Pijany lekarz w Wąbrzeźnie. Ratownicy medyczni dostali po kieszeniach

Aleksandra Pasis
Pijany lekarz miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Pijany lekarz miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. sxc
Udostępnij:
Załoga karetki pogotowia, która nie zgłosiła, że jedzie z nimi do pacjentki pijany lekarz Marek L., została ukarana finansowo. Za brak czujności.

Takie wnioski i decyzje o konsekwencjach postępowania ratowników podjęła komisja powołana do oceny ich zachowania. Ile dokładnie ratowników medycznych kosztował "brak czujności"? Tego zdradzić nie chce Tomasz Ławrynowicz, prezes zarządu "Nowego Szpitala" w Wąbrzeźnie. W rozmowie z "Pomorską" przyznał, że wysokość kar wynika z kontraktów zawartych pomiędzy lecznicą a jej pracownikami.

Czytaj: Alkoholik leczył ludzi, choć powinien siedzieć za kratami! Marek L. po zwolnieniu z aresztu przepadł [wideo]

Przypomnijmy, że chodzi o zatrzymanie na dyżurze pijanego lekarza ( 3 promile alkoholu), który wraz z załogą jechał karetką pogotowia do staruszki z podejrzeniem udaru. Dopiero bliscy chorej zareagowali na bełkot doktora i wezwali policję, by zbadała jego stan trzeźwości. Jak się okazało, chirurg Marek L. był już wielokrotnie karany wyrokami sądowymi za różne przestępstwa, w tym m.in. za jazdę po pijanemu. Miał też zabrane na kilka lat prawo do wykonywania zawodu. "Pomorska" szeroko o tym pisała m.in. 9 maja.

Z informacji uzyskanych od prezesa Ławrynowicza wynika, że Marek L. nie pojawia się w Wąbrzeźnie. Podobnie twierdzą jego sąsiedzi z hotelu pielęgniarskiego, w którym mieszkał doktor. Nie chcą też rozmawiać o swoim współlokatorze. Starsza kobieta, którą spotkaliśmy w hotelu nieśmiało przyznaje: - Wiedziałam, że on lubi wypić - mówi seniorka. - Często ledwo szedł po korytarzu.
Marka L. czeka kolejny proces. Sąd orzeknie, czy naraził pacjentkę na utratę życia lub zdrowia.

Czytaj: Ratownicy z karetki wiedzieli, że lekarz jest pijany?

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
SANDIEGO
W dniu 26.05.2014 o 19:51, promil napisał:

Tak jak to jest w prywatnych spółkach-na pierwszym miejscu liczą się pieniądze i konekcje a dopiero pozniej kwalifikacje i kopetencje. Wygra ten, który zaproponuje najniższą stawkę.

 

  I jest najbardziej trzeźwy?  :rolleyes:

p
promil
Tak jak to jest w prywatnych spółkach-na pierwszym miejscu liczą się pieniądze i konekcje a dopiero pozniej kwalifikacje i kopetencje. Wygra ten, który zaproponuje najniższą stawkę.
S
SANDOKAN
W dniu 23.05.2014 o 17:39, SANDIEGO napisał:

 To w Polsce istnieje odpowiedzialność zbiorowa?  Tak postępowali Niemcy na terenach okupowanych przez Wehrmacht.  :unsure:

W Polsce wszystkie chłyty są dozwolone, nawet takie, które się wermachtowi nie śniły ;) ani w nocy ani w dzień.

S
SANDIEGO

 To w Polsce istnieje odpowiedzialność zbiorowa?  Tak postępowali Niemcy na terenach okupowanych przez Wehrmacht.  :unsure:

c
cwa

a może i prezesa szpitala ktoś by ukarał za to że zatrudnia takich lekarzy, a nie chłopaków którzy są nie winni, i bronią ich bliscy znajomi zmarłej którzy byli na miejscu?

Dodaj ogłoszenie