Rodzina z Otowic w parę godzin straciła dobytek życia. Potrzebna pomoc, by mogła znowu zamieszkać razem

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Mury nowego domu w Otowicach już stoją. To stan surowy otwarty
Mury nowego domu w Otowicach już stoją. To stan surowy otwarty Nadesłane
Remontowali dom latami. Ten dom im się spalił. Wcześniej mieszkały w nim trzy pokolenia. Po pożarze rodzina z Otowic w powiecie bydgoskim (gmina Dąbrowa Chełmińska) przebywa pod trzema adresami. Inaczej na razie się nie da.

Zobacz wideo: Grypa ptaków w gospodarstwie. Jakie niesie ze sobą ograniczenia?

W dużym domu w Otowicach (gmina Dąbrowa Chełmińska) żyło małżeństwo z dwiema córkami, dwoma synami i obie babcie. Spokój rodziny został przerwany 26 marca 2020 roku.

- Dochodziła godzina 14, siedzieliśmy w domu, na dole - wspomina pani Wioleta. - Zgasło światło. Sprawdziliśmy na piętrze. Niby zwarcia nie było. Syn po chwili znowu poszedł na górę i zobaczył dym.

Ogień raz, dwa objął piętro. Mieszkańcy uratowali się, ale sami niewiele odratowali. - Zdążyliśmy wynieść telewizor, pralkę, lodówkę, tapczaniki i meble kuchenne - wymienia kobieta. Cała góra się spaliła.

Dom w Otowicach nadawał się do rozbiórki

Żona i mąż myśleli, że uda im się odbudować dom. Przecież latami go remontowali własnymi siłami. Pan Wiesław zna się na budowlance, bo pracuje w tej branży. Zapadła jednak odgórna decyzja: dom musi zostać zburzony.

Matka, ojciec, córki w wieku 19 i 8 lat, synowie 25- i 22-latek oraz dwie babcie, w tym jedna po udarze, nie mają dokąd wracać. Od prawie roku 3-pokoleniowa rodzina mieszka pod trzema różnymi adresami, gościnnie, tymczasowo. - Mama i teściowa u rodziny, ja z mężem, dwiema córkami i młodszym synem w Gzinie, a starszy syn w Bydgoszczy - kontynuuje pani Wioleta.

Krewni, sąsiedzi, znajomi i nieznajomi tak samo ruszyli na pomoc pogorzelcom, którzy stracili prawie cały dobytek, na jaki ciężko pracowali. Gmina też trochę pomogła. Zorganizowano zbiórkę na rzecz poszkodowanej rodziny. Na początku dostała wsparcie. Po niemal roku wszystko stanęło. Wiosną ubr. firmy obiecały przekazać małżeństwu z Otowic materiały budowlane. Do tej pory nie przekazały. Ktoś inny mówił, że da farby do malowania ścian. Tyle, że one teraz nie są potrzebne. Przydadzą się później.

Stan surowy otwarty

W miejscu spalonego domu po blisko roku widać ściany nowego. Do zakończenia budowy jednak długa droga.

- Mamy stan surowy otwarty - dodaje czytelniczka. - Do tej pory wydaliśmy na budowę 100 tysięcy złotych. To pieniądze pochodzące ze zbiórek plus nasze oszczędności. Potrzeba przynajmniej drugie tyle, żebyśmy doprowadzili dom do stanu, aby w nim zamieszkać.

Trzeba działać szybko. Małżeństwo z trójką dzieci stąd, gdzie teraz mieszkają, mają wyprowadzić się do końca czerwca. - Musimy położyć dach, zamontować ogrzewanie, wszystko inne. Ze zrobieniem tego wszystkiego nie powinno być większego problemu, ponieważ mąż wiele rzeczy zrobiłby sam. Kwestią są pieniądze. Podpytywaliśmy o cenę wykonania centralnego ogrzewania. Okazało się, że to około 39 tys. zł. Mieliśmy nadzieję, że latem zamieszkamy znowu razem, w starym miejscu, w nowym domu. Koronawirus i kolosalne koszty oddalają nas od tych planów.

Pani Wioleta i pan Wiesław myślą, że na lato wprowadzą się do domku gospodarczego. - Tego, który stoi na naszej działce - precyzuje kobieta. - Płomienie go nie sięgnęły. Domek gospodarczy wymaga jednak kapitalnego remontu. Teraz bardziej przypomina szopkę. W takim stanie, w jakim jest teraz, nie da się w nim nawet koczować.

Rodzina wierzy, że ich los się odmieni i w wakacje wszyscy będą razem mieszkali pod starym-nowym adresem. Na portalu Zrzutka.pl trwa zbiórka pod hasłem „Pomoc w odbudowie domu z Otowic”.

Najbardziej na powrocie do domu zależy najmłodszej córce. 8-latka bardzo za nim tęskni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie