Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Reprezentacja. Więcej plusów niż minusów. Polska faworytem w marcowych barażach o Euro 2024?

Piotr Rzepecki
Piotr Rzepecki
PAP/Piotr Nowak
W futbolu miesiąc to szmat czasu, jak więc nazwać okres cztery razy dłuższy? W teorii to okres wymarzony, by odpowiednio się przygotować na kluczowe mecze. Mowa rzecz jasna o barażach o Euro 2024. Przypomnijmy, 21 marca 2024 gramy z Estonią w półfinale baraży o Euro, a pięć dni później, w przypadku wygranej zagramy ze zwycięzcą pary Walia - Finlandia. Jakie mamy szanse? Kto będzie faworytem?

Marzec miesiącem prawdy: Polska zawaliła eliminacje, baraże ostatnią szansą

Z pewnością nie tak wyobrażaliśmy sobie eliminacje mistrzostw Europy u naszych zachodnich sąsiadów. Przypomnijmy, Biało-Czerwoni zebrali ledwie 11 pkt zajmując na koniec 3. miejsce w grupie. Ugrany 1 punkt w dwumeczu z Mołdawią i taki sam dorobek z Czechami to wyniki wręcz wstydliwe.

Ostatecznie z klucza Ligi Narodów znaleźliśmy się w barażach. Naszym rywalem w półfinale będzie reprezentacja Estonii, która eliminacje zakończyła... z ledwie 1 pkt. To chyba najlepszy dowód na to, że regulamin i przepisy co do awansu do baraży są mocno nieprzemyślane. Dodajmy, że Estończycy także załatwili sobie awans do baraży grając w Lidze Narodów. Wygrali oni swoją dywizję, a w grupie mierzyli się z Maltą i San Marino.

Jeśli podopieczni Michała Probierza pokonają Estończyków, to w finale baraży zagrają ze zwycięzcą pary Walia - Finlandia. Warto dodać, że finał zostanie rozegrany na wyjeździe, a więc Polaków, jeśli oczywiście pokonają reprezentację Estonii na PGE Narodowym, czeka mecz w delegacji.

Estonia: Nie ma miejsca na błąd

Mimo bardzo słabych eliminacji jest kilka powodów do optymizmu. Nasi marcowi rywale są w naszym zasięgu: najłatwiej z pewnością będzie się grało z reprezentacją Estonii, obecnie sklasyfikowaną na 118. miejscu rankingu FIFA.

Co ciekawe, z tym rywalem Polska nigdy nie grała o punkty. Mierzyliśmy się z nimi dziewięciokrotnie, tylko raz polegliśmy. Miało to miejsce w debiutanckim meczu w roli selekcjonera Waldemara Fornalika. Przegraliśmy wówczas 0:1, gol padł w samej końce autorstwa byłego piłkarza Piasta Gliwice czy Jagiellonii Białystok Konstantina Vassiljeva.

Walijczycy: Czy jest się czego bać?

Potencjalny rywal w finale, to również ekipy w naszym zasięgu. Paradoksalnie lepiej rozpracowana przez Polaków jest Walia. W ostatnich latach Biało-Czerwoni mierzyli się z Walijczykami dość często. Ostatnie starcia to dwumecz za kadencji Czesława Michniewicza w Lidze Narodów. Polska wygrała zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Wcześniej Polacy grali z Walijczykami w eliminacjach do mistrzostw świata 2002 i 2006 roku, za każdym razem awansując na imprezę. Na cztery gry aż trzy razy triumfowali Polacy.

Warto nadmienić, że Walia gościła na ostatnich dużych turniejach. Mowa o mundialu w Katarze (zakończyli turniej na fazie grupowej) czy jeszcze wcześniej na Euro 2020 (1/8 finału). Walijczycy są więc głodni awansu na trzecią dużą imprezę z rzędu. Polacy mają ich zatrzymać. Wkrótce się okaże, czy ta sztuka uda się podopiecznym Michała Probierza.

Wariant najmniej prawdopodobny: Finlandia w finale baraży

Nikogo rzecz jasna nie można deprecjonować, ale najpewniej Finlandia nie będzie naszym rywalem w finale baraży o Euro 2024. Walijczycy uchodzą za zdecydowanych faworytów. Dodajmy, że Finowie zajęli trzecie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej, za Danią i Słowenią, a ostatni, i jedyny jak dotąd raz gdy grali na dużym turnieju to EURO 2020. Wówczas zakończyli swój udział na fazie grupowej.

Jeśli więc Finowie przejdą Walię, co i tak wydaje się sztuką niemalże niemożliwą, to starcie z Polską będzie dla nich nie lada wzywaniem. Ale kto wie, być może decydujący bój o Euro zostanie rozegrany w Helsinkach i w szranki staną właśnie Finowie z Polakami.

Dużo optymizmu przed barażami. Możliwy powrót Jakuba Modera

Trzeba wierzyć, że do marca większość kadrowiczów będzie w swojej najlepszej formie. Marzec bowiem to doskonały czas na rozegranie kluczowych meczów: sezon jest w pełni, zawodnicy będą mieli w nogach kilkadziesiąt meczów i powinni być w optymalnej formie.

Dodajmy, że najpewniej gotowy do gry będzie także Jakub Moder, a więc zawodnik, który pauzował od półtora roku. Ostatnie mecze pomocnik rozegrał w drużynie Brighton do lat 21, ale z pewnością obejrzymy go w meczu pierwszej drużyny "Mew" jeszcze w tym roku.

Niektórzy kadrowicze być może zmienią kluby w poszukiwaniu minut. Mowa o Jakubie Kiwiorze, Michale Skórasiu czy Jakubie Kamińskim. Wszystkie więc znaki na niebie i ziemi każą nam wierzyć, że marzec to będzie dobry czas dla reprezentacji Polski.

REPREZENTACJA w GOL24

Sztuczna inteligencja bije rekordy popularności. Postanowiliśmy, że czas sprawdzić jak AI wyobraża sobie największe europejskie stadiony. Niecodziennymi obrazami na swoim profilu podzielił się Manuel Veth. Oto idealne połączenie regionalnych zabytków i piłkarskich obiektów.Aby zobaczyć wszystkie stadiony klikaj strzałkę w prawo!

Największe stadiony Europy w oczach sztucznej inteligencji. ...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Reprezentacja. Więcej plusów niż minusów. Polska faworytem w marcowych barażach o Euro 2024? - Gol24

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska