Robot strzeże lotniska w Bydgoszczy [zdjęcia]

Dorota Kowalewska
Robot DIGITAL VANGUARD
Robot DIGITAL VANGUARD fot. Andrzej Muszyński
Portu Lotniczego strzeże od wtorku nowy robot pirotechniczny Digital Vanguard. Kosztował ok. 700 tysięcy. To prezent od Ewy Mes, wojewody kujawsko-pomorskiego.

Przekazanie robota dla Portu Lotniczego Bydgoszcz

Dostała go Straż Graniczna, która kontroluje pasażerów na bydgoskim lotnisku. To jedyne przejście graniczne w naszym województwie, dlatego może być narażone na ataki. Robot ma zapewnić większe bezpieczeństwo pasażerom i pracownikom portu.

Tryb żółwia to jego atut

- Nie jest szybki śmieje się mjr Jakub Kulesza ze Straży Granicznej w Bydgoszczy. - I to jest właśnie najważniejsze. Średnio porusza się z prędkością niecałych trzech kilometrów na godzinę. A gdy podjeżdża do podejrzanej paczki, włącza się tzw. tryb żółwia. To bardzo wolne ruchy, które pozwalają podchodzić do pakunku z wielką precyzją.

Obecnie na lotnisku pracuje dwóch przeszkolonych pirotechników. Do końca roku będzie ich już sześciu.

- Przeszkolenie takich ludzi jest bardzo kosztowne i wymaga czasu - wyjaśnia Kulesza. - Mają zajęcia teoretyczne, muszą znać się na materiałach wybuchowych i jednocześnie umieć rozpoznać i zneutralizować niebezpieczeństwo. Zanim pirotechnik uzyska wszystkie wymagane certyfikaty, spędza mnóstwo czasu na poligonie.

Nie zostawiaj walizki bez opieki

Walizka bez właściciela stoi pośrodku hali odlotów. Nie wiadomo, czy zostawił ją roztargniony pasażer, czy to prezent od szaleńca, który chce zrobić komuś krzywdę.

Robot, sterowany przez pirotechnika podjeżdża i najpierw prześwietla walizkę. W dużej odległości, na ekranie komputera pokazuje się obraz. Teraz jest czas na analizę zagrożenia. Jeśli jest poważne, sterowany robot przestępuje do dalszych czynności.

- Może strzelić do walizki ładunkiem z wody - tłumaczy Kulesza. - To sprawdzony sposób w przypadku niektórych bomb. Taki strzał po prostu niszczy ładunek wybuchowy. Możemy też podjąć pojemnik i przenieść go w inne miejsce lub zapakować w specjalny pojemnik. To wszystko z odległości, aby ludzie byli bezpieczni.

Opiekuj się dziećmi i bagażem

- Ludzie często nie myślą o konsekwencjach swoich działań - mówi chorąży Agnieszka Golias, rzecznik komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. - Przepakowują się na lotnisku, zostawiają potem puste torby, upchnięte gdzieś pod ławką. A dla nas to znak, że może to być niebezpieczny pakunek. Tego nie wolno robić! W takich właśnie chwilach wkracza robot. Dobrze, jeśli to jest pusta walizka.

Co radzi Golias?

Jeśli chcemy coś zostawić, nie chowajmy tego. Zostawmy otwarte, obok śmietnika.

Zakup robota pirotechnicznego to kontynuacja wyposażania Placówki Straży Granicznej w Bydgoszczy w najnowszą generację urządzeń do prowadzenia rozpoznania pirotechnicznego.

W latach 2007-2010 Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki przeznaczył ok. 3 mln zł na zakup sprzętu dla jedynego przejścia granicznego w naszym województwie.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kk
700 tyś zł za coś, co w przypadku wykrycia bombki wyleci w powietrze.
Trzeba było dać 1/10 tej kwoty któremuś z uniwersytetów technicznych i byłby znacznie lepszy robot wyprodukowany, a dodatkowo można byłoby się czymś więcej pochwalić. A tak tylko płaci się niewiadomo za co prywatnym firmą, bo to co widać na pewno nie jest warte takich pieniędzy. W końcu to tylko kilka kamer, silniczków, czujników i mikrokontrolerów.
Dodaj ogłoszenie