Piłeś? Płacisz za leczenie. Pan Szczepan obawia się, że dostanie rachunek

Anna Nowicka anna.nowicka@pomorska.pl tel. 52 326 31 55
sxc.hu
- Będzie pan musiał zapłacić prawie 7 tysięcy złotych za leczenie - poinformował lekarz naszego Czytelnika. Pana Szczepana napadnięto i został ranny. Wypił wcześniej alkohol. Zgodnie z prawem szpital ma obowiązek wystawić rachunek, gdy do wypadku doszło z powodu "procentów".

www.pomorska.pl/bydgoszcz

Więcej aktualnych informacji z Bydgoszczy znajdziesz również na podstronie www.pomorska.pl/bydgoszcz

- Wracałem od znajomego z imienin - opowiada nasz Czytelnik. - U niego wypiłem trochę alkoholu, jak to na imieninach. Nie awanturowałem się, ale spokojnie szedłem do domu. Do swojego bloku trafiłem około godziny pierwszej w nocy.

Pan Szczepan już na swojej klatce schodowej został napadnięty.
- Ktoś mocno uderzył mnie w głowę najprawdopodobniej kijem bejsbolowym. Usłyszałem, jak woła: "Oddawaj pieniądze gnoju!" - relacjonuje wzburzony Czytelnik. - Upadłem na drzwi sąsiada. On wezwał pogotowie i policję - dodaje.
Pan Szczepan trafił do Szpitala Uniwersyteckiego numer 2 im. dr. Biziela. Tam lekarz stwierdził, że ma pękniętą podstawę czaszki.
Czytelnik w szpitalu przebywał niecałe dwa tygodnie. Do tej pory ma zawroty głowy.
- Lekarz uprzedził mnie, że być może będę musiał zapłacić za leczenie - opowiada przejęty pan Szczepan. - Ile? Usłyszałem, że od 6,5 do 7 tysięcy złotych. A wszystko dlatego, że byłem pod wpływem alkoholu.

Dla naszego Czytelnika to duża suma pieniędzy.
- Pracuje ponad 40 lat - opowiada. - Jestem ubezpieczony, wcześniej nie byłem w szpitalu. Nie ze swojej winy zostałem napadnięty. Pewnie, gdybym był trzeźwy, też bym oberwał w głowę.
Okazuje się, że szpital jest ustawowo zobowiązany do wystawienia rachunku pacjentowi, jeżeli do wypadku, uszczerbku na zdrowiu doszło z powodu alkoholu.

- Ten przepis jest dość kontrowersyjny - przyznaje Kamila Wiecińska, rzeczniczka prasowa bydgoskich szpitali uniwersyteckich. - Są przypadki, gdy wiemy, że ewidentnie coś się wydarzyło z powodu alkoholu. Są jednak sytuacje, że nie ma takiej pewności. Załóżmy, że ktoś po wypiciu drinka przewrócił się na śliskim chodniku - pewnie gdyby był trzeźwy także by do tego doszło. Skąd lekarz może wiedzieć, czy na pewno alkohol jest przyczyną wypadku? - pyta rzeczniczka.

Ustawa nie podaje też, od jakiej ilości alkoholu we krwi pacjenta szpital musi domagać się pieniędzy za leczenie. - Prawo jednak jest prawem, a my musimy go przestrzegać - podsumowuje rzeczniczka. - Dlatego lekarz czasem prowadzi własne śledztwo.

Pan Szczepan nie dostał na razie rachunku. Powinien go otrzymać przy wypisie. - Boję się, że mogę go otrzymać w każdej chwili pocztą - opowiada zmartwiony.
Pomyłki w błędnej interpretacji wydarzenia mogą się zdarzyć. Co zrobić, jeśli ktoś dostałby w takiej sytuacji rachunek do zapłacenia?
- Pacjent musi napisać do nas oficjalną skargę, podając imię, nazwisko i adres - informuje Kamila Wiecińska. - Postaramy się wyjaśnić sprawę. Lekarz może nie znać wszystkich szczegółów wypadku.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~gość~

Dla naszego Czytelnika to duża suma pieniędzy.

To jest bez większego znaczenia i nie chore prawo tylko chora jego nadinterpretacja !!!
Gdyby gościu był pod wpływem narkotyków, a są one w pewnym sensie zabronione to i owszem, i nie po to człowiek płaci kilka setek miesięcznie zdrowotnego by musiał stykać się tak niemiłymi niespodziankami !!!
Dyskryminacja prawem zakazana !!! Na ten przykład cierpiący na tzw. "chorobę alkoholowa" w podobnej sytuacji i tak nie zapłacą złamanego grosza, bo najczęściej nie maja z czego, a pomocy udzielić każdemu człowiekowi trzeba - prawda?
Już powinno być coś z tym zrobione, to jest chore i źle rzutuje na tą nasza służbę zdrowia ...

t
tomeek

Chore Państwo Polskie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zapier........ cal życie, oddajesz polowe pensji "złodziejom" z rządu, a jak wypijesz sobie jedno piwo to od razu jesteś alkoholikiem, pijakiem i nie wiadomo kim jeszcze.......

A
A-Mail
W dniu 21.12.2009 o 14:29, kulfon napisał:

A-Mail, jak już musisz zaistnieć na forum i wrzeszczeć dużymi literami, to chociaż pisz bez "byków", których naliczyłem kilka. "Alkochol" czy alkohol, "Pacjet" czy pacjent, "lekarsiej" czy lekarskiej, "jezli' czy jeżeli lub jeśli, "przytym" czy przy tym, "sztrasburga" czy Strasburga, "wyraxnie" czy wyraźnie, "Podoie" czy Podobnie, "pobciaza" czy obciąża, "bedaxcego" czy będącego - i tak dalej? Piszesz wielkimi literami, bo się rzygać chce? Pewnie za dużo wziąłeś od rana, to i nie dowidzisz liter, i błędy walisz, no i na koniec rzygać się chce


Możesz powiedzieć co twój ( napisane specjalnie z małej litery, aby okazać szacunek dla autora tak nie związanego z tematem postu) post wnosi do tematu dyskusji??
W/g mnie nic!!
z
zalkap

Alkohol to legalna używka obłożona wysoka akcyzą, VATem i podatkiem CIT, który płaci sprzedający. Czławiek który został pobity pod wpływem alkoholu prawdopodobnie płacił składki na NFZ oraz jeżeli pił legalny alkohol zapłacił akcyzę i VAT, CIT zapłaci sprzedający, który dzięki alkoholowi ma pracę. Nie rozumiem dlaczego ktoś kto zgłosi się na pogotowie po spożyciu alkoholu ma płacić za udzieloną pomoc. Dlaczego karac ludzi za używanie legalnego środka odurzającego, podczas gdy przechodzień potrącony przez samochód dodczas przechodzenia przez jezdnię na czerwonym świetle za taką pomoc nie musi płacić. A przecież złamał prawo, czego nie można powiedzieć o osobie po "użyciu".

k
kulfon

A-Mail, jak już musisz zaistnieć na forum i wrzeszczeć dużymi literami, to chociaż pisz bez "byków", których naliczyłem kilka. "Alkochol" czy alkohol, "Pacjet" czy pacjent, "lekarsiej" czy lekarskiej, "jezli' czy jeżeli lub jeśli, "przytym" czy przy tym, "sztrasburga" czy Strasburga, "wyraxnie" czy wyraźnie, "Podoie" czy Podobnie, "pobciaza" czy obciąża, "bedaxcego" czy będącego - i tak dalej? Piszesz wielkimi literami, bo się rzygać chce? Pewnie za dużo wziąłeś od rana, to i nie dowidzisz liter, i błędy walisz, no i na koniec rzygać się chce!

A
A-Mail

Przepis mowi wyraźnie że placi się za leczenie jezli alkochol byl pezposrednią przyczyna uszczerbku na zdrowiu!!!!
Podoie w Grudziądzu nadinterpretuje sie ten przepis i pobciaza się kosztami leczenia pacjeta bedaxcego pod wplywem niezaleznie od sytuacji.
Oczywiście pacjet nie dostał by po glowie gdyby był trzeżwy!!!! PARANOJA
To sie nadaje do sztrasburga!!!
Pacjent płaci składki a potem odmawia mu sie darmowej opieki lekarsiej !!!!!. łamiac przytym przepisy prawa!!
Pisze to wielkimi literami bo rzygaćmi sie chce na nasze państwo które potrafi tylko kroić z kasy obywateli na wszystkie mozliwe sposoby!!!!!

G
Gość

ZŁA INTERPRETACJA - WYPADEK POD WPŁYWEM ALKOHOLU -CHODZI CHYBA O TO GDYBY PAN POSZKODOWANY STRACIŁ ZDROWIE NP.W WYNIKU UPADKU LUB KOLIZJI POD WPŁYWEM A NIE POBICIE ...PROSZĘ ZAPYTAĆ RADCÓW PRAWNYCH

J
Jołtek
W dniu 21.12.2009 o 09:16, Ringo napisał:

Paranoja, jak zwykle urzędniczo- biurokratyczne podejście nie ma nic wspólnego z zdrowym rozsadkiem.Proponuję obciążać palaczy kosztami ich późniejszego leczenia z przypadłości związanych z tym nałogiem. Byłoby to jak najbardziej racjonalne.



Zgadzam się... pójdźmy dalej... jeżeli np pracownik służby zdrowia będąc pod wpływem alkoholu ulegnie wypadkowi, nie dość że powinien zapłacić za swoje leczenie to jeszcze dożywotnio powinno się go pozbawić prawa do wykonywania zawodu. A co?? Jak szaleć to szaleć ))
a
ab

W taki razie nalezy także ukarać Państwo jako współsprawcę gdyż to ono dopuścilo do obrotu tym produktem a także czerpie z tego zyski(podatki).
Bzdurny przepis więc i moja propozycja jest bzdurna.

z
zbylut

Paranoja, że niedopracowano tego przepisu.

p. Szczepan, złoży odwołanie i będzie po sprawie.

Każdy blok powinien mieć monitoring. Kamera przy wejściu do budynku i na każdej ścianie, podgląd miałby każdy z lokatorów. Dzieląc koszty na wszystkich lokatorów, każdy wydałby najwyżej kilkadziesiąt złotych.
I od razu byłoby widać, czy mężczyzna proszący o otworzenie domofonu, to rzeczywiście listonosz, a nie bezdomny szukający miejsca do balowania.

R
Ringo

Paranoja, jak zwykle urzędniczo- biurokratyczne podejście nie ma nic wspólnego z zdrowym rozsadkiem.Proponuję obciążać palaczy kosztami ich późniejszego leczenia z przypadłości związanych z tym nałogiem. Byłoby to jak najbardziej racjonalne.

Dodaj ogłoszenie