O tym, że papież Franciszek wymusił rezygnację ze strony ordynariusza diecezji bydgoskiej dowiedzieliśmy się w środę. W krótkim komunikacie ogłosiła to Nuncjatura Apostolska w Polsce. Sprawa – jak nieoficjalnie wiadomo – związana jest z domniemanymi zaniedbaniami biskupa bydgoskiego w sprawach o nadużycia seksualne wobec osób małoletnich ze strony niektórych księży.
Decyzją papieża, administratorem apostolskim diecezji bydgoskiej mianowany został biskup toruński
- Administrator przejmuje wszystkie obowiązki wynikające z kompetencji biskupa miejsca – tłumaczy ks. dr Marcin Jiers, rzecznik kurii. - Póki co, wszystkie instytucje będą nadal wykonywały swoje zadania, choć podlegać będą nadzorowi administratora.
Taki stan będzie obowiązywał dopóki nie poznamy nowego biskupa bydgoskiego. Kiedy to się stanie? Nie wiadomo, papieża nie obowiązują żadne terminy.
Ludzie muszą być zaopiekowani
Czy Sąd Biskupi, diecezjalny konserwator zabytków, wikariusz diecezjalny itd. będą podlegali swoim toruńskim odpowiednikom w Toruniu?
- Wszystkie instytucje będą działały na dotychczasowych zasadach, zmieni się tylko zwierzchnik – mówi ks. Paweł Borowski, rzecznik toruńskiej kurii. - Na razie wszystkie sprawy związane z bieżącym funkcjonowaniem, czy choćby konserwacją zabytków, będą odbywać się osobno w każdej diecezji. Z podobnym oczekiwaniem na nowego biskupa mieliśmy do czynienia w Kaliszu i Elblągu. Diecezja musi funkcjonować, ludzie muszą być zaopiekowani.
Nic nowego
Zmiana może dotyczyć jedynie sakramentu bierzmowania, którego zwyczajowo udziela biskup.
- To nie jest nic nadzwyczajnego – uspokaja ks. Borowski. - Biskup diecezjalny może zawsze delegować księży do udzielania sakramentu bierzmowania. W przypadku łączenia tych funkcji, gdy biskup musi objąć opieką duszpasterską obie diecezje, pewnie do takich sytuacji również będzie dochodzić. To jest jednak normalna praktyka w prawie kanonicznym.
Czy obecne zawirowania mogą poskutkować połączeniem obu diecezji?
- Raczej w tym kierunku nie szedłbym w rozważaniach – ucina ks. Borowski.
Nie wiadomo jeszcze gdzie zamieszka były biskup bydgoski – czy wybierze dom księdza emeryta, czy uda się w rodzinne strony. Papież nie nałożył na niego żadnych restrykcji w tym względzie.
