reklama

Politycy w kampanii wyborczej zapomnieli o ukraińskich pracownikach, a bez nich w firmach ani rusz

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Zaktualizowano 
Andrzej Muszyński/Archiwum
Obywatele Ukrainy są często lekarstwem na niedobory pracowników. Niestety, procedura związana z ich zatrudnianiem jest zbyt czasochłonna, podczas gdy biznes potrzebuje ludzi tu i teraz. Interesy tej mniejszości powinny być, a nie zostały uwzględnione w programach wyborczych partii politycznych.

- Mamy niedobory kadrowe w każdej branży, a najbardziej cierpi sektor IT i produkcja - mówi Ewa Korecka, prezes firmy FlexHR Doradztwo Personalne Agencja Zatrudnienia i wiceprezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Toruniu. - Dziś dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców jest to, skąd brać pracowników. Mam na myśli również cudzoziemców, nie tylko obywateli Ukrainy, ale sześciu krajów, którzy mogą podejmować zatrudnienie w Polsce na trzy miesiące na podstawie paszportu biometrycznego. Niestety, sama procedura jest skomplikowana, niekiedy trwa dwa, trzy tygodnie. Gdy zaś firma ma niedobory kadrowe, potrzebuje ludzi tu i teraz, często z dnia na dzień przy obecnych planach produkcyjnych. Pracownicy z zagranicy wypełniliby tę lukę, gdyby procedura była łatwiejsza.

W programach wyborczych cisza...

Tymczasem eksperci Personnel Service, firmy rekrutującej pracowników z zagranicy wskazują, że w żadnym z programów wyborczych nie odwołano się bezpośrednio do ukraińskiej mniejszości, która jest u nas najbardziej liczna.

Polecamy także: Jak zatrudnić Ukraińca? Są nowe zasady zatrudniania cudzoziemców [warunki]

Brakuje też projektu integracyjnej polityki migracyjnej, której Polska potrzebuje.

- Za granicą walka partii politycznych o głosy przedstawicieli mniejszości narodowych nie jest niczym zaskakującym - ocenia Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. - Na ulicach pojawiają się billboardy w językach narodowych cudzoziemców, a podczas konferencji prasowych obecni byli tłumacze. W naszym kraju nie jest to jeszcze standard, chociaż z danych OECD wynika, że w 2017 roku Polska była liderem pod względem migracji zarobkowej na świecie. Oczywiście, dominującą grupą imigrantów byli Ukraińcy, których interesy powinny być, a nie były uwzględnione w programach wyborczych partii politycznych.

Dane Eurostatu wskazują, że w latach 2013-2017 aż 9,2 tys. Ukraińców otrzymało polskie obywatelstwo. Można spodziewać się, że większość z nich to osoby z Kartą Polaka, która już po roku od jej przyznania pozwala na ubieganie się o polskie obywatelstwo.

W kolejnych latach liczba Ukraińców z polskim paszportem będzie rosnąć. Dane Ministerstwa Spraw Zagranicznych wskazują, że w latach 2008-2017 wydano prawie 102 tys. Kart Polaka, natomiast szacunki Ambasady Ukrainy w Polsce z 2018 roku mówią nawet o 200 tys. To oznacza, że o polskie obywatelstwo może się ubiegać jeszcze kilkaset tysięcy Ukraińców.

Wyjadą do Niemiec?

- Dla Polaków mieszkających na stałe poza Polską, podejście danego kraju do polityki migracyjnej ma duże znaczenie. Podobnie jest w przypadku Ukraińców, którzy są polskimi obywatelami. Leży im na sercu los ich rodaków, którzy masowo migrują do Polski. Mówimy o ponad milionie pracowników z Ukrainy, wobec których nie prowadzimy odpowiedniej polityki integracyjnej, zapewniając im dostęp do m.in. informacji o tym jak starać się o pobyt w Polsce na dłuższy czas, edukacji dla ich dzieci czy pełnego pakietu świadczeń socjalnych – dodaje Krzysztof Inglot.

Polcamy także: Ukraińcy mogą wkrótce rzucić pracę u nas i pojechać za lepszą do Niemiec. Dlaczego?

W tej sytuacji mogą wyjechać np. do Niemiec. Nowe przepisy zniosą tam od 2020 roku wiele barier dla imigrantów zarobkowych z krajów spoza UE, m.in. Ukraińców i Białorusinów. Pracę w łatwiej znajdą osoby, które mają kwalifikacje w zawodach nieakademickich lub dyplom uczelni wyższej oraz znają język niemiecki. Ponadto w tym roku Niemcy podnieśli płacę minimalną do 9,19 euro brutto za godzinę, a to trzy razy więcej niż w Polsce.

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3