Praca dla studentów 2022/2023 w Kujawsko-Pomorskiem. Te firmy ich teraz potrzebują

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Praca dla studentów. Młodzi ludzie do 26 roku życia nie muszą odprowadzać podatków i składek ZUS od umów zleceń, więc realnie ich wynagrodzenie brutto staje się pensją na rękę.
Praca dla studentów. Młodzi ludzie do 26 roku życia nie muszą odprowadzać podatków i składek ZUS od umów zleceń, więc realnie ich wynagrodzenie brutto staje się pensją na rękę. 123RF/zdjęcie ilustracyjne
Gastronomia, handel i usługi - tutaj jest najwięcej pracy dla studentów. Mogą zarobić nawet 27 zł brutto na godzinę. W tym roku akademickim łączyć naukę i płatne zajęcie planuje rekordowo dużo młodych. Dla firm to niższe koszty zatrudnienia.

Studenci pozamiejscowi, którzy zdecydowali się na naukę na kujawsko-pomorskich uczelniach, wynajmują mieszkania i pokoje, które w tym roku akademickim są dużo droższe.

Praca dla studentów. Przyda się dorobić, wszystko drożeje

I tak np. : za pokój 1-osobowy (14 mkw.) w 3-pokojowym mieszkaniu studenckim w bloku na Bielawach w Bydgoszczy trzeba płacić 800 zł miesięcznie. Pokój (17 metrów) w (ponoć) luksusowym 4-pokojowym mieszkaniu o powierzchni 74 mkw. w centrum Torunia, w kamienicy kosztuje 1100 zł. Za 2-osobowy (12 metrów) w 37-metrowym mieszkaniu w wieżowcu w Toruniu (7 minut na piechotę od UMK) wołają 620 zł.

Wynajem to nie jest jedyny koszt studenta, bo trzeba do tego jeszcze doliczyć wydatki na jedzenie, no i na przyjemności, bo nie samą nauką studenci wszak żyją. Dlatego wielu z nich będzie pracować dorywczo czy nawet na stałe.

- Z każdym rokiem coraz więcej osób godzi pracę z nauką i idzie im to całkiem nieźle - mówi nam jeden z wykładowców na Politechnice Bydgoskiej. - Nauczyciele często idą im na rękę. Zdarza się, że przekładam kolokwia na inne terminy, gdy mnie studenci proszą, argumentując, że mieli dużo pracy i dlatego nie dali rady się nauczyć.

Początek roku akademickiego to istotny wzrost zgłoszeń studentów szukających pracy, zwłaszcza w miejscowościach, w których zlokalizowane są uczelnie wyższe. Dla przedsiębiorców, zwłaszcza tych z dużych miast, to szansa na uzupełnienie luk kadrowych. Łączenie pracy i studiów to coraz popularniejszy trend w Unii Europejskiej.

Jak wynika z danych Eurostatu, najwyższy odsetek pracujących studentów odnotowano w Holandii, gdzie stanowią oni aż 70 proc. Na drugim miejscu znalazła się Dania (49 proc.), a za nią Niemcy (42 proc.). Polska pod tym względem plasuje się mniej więcej w środku zestawienia (12 proc.).

- Wszystko wskazuje na to, że w porównaniu z poprzednimi latami, liczba studentów poszukujących w tym roku zatrudnienia gwałtownie wzrośnie. Powody? Szalejąca inflacja oraz rosnące koszty życia i wynajmu mieszkań - komentuje Agata Kowal, kierownik biura regionalnego agencji zatrudnienia Trenkwalder Polska. - Ceny za wynajem mieszkań poszły w górę nawet do 40 proc. Nawet jeśli studenci nie wynajmują stancji, to koszty życia wzrosły na tyle, że wielu będzie poszukiwało dorywczej pracy, aby odciążyć rodziców.

Tutaj jest praca dla studentów. Tyle mogą zarobić

Najwięcej pracy dla studentów jest w gastronomii, handlu i usługach. Mogą zarabiać np. w sieciach handlowych, które szukają pomocy w sklepie przy towarowaniu, inwentaryzacji, wykładaniu produktów na półki czy też układaniu ich w przestrzeni sklepowej (np. w sklepach z odzieżą).

Tutaj nie jest wymagane doświadczenie, a wynagrodzenie może wynieść nawet 27 zł brutto za godzinę. Studenci mogą więc liczyć na większe stawki niż minimalna stawka godzinowa, która wynosi obecnie 19,70 zł brutto (najniższa pensja to 3010 zł brutto). Warto też wspomnieć, że do 26 roku życia studenci nie muszą odprowadzać podatków i składek ZUS od umów zleceń, więc de facto wynagrodzenie brutto staje się ich wynagrodzeniem netto.

Studentów rekrutują również firmy świadczące usługi call center, gdzie najważniejszym wymogiem jest dobra znajomość języków. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku pracy w firmach z sektora finansowego. Tutaj można liczyć już na stawki dużo wyższe. Studenci znajdą też bez problemu zajęcie w centrach logistycznych i firmach produkcyjnych. Te branże, do tej pory pomijane przez studentów, oferują lepsze wynagrodzenie niż np. gastronomia.

- Najczęściej pojawiającymi się ofertami pracy w ostatnim czasie są magazynierzy i pakowacze, do czego przyczynił się spowodowany pandemią dynamiczny wzrost branży e-commerce. To nisza, którą z powodzeniem mogliby wypełnić studenci, tym bardziej, że w wielu przypadkach taka praca nie wymaga doświadczenia, a na niektórych stanowiskach nie są potrzebne uprawnienia na wózki widlowe. Zarobki przeciętnego magazyniera w Polsce mieszczą się w przedziale od 3800 do 6300 złotych brutto - podsumowuje Agata Kowal.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysztof Cieślak
5 października, 06:12, Krzysztof Cieślak:

Po pierwsze to, że jest drożyzna oraz wysoka inflacja to jest to wina rządu PIS oraz PIS-owskiej opozycji { Lewica, PO, PSL, Hołownia oraz Polska 2050 } która tak jak obłąkany PIS brną w kowidowych absurdach na zasadzie nie uzasadnionych lock-downach, sparaliżowaniem służby zdrowia wyimaginowanymi pacjentami kowidowymi, gdzie nie leczono w ogóle chorych na zwykłe choroby, i dla tego też było dużo nie potrzebnych zgonów nadmiarowych. Nadgorliwa pomoc Ukrainie i przyjmowanie Ukraińców na nasz koszt czyli dodatki socjalne dla Ukraińców, co spowodowało to dodrukowywaniem pustego pieniądza, i stąd też tak drożyzna oraz wysoka inflacja ale Polacy są sobie sami winny za ten stan rzeczy, skoro durny naród Polski pozwala obecnej władzy na coś takiego więc każdy może mieć pretensję tylko do samego siebie. Kolejną sprawą jest to, że rząd PIS razem z PIS-owską opozycją bez żadnej refleksji zadłuża nasz kraj oraz Polaków nadgorliwą pomocą na zasadzie brania pożyczek na pomoc dla Ukrainy. Szkoda tylko, że Polska i Polacy tak nie są solidarni z Syrią, Afganistanem, Libią, Irakiem itd: i tak ochoczo nie pomagają tym krajom tak jak Ukrainie. Wyżej wymiennych krajach też giną niewinni ludzie i dzieci ale kogo to obchodzi ☹️ bo to przecież terroryści według propagandy, a Ukraina to cudowny naród bez skazy { Wołyń } i miłujący pokój. Ukraińcy mają teraz lepsze życie w Polsce niż sami Polacy i jeszcze dostają dużo lepszych przywilejów niż sami Polacy, którzy nie długo obudzą się z ręką w nocniku, i będą gośćmi we własnym kraju bo do tego zmierza PIS oraz PIS-owska opozycja oraz chcą aby Ukraiński stał się drugim urzędowym językiem. Nie ma na to mojej zgody, tu jest Polska a nie żadna Ukraina, pomoc pomocą ale bez przesady bo są pewne granice.

Przepraszam za błędy w pisowni ale nie ma możliwości edycji komentarzy, chodziło mi oto w poprzednim komentarzu, że to wina rządu oraz samych Polaków, że mamy taką drożyznę oraz wysoką inflację. Nie było by tego wszystkiego gdyby nie odpowiedzialne zachowanie rządy PIS oraz PIS-owskiej opozycja która to przyklaskiwała PIS-owi, lock-dowy były nie uzasadnione i pseudo tarcze-anty kryzysowe które przyczyniły się do wzrostu inflacji oraz drożyzny jaką mamy obecnie, wszelkiego rodzaju zaciąganie pożyczek na pomoc dla Ukrainy, pakiety socjalne dla Ukrainy 300 500 to dodrukowywanie pieniądza i generowanie nie potrzebnej wysokiej inflacji oraz drożyzny. Gdyby nie to wszystko i gdyby PIS wraz z PIS-owską opozycją by działali z głową to nie było by takiej drożyzny oraz inflacji, a studentów stać by było na wynajem mieszkania itd:

K
Krzysztof Cieślak
Po pierwsze to, że jest drożyzna oraz wysoka inflacja to jest to wina rządu PIS oraz PIS-owskiej opozycji { Lewica, PO, PSL, Hołownia oraz Polska 2050 } która tak jak obłąkany PIS brną w kowidowych absurdach na zasadzie nie uzasadnionych lock-downach, sparaliżowaniem służby zdrowia wyimaginowanymi pacjentami kowidowymi, gdzie nie leczono w ogóle chorych na zwykłe choroby, i dla tego też było dużo nie potrzebnych zgonów nadmiarowych. Nadgorliwa pomoc Ukrainie i przyjmowanie Ukraińców na nasz koszt czyli dodatki socjalne dla Ukraińców, co spowodowało to dodrukowywaniem pustego pieniądza, i stąd też tak drożyzna oraz wysoka inflacja ale Polacy są sobie sami winny za ten stan rzeczy, skoro durny naród Polski pozwala obecnej władzy na coś takiego więc każdy może mieć pretensję tylko do samego siebie. Kolejną sprawą jest to, że rząd PIS razem z PIS-owską opozycją bez żadnej refleksji zadłuża nasz kraj oraz Polaków nadgorliwą pomocą na zasadzie brania pożyczek na pomoc dla Ukrainy. Szkoda tylko, że Polska i Polacy tak nie są solidarni z Syrią, Afganistanem, Libią, Irakiem itd: i tak ochoczo nie pomagają tym krajom tak jak Ukrainie. Wyżej wymiennych krajach też giną niewinni ludzie i dzieci ale kogo to obchodzi ☹️ bo to przecież terroryści według propagandy, a Ukraina to cudowny naród bez skazy { Wołyń } i miłujący pokój. Ukraińcy mają teraz lepsze życie w Polsce niż sami Polacy i jeszcze dostają dużo lepszych przywilejów niż sami Polacy, którzy nie długo obudzą się z ręką w nocniku, i będą gośćmi we własnym kraju bo do tego zmierza PIS oraz PIS-owska opozycja oraz chcą aby Ukraiński stał się drugim urzędowym językiem. Nie ma na to mojej zgody, tu jest Polska a nie żadna Ukraina, pomoc pomocą ale bez przesady bo są pewne granice.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie