- To był przypadek - mówi Joanna Arkuszyńska z wydziału integracji europejskiej. - Pod listwą miał być umieszczony kabel do internetu i po jej odsłonięciu znaleziony został właśnie "Dziennik".
Tłumacz przysięgły Anna Drewek-Singer odczytała i potwierdziła, że jest to fragment "Konitzer Tageblatt", czyli "Dziennika Chojnickiego" z 17 grudnia 1901 r. Według niej, pierwsza strona zawiera urzędowe publikacje, informacje o ukazywaniu się dziennika, cenę oraz nazwisko redaktora określonego "odpowiedzialnym".
Na stronie, która "przymocowana" jest do ściany zobaczyć można też herb miasta, numer telefonu, datę i artykuł, który jest jednak słabo widoczny. Z interpretacji Anny Drewek-Singer wynika jednak (po pierwszych zdaniach artykułu), że chodzi o zebranie rady pruskiej w związku z być może jakimiś wyborami mającymi mieć miejsce 21 grudnia 1901.