Polak, pilot, patriota - wystawa w Pomorskim Muzeum Wojskowym

Hanka Sowińska [email protected]
W 1947 r. Stanisław Skalski - as polskiego myślistwa, podczas II wojny służył m. in. w brytyjskim 501. dywizjonie myśliwskim.
W 1947 r. Stanisław Skalski - as polskiego myślistwa, podczas II wojny służył m. in. w brytyjskim 501. dywizjonie myśliwskim. Fot. Wojciech Wieszok
Genialny pilot, wielki żołnierz, najskuteczniejszy wśród polskich pilotów myśliwskich we wrześniu 1939 roku, uczestnik bitwy o Anglię.

Wystawę "Generał brygady Stanisław Skalski - Polak, pilot patriota" można oglądać w Pomorskim Muzeum Wojskowym (ul. Czerkaska 2) do końca marca. Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

W Polsce oskarżony o zdradę, skazany na karę śmierci, którą zamieniono na dożywocie.

Miłośnicy lotnictwa wiedzą już o kim mowa. Nie może być pomyłki - to życiorys "w pigułce" zmarłego przed czterema laty gen. bryg. Stanisława Skalskiego.

Od tygodnia w Pomorskim Muzeummożna oglądać pamiątki po twórcy słynnego "cyrku Skalskiego". Dla znawców rycerza polskich skrzydeł ta ekspozycja to okazja do jeszcze lepszego poznania dokonań gen. Skalskiego i wydobycia ciekawostek z jego życiorysu, dla tych zaś, którzy wiedzą o nim niewiele (albo nic) znakomita lekcja historii.

Zafascynowany lotnictwem
Wywodził się ze starej kresowej szlachty, herbu Suche Komnaty. Przyszedł na świat 27 listopada 1915 r. w Kodymie na kresach. Lotnictwem fascynował się od wczesnej młodości. Jego idolami byli znakomity przedwojenni piloci: Franciszek Żwirko, Bolesław Orliński i Stanisław Skarżyński. Po latach sam stał się legendą, wzorem do naśladowania, przykładem niezłomności, bezgranicznego patriotyzmu i wierności żołnierskiej przysięgi.

W swoim blogu (rodzaj internetowego pamiętnika czy dziennika) bydgoski historyk Sebastian Malinowski napisał:

"W młodości "rogata dusza". Nierzadko na bakier z regułami ustanowionymi przez wojskowych zwierzchników. Na ogół ostatni do awansu. Czerpiący z życia pełnymi garściami. Wielki miłośnik pięknych kobiet i dobrych trunków".

Szkolił się w naszym regionie. W 1938 roku ukończył kurs w WyższejPilotażu w Grudziądzu. W tym samym roku został promowany na stopień podporucznika pilota i otrzymał przydział do 142. eskadry myśliwskiej 4. Pułku Lotniczego w Toruniu. Już wiosna Skalski brał udział w przechwytywaniu niemieckich samolotów rozpoznawczych, które notorycznie naruszały polska przestrzeń powietrzną.

Gdy wybuchła wojna osłaniał z nieba mosty toruńskie. W czasie wojny obronnej wykonał 30 lotów, podczas których indywidualnie zestrzelił 4 niemieckie samoloty i jeden wspólnie z innymi pilotami. Okazał się wtedy najskuteczniejszym wśród polskich pilotów myśliwskich.

Nigdy nie zapomniał, co znaczy walczyć fair. Gdy podczas jednej z bitew strącił maszynę nieprzyjaciela wylądował nieopodal i pomógł rannym niemieckim pilotom.

Obronił ich przed samosądem miejscowej ludności i eskortował do szpitala. W 1990 r. spotkał się z uratowanym pilotem i rodziną drugiego, który już wówczas nie żył.

"Cyrk"

Miał szczęście, udało mu się przedostać najpierw do Francji, potem do Wielkiej Brytanii. - Brał udział w bitwie o Anglię w składzie brytyjskiego 501. dywizjonu myśliwskiego - przypomina dr Arkadiusz Kaliński, dyrektor Pomorskiego Muzeum Wojskowego.

Wielokrotnie ocierał się o śmierć. - Był dwukrotnie zestrzelony, jego samolot palił się. Miał potem nawet opory, by znowu zasiąść za sterami, ale przełamał się i dalej latał - opowiada dr Kaliński. - W 1943 r., podczas dwóch miesięcy operowania nad Tunezją, zestrzelił 25 niemieckich i włoskich samolotów. Niesamowite osiągnięcie.

To Anglicy ochrzcili jego i jego kolegów mianem "cyrku Skalskiego", z uwagi na to, jakie akrobacje w powietrzu wyczyniali. Potem dowodził całym skrzydłem lotniczym, m.in. 306. i 315. polskim dywizjonem i także brytyjskim 129. dywizjonem, podczas operacji lądowania aliantów w Europie, w czerwcu 1944 r.

Skończyła się wojna. Skalski miał przed sobą otwartą karierę. Zapraszano go do Stanów Zjednoczonych, kuszono pozostaniem w Anglii. Zdecydował, że wraca do kraju. Coś chciał w Polsce zrobić. Poza tym czekała na niego rodzina.

Niestety, czekali również ubecy. Bezpodstawnie oskarżony o zdradę, bity i torturowany w więzieniu, dostał wyrok śmierci. - Zamieniono na dożywocie, nie informując o tym Skalskiego. Na pewno przeżywał ogromną traumę. W więzieniu napisał wspomnienia z wojny obronnej w 1939 roku i zatytułował je "Czarne skrzydła nad Polską".

Wyszedł z więzienia dopiero w 1956 r. Zrehabilitowany, przywrócony do pracy w lotnictwie latał na "Migach". Po przejściu na emeryturę, prawie do końca życia był niezwykle aktywny w pracy społecznej.

Gen. Stanisław Skalski został odznaczony wieloma medalami, w tym Złotym Krzyżem Virtuti Militari. Zmarł 12 listopada 2004 r., w wieku 88 lat. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie