Powiat brodnicki. Kradzieże z półek zmorą handlowców

tekst i fot.(ever)
Duże sieci handlowe tracą miliony za sprawą sklepowych złodziejaszków.
Duże sieci handlowe tracą miliony za sprawą sklepowych złodziejaszków.
Udostępnij:
Pomyśleć można w pierwszym odruchu, że w sklepach ludzie kradną z biedy. Zdaniem policjantów i ochroniarzy nie jest to jednak prawda. Dlaczego to robią? Bo wolny dostęp do półek bardzo kusi.

Na kradzieże sklepowe najbardziej narażone są duże markety. Tłumy klientów, wielka anonimowość, moc wszelakich towarów i niewidoczna ochrona, kusza zamożnych, młodych, starych i czasem biednych. Niektórzy zawodowcy mają odpowiednio przygotowane torby i schowki. Większość jednak kradnie, bo wydaje im się, że akurat nikt nie patrzy.

Przy ulicy Mieszka I. w Brodnicy w sklepie sieci Biedronka 26-letni Marcin P. skusił się na butelkę wódki. Skończyło się na zatrzymaniu przez ochronę i wniosku o ukaranie do sądu grodzkiego.

Podobnej kradzieży spróbowała przy ulicy Kolejowej w Brodnicy 34-letnia Anna J. Kobieta uznała, że można z półki ukraść butelkę wódki i nikt tego nie zauważy. Pomyliła się jednak. Została zatrzymana za kradzież przez ochronę.

Przeczytaj także:Brodnica. Z przygotowanymi złodziejskimi kieszeniami do marketu

Przy ulicy Sienkiewicza w Brodnicy dwaj młodzi mężczyźni postanowili zaopatrzyć się w różne artykuły spożywcze. Łukasz C. i jego kolega Piotr J. ukradli z półek batony czekoladowe, napoje energetyczne i balsam do ciała. Chłopcami o lepkich dłoniach zajmie się teraz sąd dla nieletnich.

Przy ulicy Głównej w Jabłonowie Pomorskim sklep o wdzięcznej nazwie "Rarytas" odwiedził klient. Mężczyzna 37-letni Krzysztof K. tak był spragniony alkoholu, że ukradł butelkę krupnika. Zamiast 42 złotych alkohol będzie go znacznie drożej kosztował.

Schwytanie na gorącym uczynku kradzieży widać nie zrobiło na mężczyźnie żadnego wrażenia, bo kolejnego dnia amator mocnych trunków odwiedził sklep "Dawid" przy ulicy Głównej w Jabłonowie Pomorskim. Co ukradł? Oczywiście 37-letni Krzysztof K. w sklepie samoobsługowym ponownie ukradł butelkę wódki i schował za pazuchą. Tym razem jednak ponownie nie miał fartu i kradzież się nie udała. Zamiast za alkohol zapłacić kilkanaście złotych, grozi mu zdecydowanie wyższa grzywna w sądzie.

Nie wszyscy złodzieje sklepowi zdają sobie sprawę, że handlowcy broniąc się przed stratami spowodowanymi przez złodziei montują w marketach sieć kamer. Klienci i ich zachowanie jest monitorowane i nagrywane. Już wielu sprawców sklepowych kradzieży została zatrzymanych dzięki sieci monitorującej.

Zdarzają się także kradzieże w większych marketach osiedlowych. Przy ul. Cichej w Brodnicy pewien mężczyzna nie mógł się powstrzymać przed kradzieżą kartonika litrowego soku za kilka złotych. Ochrona zauważyła kradzież przeglądając monitoring sklepowy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie