Publiczność śpiewała z Teresą Werner. - Za mało takich koncertów! - mówią widzowie [zdjęcia]

(marz)
Teresa Werner szybko nawiazała kontakt z grudziądzką publicznością. Maryla Rzeszut
Wokalistka ze Śląska podbiła publiczność rytmicznymi, melodyjnymi piosenkami, bezpośredniością, poczuciem humoru i urodą. Cała sala śpiewała z wokalistką "Dałabym ci, dała", ale i "Miłość jest piękna" czy "Kocham swoje morze".

Teresa Werner i jej fani w Grudziądzu

W drugiej części koncertu Teresa Werner wystąpiła w eleganckiej sukience nad kolana.
W drugiej części koncertu Teresa Werner wystąpiła w eleganckiej sukience nad kolana. Maryla Rzeszut

W drugiej części koncertu Teresa Werner wystąpiła w eleganckiej sukience nad kolana.
(fot. Maryla Rzeszut)

Jej występ specjalnie reklamowany nie był, ale "pocztą pantoflową" rozniosło się, że królowa śląskiej biesiady zaśpiewa w grudziądzkim teatrze.

- Z Grupy przyjechało na koncert 50 osób. Najpierw kupiłem 38, dla osób z klubu seniora. Musiałem dokupić jeszcze 12, tylu było chętnych - mówi Krzysztof Osmański z Grupy. - Wszyscy po koncercie byli bardzo zadowoleni. Znam piosenki Teresy Werner z telewizji Silesia, a także z płyty, którą sobie kupiłem na jarmarku dominikańskim.

Teatr w Grudziądzu wypełniony był po brzegi, włącznie z balkonami. Grudziądzanie i mieszkańcy okolicznych miejscowości znają piosenki Teresy Werner m.in. z Listy Śląskich Szlagierów.

Od pierwszych chwil artystka nawiązała kontakt z publicznością. Swodobnie mówiła o sobie. Wyznała m.in., że na swojego męża czekała 12 lat. - A ile pani chodziła ze swoim mężem, zanim się pobraliście? - spytała kobietę w 1. rzędzie.

- 5 lat!. - odparła zagadnięta. - A pani ile? - zapytała drugą kobietę. - 5 lat.- odpowiedziała.
- Czyście się zmówili? - zażartowała Teresa Werner. A gdy trzecia pani oświadczyła, że chodziła z obecnym mężem 7 miesięcy, wokalistka skomentowała: - O, to nawet krócej, niż 9 miesięcy!

Zrobiło się wesoło. Teresa Werner mówiła wprost, że publiczność jest dla niej jak wielka rodzina i cieszy się bardzo, że tyle ludzi kupiło bilety, by posłuchać jej piosenek.

Sama pisze teksty

Po koncercie mnóstwo ludzi zrobiło sobie z Teresą Werner zdjęcia, m.in. Krzysztof Osmański z Grupy.
Po koncercie mnóstwo ludzi zrobiło sobie z Teresą Werner zdjęcia, m.in. Krzysztof Osmański z Grupy. Maryla Rzeszut

Po koncercie mnóstwo ludzi zrobiło sobie z Teresą Werner zdjęcia, m.in. Krzysztof Osmański z Grupy.
(fot. Maryla Rzeszut)

Śpiewała dobrze znane piosenki, ale i całkiem nowe. Równie rytmiczne, melodyjne. Łatwo wpadające w ucho. - Sama piszę teksty - oświadczyła. - Dobieram proste słowa, żeby słuchający nie zastanawiał się, co autor miał na myśli.

Gdy wkonywała hit "Z tobą tańczyć chcę całe życie swe", zaprosiła na scenę eleganckiego, starszego pana, z którym odtańczyła piosenkę, a na koniec powiedziała: "No, to sobie zaszaleliśmy!"

Teresa Werner ma obycie sceniczne jeszcze z czasów występów w Zespole Pieśni i Tańca Śląsk. Od kilku lat pracuje już tylko i wyłącznie na swoje nazwisko. Gorąco przyjmowana jest nie tylko na Śląsku.
Około 2 tygodnie temu do bydgoskiej Łuczniczki na jej występ przyszło 3 tys. osób. Wcześniej śpiewała też w Świeciu, a wybiera się m.in. do Chojnic.

Grudziądzanie chcą jej posłuchać jeszcze raz. - Kapitalny koncert. Za mało takich jest! Ucieszyliśmy się bardzo, że Teresa Werner wystąpi w naszym teatrze - mówią Hanna Górska i Darek Pargulski. - Musi do nas jeszcze wrócić. Koniecznie.

Jej ponowny koncert w Grudziądzu planowany jest na początek kwietnia. Przyjechałaby z dwójką instrumentalistów (klawisze, zamiennie z akordeonem i gitara).

A po koncercie tłum ludzi poszedł po autografy, płyty i wspólne zdjęcia. Niektórzy szczęśliwcy wyszli z kalendarzami z dużym zdjęciem Teresy Werner.

Wierna fanom

Hania Górska z Grudziądza była szczęśliwa, że zrobiła sobie wspólne zdjęcie z ulubioną piosenkarką.
Hania Górska z Grudziądza była szczęśliwa, że zrobiła sobie wspólne zdjęcie z ulubioną piosenkarką. Maryla Rzeszut

Hania Górska z Grudziądza była szczęśliwa, że zrobiła sobie wspólne zdjęcie z ulubioną piosenkarką.
(fot. Maryla Rzeszut)

A jak czuje się na Pomorzu Teresa Werner? - Wspaniale, ludzie przyjmują mnie tak gorąco, że chciałabym całe życie mieć taką właśnie publiczność. Czuję się, jakbym przyjechała do dobrze mi znanych ludzi, jak do bliskiej rodziny. Publiczność dodaje mi energii. Pisząc kolejne piosenki, trzymam się dotychczasowego stylu, żeby nie zawieść fanów.

Z Teresą Werner był przystojny mąż, Wiesław, z zawodu strażak.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie