Niewiarygodne, ile przez koronawirusa przybyło zgonów. Trzecia fala pandemii pogrąża nas w żałobie

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
O prawie 29% więcej ludzi zmarło w naszym województwie od początku tego roku, w porównaniu z ubiegłym. - Niech nikt nie mówi, że koronawirusa mamy pod kontrolą - podkreśla pracownik zakładu pogrzebowego.

3829 mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego zmarło w ciągu pierwszych sześciu tygodni bieżącego roku. Rok temu w tym samym czasie, a więc zanim dopadła nas pandemia, odnotowano na naszym terenie 2723 zgony. Tak wynika z najnowszych danych Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Badań Regionalnych w Bydgoszczy. W niektórych rejonach wzrost jest jeszcze bardziej dramatyczny. Chociażby w Bydgoszczy. - W lutym bieżącego roku zarejestrowaliśmy 528 zgonów, natomiast w lutym ubiegłego roku było to 390 zgonów - mówi Iwona Gassowska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Bydgoszczy.

To oznacza wzrost o ponad 35 proc., porównując do sytuacji sprzed roku. A przecież na początku tego roku trzecia fala koronawirusa jeszcze nas nie zaczęła atakować. W wybranych podregionach (takie kategorie stosują statystycy, zajmujący się danymi demograficznymi) województwa pogrzebów jest obecnie jeszcze raz tyle, ile było przed rokiem. Przykład stanowi podregion świecki. W ostatnim tygodniu stycznia br. zmarło 58 osób, rok przedtem - 26.

- Te liczby mówią za siebie. Nikt mnie nie przekona, że koronawirusa mamy pod kontrolą - komentuje pracownik zakładu pogrzebowego w regionie. - Przed epidemią organizowaliśmy przeważnie 22-24 pogrzeby miesięcznie. Odkąd w kraju pojawił się COVID-19, mamy ich nawet 30. A nasz zakład nie zajmuje się pochówkiem zmarłych z powodu koronawirusa, tylko pogrzebami „zwykłych” ludzi. To może skutek ograniczonego w dobie pandemii dostępu do lekarzy specjalistów.

Niektórzy znawcy przekonują, że koronawirus jest niczym III wojna światowa. Tyle, że tym razem wróg jest niewidzialny. 2020 rok przeszedł do historii. Zajął niechlubne 2. miejsce w rankingu najbardziej śmiertelnych lat powojennej Polski. Tak często ludzie umierali na początku lat 50-tych. Wtedy w Europie (podobnie, jak teraz wirus) szalała zabójcza grypa.

Na przełomie października i listopada 2020 roku dopadła nas druga fala koronawirusa. Tak, jak zapowiadali wirusolodzy, była straszniejsza od pierwszej, wiosennej. Jesienią w Kujawsko-Pomorskiem umierało w ciągu tygodnia (a nie miesiąca!) nawet ponad 750 ludzi. Tak było chociażby w drugiej połowie listopada. Między 16 a 22 listopada w regionie zarejestrowano 758 zgonów. W analogicznym okresie poprzedniego roku, czyli wówczas, gdy mało kto z nas słyszał o koronawirusie, zmarło 429 mieszkańców województwa.

Mówi się, że obecna, czyli trzecia już covidowa fala, przyniesie jeszcze bardziej dramatyczne skutki. Koronawirus uderzył tym razem w lutym - i w lutowych zestawieniach już go było widać. W ciągu tygodnia 7-14 lutego w regionie odeszło 568 osób. To o 120 więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej, zatem tak, jakby codziennie w regionie umierały 4 osoby więcej niż zwykle.

Niż demograficzny a koronwirus

Wielu nas ubywa, mało przybywa. Zanim nastała doba koronawirusa, demografowie zaznaczali: - Przyrost naturalny w Polsce jest coraz niższy. Ogólna liczba urodzeń stale się zmniejsza. Jeżeli trend się utrzyma, to w ciągu najbliższych 35 lat liczba mieszkańców naszego kraju spadnie o ponad 4,5 miliony.

Wygląda na to, że nie trzeba będzie czekać tak długo. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika bowiem, że liczba ludności Polski zmalała o 115 tysięcy do 38,27 mln w 2020 roku. Tzw. stopa ubytku rzeczywistego (takim określeniem posługują się statystycy) wyniosła minus 0,3%. To oznacza, że na każde 10 tys. ludzi ubyło 30 osób. Kolejne porównanie: w 2019 roku było to 7 osób.

Obecnie najwięcej Polek rodzi pierwsze dziecko między 25. a 30. rokiem życia. 28 lat to tzw. wiek środkowy matek. Odkąd towarzyszy nam pandemia, pary zdecydowały się przełożyć decyzję o macierzyństwie na spokojniejsze czasy, czyli te bez COVID-19. Pierwsze dzieci, które zostały poczęte już w dobie koronawirusa, przyszły na świat na przełomie roku. Efekt odłożonych decyzji przyszłych rodziców da się zauważyć w danych z poszczególnych urzędów stanu cywilnego.

Przykładem jest Bydgoszcz. - W styczniu bieżącego roku zarejestrowaliśmy 430 noworodków, a w styczniu ubiegłego roku 521 dzieci - informuje Iwona Gassowska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Bydgoszczy.
Spadek liczby urodzeń nie jest jednak zasadą. W lutym 2021r. w tym samym mieście odnotowano 494 urodzenia, a przed rokiem - 421.

Depresja urodzeniowa

W Polsce od ćwierć wieku mówi się o depresji urodzeniowej. Innymi słowy, mała liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń. Powoduje, że Polska się i wyludnia, i starzeje. Ostatnio pandemia przyczynia się do takiego stanu rzeczy. Zjawisko urodzeń na minusie występuje jednak od lat, zatem nie tylko covidowe czasy są temu winne.

Zmieniło się nasze podejście do zakładania rodziny. Dla wielu młodych rodaków kariera jest ważniejsza od tego, żeby zostać rodzicami. To dlatego do czynienia mamy z depresją urodzeniową.

Gorsze nastroje Polaków w pandemii, depresja temu winna

Jeszcze jeden rodzaj depresji daje się nam we znaki. Jak wskazują eksperci z UCE RESEARCH i SYNO Poland w swoim nowym raporcie, ponad 42 proc. Polaków odczuło pogorszenie zdrowia psychicznego w czasie pandemii. - Jako główną przyczynę problemu ankietowani przeważnie podają złe znoszenie izolacji społecznej - wskazują autorzy badania. - Obniżenie nastroju, zaburzenia snu i niepokój to najczęściej wymieniane objawy. Blisko 80 proc. osób, które teraz je ma, nie doświadczało ich przed pandemią.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie