Są zdarzenia, o których latami się nie zapomina. Był 1 stycznia 2014. W Kamieniu Pomorskim w województwie zachodniopomorskim kierowca wjechał w grupę ośmiu osób.

Pięć z nich zginęło na miejscu. To trzech mężczyzn i dwie kobiety. Do szpitala trafiło troje dzieci: 10-letnia dziewczynka oraz chłopcy w wieku 10 i 8 lat. Starszego chłopca nie udało się uratować.
26-letni sprawca był pijany i odurzony narkotykami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie