Od wczoraj PCC Rail Arriva wozi mieszkańców regionu

(olo, dd)
Jako pierwsze, "prywatnym pociągiem” wyjechały wczoraj o 5.05 rano z Chojnic Beata Kiedrowska i Ania Wójcik
Jako pierwsze, "prywatnym pociągiem” wyjechały wczoraj o 5.05 rano z Chojnic Beata Kiedrowska i Ania Wójcik Fot. aleksander knitter
Z niewielkim opóźnieniem wyjechał z Chojnic do Bydgoszczy pierwszy w Polsce prywatny pociąg konsorcjum PCC Rail i Arrivy.

Przypomnijmy. Nasze region jest pierwszym w Polsce, który przełamał monopol PKP w przewozach pasażerskich. Mieszkańców regionu wozi konsorcjum PCC Rail z Jaworzna i Arrivy z Wielkiej Brytanii.

Czyściej i milej
Od wczoraj na niezelektryfikowanych liniach regionalnych podróżnych wozi prywatna firma. Ceny biletów pozostały te same, ale jak zapowiadają właściciele PCC Rail Arriva, u nich pociągi mają być bardziej czyste, a obsługa milsza.
Nowy przewoźnik - konkurencja dla PKP - korzysta z 13 szynobusów, należących do samorządu województwa kujawsko-pomorskiego, własny autobus szynowy oraz "starsze" wagony, które mają jednak jeździć tylko tymczasowo.

Jako pierwsze, "prywatnym pociągiem" wyjechały wczoraj o godz. 5.05 rano z Chojnic Beata Kiedrowska i Ania Wójcik. - Jedziemy z dyskoteki do domu - powiedziały nam pierwsze pasażerki, które o tym, że nie jadą pociągiem PKP, dowiedziały się od załogi pociągu.

Z Grudziądza prosto do Wrocławia
Na wprowadzeniu kolejowej konkurencji w regionie najbardziej skorzystali mieszkańcy Grudziądza. Wzrosła bowiem ilość osobowych połączeń m.in. z Toruniem i Laskowicami Pomorskimi.

Najważniejsze jednak, że z - przez lata marginalizowanego przez PKP - Grudziądza odjeżdżają teraz trzy bezpośrednie pociągi pospieszne: do Wrocławia, Krakowa i Warszawy.

Do odjeżdżającego pierwszy raz "Wrocławianina" wsiadło wczoraj kilkadziesiąt osób.

- W tygodniu, szczególnie przed świętami, pasażerów będzie na pewno dużo więcej - przekonywała kierownik pociągu Ewa Linowiecka.
Skład odjechał z dwuminutowym opóźnieniem.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

:P

A
ArKoKo
Proszę się nie przejmować chwilowymi problemami Arrivy - może byc już tylko lepiej. Wszem i wobec wiadomym jest, że moloch o nazwie PKP jeszcze nie przełknęła gorzkiej pigułki w postaci przegranego przetargu w Kujawsko-Pomorskim i będzie robiła wszystko aby wam życie "umilić". Lecz dni PKP są policzone ... Po 2010 roku Polska będzie zmuszona do otwarcia rynku kolejowego na terenie kraju i Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi puszczą ją z torbami ... OBY !!!
n
niedoświadczony maszynista
W dniu 10.12.2007 o 22:07, Fishman napisał:

Pierwszy pociąg i jego opóźnienie to mały pryszcz w porównaniu do tego co działo się później. Pociągi przyjeżdżały na stacje nawet z 1-2h opóźnieniem. Niektóre odwołano. Takiej premiery nie życzyłby sobie nikt. Sam czekałem 40min na stacji (to i tak stosunkowo mało) po czym przyjechał bus - komunikacja zastępcza i zabrał nas do kolejnych stacji. Kierownik jednak sam nie wiedział dobrze gdzie ma jechać później, jak sprawa będzie wyglądała jutro. Świadczy to nie tyle o awaryjności autobusów szynowych, ale o niedoświadczeniu maszynistów. Tak to jest jak się ćwiczy na dzień przed wejściem na rynek...W dodatku nie mogłem sobie kupić miesięcznego na trasie którą jeżdżę do szkoły (poprzedni ze zniżką 80% okazał się nieważny - ciekawe zresztą, czy przerwa w świadczeniach jest karalna). Występuję błąd w systemie komputerowym i na dobrą sprawę nikt nie wie co robić. Tak więc pozostaje mi kupować pojedyncze bilety, które na dłuższą metę mogą doprowadzić do sporego uszczerbku zawartości portfela.Pozostaje mi jednak mieć nadzieję, że panujący chaos szybko przerodzi się w dobrze prosperującą firmę, ale jak mówią nadzieja matką głupich - dobrze, że jestem już w trakcie kursu na prawo jazdy. Życzę jednak powodzenia Arriva/PCC Rail w podbijaniu rynku przewozów regionalnych.


Życzę koledze minimum wiadomości na egzaminach na prawko ile mają maszyniści prowadzący złomy przekazane przez PR-y w ostatniej chwili bez wymaganego minimum użytkowego:płynów eksploatacyjnych itp.Łatwo ganić,inaczej wygląda wszystko kiedy patrzy cały kraj,a monopolista przewozowy robi pod górkę.
p
pity
Poprostu jeden wielki skandal i tyle!!!
I to ma być ta wysoka jakość usług
l
lenka83_83
Wielkie zapowiedzi: "Rewolucja na szynach" okazały się totalną porażką i klapą na szynach. Przez trzy dni doswiadczyłam (nie tylko ja ale pozostali podróżni) że podróż pociągiem nowego przewoźnika Arriva PCC okazała się kompletną porażką. Niestety jestem zmuszona dojeżdżać codziennie z Chojnic do Tucholi. Notoryczne spóźnienia lub w ogóle brak wyjazdu pociągu z przyczyn oczywiście technicznych:)- dzisiejszy poranek. Chaos na dworcu w związku z wykupionym już biletem miesięcznym wystawionym przez PKP. W kasach nikt nic nie wie. Masakra!!! I śmiem wątpić także w czystość i komfort podróży. Pociąg który dzisiaj miał ponad godzinne opóźnienie na trasie Tuchola- Chojnice okazał się średniej czystości i zimny- wręcz lodowaty. Miejmy nadzieję, że wszystkie opinie (negatywnych jest z pewnością więcej niż pozytywnych) doprowadzą do tego, że człowiek będzie mógł spokojnie zasnąć i nie myśleć: Czy oby na pewno jutro rano pociąg dowiezie mnie na czas do pracy? Z całego serca życzę tego przede wszystkim sobie jak i innym osobom korzystającym z usług nowego przewoźnika.
J
Janusz
Niedziela 9 grudnia. Wracam z Gdańska do Grudziądza przez Laskowice. O 21.55 mam pociąg nowego przewoźnika z Laskowic do Grudziądza. Okazuje się, że będzie opóźniony o 60 minut, później opóźnienie ulega wydłużeniu. "Przepraszamy podróżnych". Dworzec w Laskowicach czynny do 19.45. Nie ma więc gdzie przeczekać, posiedzieć. Na peronach zimno. Toalety też nieczynne. Mam bilet, a więc za wszystkie te przygody zapłaciłem.
Dzwonię do Grudziądza po taxi...
s
sowa83
Fishman wszędzie piszesz to samo!!! Ty czasami nie jesteś podstawiony przez PR-y. Jak wchodziły SKM czy TLK też były problemy, a Arriva Pcc to też ludzie i tez Twoi rodacy, ale widac że Polak Polakowi by oczy z zazdrości wydłubał zamiast pomóc i właśnie mamy tego efekt. Ogólnie to brakuje współpracy z molochem jakim jest PKP. Pamiętaj jednak, że prywatyzacja jeszcze nikomu źle nie zrobiła. Konkurencja jest zdrowa dla rynku i naród musi sobie zdać z tego sprawę. W państwowej firmie nie ma wiekszych zarobków niz na takim samym stanowisku w prywatnej. Także ludzie musicie zdać sobie sprawę, że to sie stało i trzeba podjąc wspólprace i pomóc nowowchodzącym, a nie sie unościć honorem i zamykać dworce decyzja dyrektora już ok godziny 22. Spóźnienia pociągów to rzecz normalna Panie Kieł...ski....
F
Fishman
Pierwszy pociąg i jego opóźnienie to mały pryszcz w porównaniu do tego co działo się później. Pociągi przyjeżdżały na stacje nawet z 1-2h opóźnieniem. Niektóre odwołano. Takiej premiery nie życzyłby sobie nikt. Sam czekałem 40min na stacji (to i tak stosunkowo mało) po czym przyjechał bus - komunikacja zastępcza i zabrał nas do kolejnych stacji. Kierownik jednak sam nie wiedział dobrze gdzie ma jechać później, jak sprawa będzie wyglądała jutro. Świadczy to nie tyle o awaryjności autobusów szynowych, ale o niedoświadczeniu maszynistów. Tak to jest jak się ćwiczy na dzień przed wejściem na rynek...
W dodatku nie mogłem sobie kupić miesięcznego na trasie którą jeżdżę do szkoły (poprzedni ze zniżką 80% okazał się nieważny - ciekawe zresztą, czy przerwa w świadczeniach jest karalna). Występuję błąd w systemie komputerowym i na dobrą sprawę nikt nie wie co robić. Tak więc pozostaje mi kupować pojedyncze bilety, które na dłuższą metę mogą doprowadzić do sporego uszczerbku zawartości portfela.
Pozostaje mi jednak mieć nadzieję, że panujący chaos szybko przerodzi się w dobrze prosperującą firmę, ale jak mówią nadzieja matką głupich - dobrze, że jestem już w trakcie kursu na prawo jazdy. Życzę jednak powodzenia Arriva/PCC Rail w podbijaniu rynku przewozów regionalnych.
`podrozny`
Bardzo ładny początek, tylko szynibusy te same i podróź taka sama jak dawniej.
Inauguracyjny pierwszy kurs w niedzielę z Chojnic do Bydgoszczy opóźniony o ponad pół godziny.
PONIEDZIAŁEK: Pociąg wyjeżdżający z Chojnic do Bydgoszczy o godz. 4.17 przybywa do Bydgoszczy nawet 3 minuty przed planem.
ALE: Od stacji Serock brak miejsc siedzących a im bliżej Bydgoszczy podróżni jadą ściśnięci jak "śledzie w beczce". Doczepione 2 wagony są bez oświetlenia i bez ogrzewania.
Pociąg przyjeżdżający do Bydgoszczy planowo o godz. 15.24 opóźniony o około 40 minut.
Pociąg wyjeżdżający z Bydgoszczy planowo o godz. 15.46 wyjeżdża z opóźnieniem ponad 20 min. Niesamowity tłok w wagonach. Pasażerowie złożeczą i wyzywają.
Pociąg wyjeżdżający planowo z Bydgoszczy o godz. 18.12 już wiadomo, że odjedzie z kokło 60 minutowym poóźnieniem.
TO TYLKO NIECAŁE DWIE DOBY DZIAŁANIA NOWEGO PRZEWOŹNIKA. A MIAŁO BYĆ TAK DOBRZE.
CO NA TO MARSZAŁEK WOJEWÓDŻTWA KUJAWSKO-POMORSKIEGO?.
r
railman
"BRAwo"!!samorząd województwa.Dyrektorze T.M. "gratulacje" osobiście dla Pana!!!I jeszcze dedykacja - przyjemnej i szybkiej dymisji z funkcji dyrektora departamentu infrastruktury!!!Życzy tego coraz większa grupa pasażerów z regionu!!!
p
porter
Chcialbym podzielic sie tylko pewna sugestia, niemialem jeszcze okazji by skorzystac z nowych polaczen, jednak przy okazji naprawy, czy tez wymiany torow nie lepiej by bylo zelektryfikowac linie w czterech kierunkach wychodzacych z Grudziadza, lub przynajmniej do Laskowic i Jablonowa Pom. to rozwiazalo by newralgiczne klopoty z polaczeniem miasta z innym regionami i miastami kraju. Z doswiadczenia wiem ze pociagi na tych liniach jezdza z predkoscia "przejazdzki rowerowej" i prawie nigdy nie dojezdzaja na czas by umozliwc przesiadke. Zycze powodzenia kolejom i nowej prywatnej firmie przewozowej.
s
szymon chyła
W Grudziądzu też nie obyło się bez spóźnienia. Planowany wyjazd do Chojnic 15.42, a z Brodnicy przyjechał z godzinnym opóźnieniem. Podejrzewam jednak, że w Jabłonowie Pomorskim któryś z pociągów PKP miał spóźnienie. Rano z Tucholi zamiast wyjechać o 7.36 wyjechał z 10 minutowym opóźnieniem. Mam nadzieję, że są to pierwsze koty za płoty..........
m
mietek
pociąg arrivy z Tucholi (wyjazd o 16:14) do Bydgoszczy, obecnie z przesiadką w Wierzchucinie był zawsze dobrym połączeniem dla studentów dojeżdżających do Poznania lub Wrocławia. Trudno powiedzieć kto tu zawinił, ale obecnie ten pociąg dojeżdża do Bydgoszczy głównej dosłownie kilka minut po godzinie odjazdu pociągu pośpiesznego relacji Gdynia-Poznań. Podejrzewam, że wiele osób było wczoraj zirytowanych tym faktem podobnie jak ja
l
ludek_3miasto
Przypuszczam, iż autor tego artykułu nie miał w dniu wczorajszym przyjemności podróżować wraz z nowym przewoźnikiem. Moja ocena jest jedna TRAGEDIA, połączenia relacji Grudziądz - Laskowice Pomorskie 2krotnie zostały odwołane (???) czy to ma świadczyć o nowej jakości która ma pojawić się na naszych torach, mam nadzieje, iż nie gdyż w przeciwnym razie nie wróże przyszłości wcześniej już wymienionej firmie. Ta sytuacja sprawiła, iż aby dotrzeć do 3miasta zmuszony zostałem jechać przez Malbork, nie dość że podróż w tym kierunku trwa baaaaaaardzo długo ze względu na tragiczny stan torów to jeszcze po przybyciu do samego Malborka konieczne było abym czekał kolejna godzinę!!!!! Jednym słowem TRAGEDIA!!!!!!
Dodaj ogłoszenie