Nowy dźwig w grudziądzkiej marinie nie działa od ponad dwóch lat. Nad Wisłą ma powstać slip do wodowania łodzi

Daniel Dreyer
Daniel Dreyer
Dźwig do wodowania łodzi w marinie w Grudziądzu został zbudowany ponad 2 lata temu. Jest w pełni sprawy, ale nie został uruchomiony, bo miasto nie ma jeszcze wszystkich pozwoleń Piotr Bilski
Choć dźwig do wodowania łodzi w grudziądzkiej marinie zbudowano już ponad 2 lata temu, to do dziś nie został on uruchomiony. Miasto Grudziądz szuka właśnie firmy, która zbuduje slip do samodzielnego wodowania łódek w Wiśle. Od dawna czekają na to żeglarze, wędkarze, policjanci i strażacy.

Zobacz wideo: Szczepionkę na COVID-19 dostaniemy w pracy? Są nowe informacje!

Brak możliwości zwodowania łodzi to największy mankament mariny w Grudziądzu

Grudziądzką marinę oddano do użytku we wrześniu 2014 roku. Obiekt ma prawie wszystko co potrzebne jest wodniakom. A "prawie", bo brakuje tutaj slipu do wodowania łodzi. O potrzebie jego zbudowania od lat mówią: wędkarze, żeglarze, motorowodniacy, a także strażacy i policjanci.

Na początku w marinie miał być dźwig, później slip...

Przypomnijmy: w pierwotnych planach budowy mariny w Grudziądzu była budowa dźwigu do wodowania łodzi i żaglówek. Zrezygnowano z niego ponieważ inwestycja była zbyt droga. W ten sposób, kiedy we wrześniu 2014 r. oddawano do użytku nowoczesną marinę, była ona wybrakowana: w grudziądzkim porcie nie można było łódki zwodować.

Latem 2015 roku ówczesny wiceprezydent Grudziądza Marek Sikora zapowiadał zbudowanie przy marinie nie tylko slipu, ale całego kanału ze slipem.

Informowaliśmy o tym tutaj:

Kanał ten miałby powstać między mariną a mostem nad Wisłą, miał być na tyle długi, aby nurt Wisły nie utrudniał wodowania łodzi. Ratusz na tę inwestycję chciał pozyskać dofinansowanie unijne. Kanał ani slip nie powstały.

Ostatecznie w grudziądzkiej marinie zbudowano dźwig, ale od dwóch lat on nie działa

Za to podczas modernizacji obiektów Klubu Wioślarskiego „Wisła” zbudowano dźwig dla łodzi w porcie.

Modernizacja ta zakończyła się jesienią 2018 r., ale dźwig - choć jest w pełni sprawny - do dziś uruchomiony nie został, bowiem ratusz nie ma jeszcze wszystkich koniecznych do tego pozwoleń. Te mają zostać uzupełnione w najbliższym czasie.

Dlatego w marinie łódź postawić na wodę albo ją z niej wyciągnąć, można tylko za pomocą dźwigu na ciężarówce. Usługę taką można w marinie zamówić, ale kosztuje słono: 250 zł.

Brak slipu to problem nie tylko wodniaków. Także policjantów i strażaków, którzy w razie konieczności zwodowania łodzi do prowadzenia akcji ratunkowych korzystają teraz z przyczółku wojskowego mostu tymczasowego. Zjazd do rzeki jest tutaj jednak bardzo stromy i o ile strażackie wozy są w stanie utrzymać przyczepę z łodzią, to cywilne auta mogą okazać się zbyt lekkie. Tym bardziej, że nurt Wisły w tym miejscu bywa naprawdę silny.

O to, aby budowę slipu w Grudziądzu wprowadzić do tegorocznego budżetu miasta, wnioskowali radni Koalicji Obywatelskiej.

I projekt ten ma być realizowany. Co prawda nie w porcie, ale niedaleko powstać ma - wreszcie! - slip do wodowania łodzi.

Slip zbudowany ma zostać na nabrzeżu gen. Gustawa Orlicz-Dreszera, między elektrownią wodną na Trynce a przyczółkiem mostu tymczasowego. Zjazd ma być utwardzony i wykonany pod takim kątem , aby możliwe było wyciągnięcie łódki wędkarskiej samochodem osobowym. Szacunkowy koszt tej budowy to 140 tys. zł. Teraz miasto wysłało zapytania ofertowe do firm, które mogłyby slip zbudować.

Grudziądz. Otwarcie mariny festyn rodzinny

Polecamy także:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obserwator grudziądzki

Należy chyba zadać pytanie jak to jest, że miasto zapłaciło za niesprawne urządzenie. W normalnej praktyce biznesowej przyjęte jest, że płatność jest dokonana po WSZYSTKICH ODBIORACH TECHNICZNYCH.

Ktoś to jednak odebrał z ramienia miasta. Pytanie kto i dlaczego miasto przez prawie trzy lata nic z tym nie zrobiło. Może powinna się tym zainteresować prokuratura skoro nasze pieniądze leżą w błocie a w zasadzie na nabrzeżu Mariny.

Panie Prezydencie szedł Pan do wyborów z hasłami odnowy i nowymi porządkami, pora pokazać, że to nie były tylko puste słowa.

Dodaj ogłoszenie