MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Odbyły się już trzy rozprawy w sprawie mobbingu w Urzędzie Miasta Chełmna

Monika Smól
Monika Smól
W sprawie mobbingu w Urzędzie Miasta Chełmna odbyły się już trzy rozprawy w Sądzie Pracy w Grudziądzu
W sprawie mobbingu w Urzędzie Miasta Chełmna odbyły się już trzy rozprawy w Sądzie Pracy w Grudziądzu Rafał Przybylski
W grudziądzkim Sądzie Pracy odbyły się już trzy rozprawy dotyczące mobbingu w Urzędzie Miasta Chełmna. Powódką jest jedna z byłych już pracownic Wydziału Finansowego chełmińskiego magistratu. Z kolei pozwany został burmistrz jako reprezentant Urzędu Miasta Chełmna, ale mobbingu - na który zdaniem powódki nie reagował Artur Mikiewicz - dopuścić się miał skarbnik i kierowniczka tego wydziału.
od 16 lat

Przypomnijmy, w listopadzie 2021 roku pisaliśmy o tym, że byłe pracownice Urzędu Miasta Chełmna odważyły się głośno powiedzieć o mobbingu w Urzędzie Miasta Chełmna. identyczne głosy dochodziły do naszej redakcji już niemal rok wcześniej. Wówczas jednak nie było odważnych, które powiedziałyby głośno o problemie. Jesienią 2021 roku przyszło przełamanie.
- W kwietniu 2020 roku, gdy do pracy przyszedł nowy skarbnik praca urzędniczek w Urzędzie Miasta Chełmna zamieniła się w koszmar. Zastraszanie i poniżanie spowodowało, że wiele pracownic musiało korzystać z pomocy psychiatry, niektóre z nich chciały nawet odebrać sobie życie - mówiła nam wówczas była urzędniczka. Czułam się zaszczuta i zastraszona, niedoceniona, obrażana, psychicznie nie wytrzymałam współpracy z tym człowiekiem. Tym bardziej, że musiałyśmy pracować po godzinach.

Skarbnik Włodzimierz Zalewski zapewniał nas: - Nie stosowałem mobbingu wobec żadnych pracownic, jak również nie używałem słów wulgarnych.

Faktem jest, że aż pięć osób w ciągu zaledwie roku przestało być pracownikami Wydziału Finansowego Urzędu Miasta Chełmna.

Więcej w poniższym linku

Jedna z byłych już urzędniczek złożyła jesienią ubiegłego roku pozew do sądu pracy w Grudziądzu. Oskarżony został Urząd Miasta Chełmna reprezentowany przez burmistrza Chełmna Artura Mikiewicza. Powódka wskazuje, jako winnych: Włodzimierza Zalewskiego - skarbnika oraz kierowniczkę Wydziału Finansowego.

W grudziądzkim sądzie odbyły się już trzy rozprawy.

- Pierwsza przygotowawcza, następnie dwie, na których sąd przesłuchiwał moich świadków - informuje była pracownica magistratu w Chełmnie. - W sumie przesłuchanych zostało już osiem osób - trzech byłych, trzech obecnych pracowników, mój mąż i mama. Kolejna rozprawa 7 kwietnia i wówczas przesłuchana ma być jeszcze jedna pracownica urzędu. Wszyscy potwierdzają to, co zgłaszałam najpierw burmistrzowi miasta a on nie reagował, a następnie ujęłam to we wniosku do sądu. Każdy potwierdza, że skarbnik mówił o naszym wydziale "pokój nieudaczników". Sędzia pytała o to, czy zeznający pracownicy magistratu też pracowali po godzinach, czy wpisywali te nadgodziny. Potwierdzały, to co mówiłam, że zakazano nam wpisywania tych godzin, bo sekretarz miasta mówiła, że tylko nieudacznicy pracują po godzinach.

- Przesłuchani wkrótce zostaną skarbnik, kierownik wydziału, nowi pracownicy zatrudnieni w październiku i grudniu 2020, jeden "stary" pracownik - informuje powódka. - Na koniec może ja, burmistrz i sekretarz. Wsparciem jest dla mnie to, że urzędnicy, byli koledzy z pracy, kibicują mi. Mówią, że po urzędzie krążyła lista, na której mieli wpisywać się zwolennicy "nowego kierownictwa". Prawdopodobnie z powodu małej ilości podpisów ta lista potem zaginęła.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska