reklama

Rodzina z Rumunek Skępskich od lat walczy o podłączenie wody. Zamiast kranu mają butelkę z wodą

Ewelina Fuminkowska
Ewelina Fuminkowska
Zaktualizowano 
Pan Dawid pokazuje swój kran: - Mamy butelkę, nowoczesne urządzenie - śmieje się.
Pan Dawid pokazuje swój kran: - Mamy butelkę, nowoczesne urządzenie - śmieje się. Ewelina Fuminkowska
Pani Anna mieszka w Rumunkach Skępskich od urodzenia. Do braku wody w kranie się przyzwyczaiła. Jednak, przy niepełnosprawnym dziecku woda jest konieczna. Od lat walczą o wodociąg.

Pan Gabryszewski z gminy powiedział, że to nasz problem - opowiada Anna Słabkowska. - Od ośmiu lat, chodzę i proszę o pomoc w podłączeniu wodociągu. I słyszę takie coś.

Nikt z nas nie wyobraża sobie żyć bez wody w kranie. Państwo Słabkowscy starają się pogodzić obowiązki z jej brakiem. - Gdy pada deszcz, śmiejemy się z mężem do siebie, że następnego dnia będzie u nas wielkie pranie - mówi pani Anna. - Deszczówka służy nam też do spłukiwania toalety.

Wodę do mycia, grzeją na kuchence gazowej i noszą do wanny. Do gotowania kupują lub przynoszą z miejskiej studni. Ta przy domu już wyschła. - Zaledwie wiaderko możemy z niej wyciągnąć, a studnia jest bardzo głęboka - dodaje pan Dawid. - Ja do obecnej sytuacji nie mogę się przyzwyczaić. Mieszkam tu od ośmiu lat i od początku staram się o podłączenie wodociągu.

Po ślubie państwo Słabkowscy zaczęli dobudowywać kilka pomieszczeń do domu rodziców pani Anny. - To była syzyfowa praca. Wodę nosiliśmy na budowę, bo tu nie było nic. Łazienka nadal nie jest skończona, bo nie ma po co - dodaje pan Dawid.

Przy kuchennym zlewie kranu nie ma. Stoi za to butelka z wodą. Inne butelki są w łazience. - Nie możemy trzymać zbyt długo wody, bo po kilku dniach robi się zielona - opowiadają. - Musieliśmy pozbyć się kur, bo woda była bardzo potrzebna. Siejąc warzywa, liczymy na opady deszczu, bo nie mamy czym podlewać. Zresztą ogródek z kwiatami to dla nas luksus.

Małżonkowie liczyli, że wodociąg szybko się pojawi. Wiatr niósł plotkę, że za rok, za dwa. Czekali. Zresztą był już stworzony projekt budowy linii wodociągowej, liczący ponad 40 kilometrów. - Nie tylko my nie mamy wody w domu. Nasi sąsiedzi też nie mają. Podobnie mieszkańcy Szczekarzewa, czy tamtej strony gminy Skępe - dodaje pan Dawid.

Problemy z brakiem wody były jeszcze bardziej odczuwalne, gdy na świecie pojawił się ich synek. Bartuś ma siedem lat i jest dzieckiem autystycznym. Rodzice dowożą pociechę do specjalistycznej placówki w Dylewie.

Sąsiedzi państwa Słabkowskich w większości mają studnie głębinowe. Też narzekają na susze w studniach. Kilkadziesiąt lat temu teściowa pana Dawida nie zgodziła się na budowę wodociągu.

- Teraz się mszczą na nas w gminie, za decyzję sprzed lat. Chodzimy do kierownika wodociągów i burmistrza. Wcześniej od pana Gabryszewskiego dowiedzieliśmy się, że nie możemy podłączyć się do pobliskiego wodociągu, bo są słabe parametry. Takie też dostaliśmy uzasadnienie na piśmie - pokazuje pan Dawid.

Jednak państwo Słabkowscy na swój koszt stworzyli projekt i uzyskali pozwolenie od starosty na przeprowadzenie prac. - Woda będzie, ale latem możemy mieć słabe ciśnienie - wyjaśnia pani Anna. - Problemem jest jednak koszt.

Sam projekt wyniósł ich 400 złotych, a podłączenie do odległego, raptem 300 metrów, wodociągów to koszt około 20 tys. złotych. - Nie stać nas. Żona nie pracuje, ja naprawiam auta. Musimy wziąć kredyt, a mamy do spłacenia jeszcze ten zaciągnięty, na rozbudowę domu. Jak się podłączymy, a gmina będzie instalowała swój, to nasz zniszczą i będziemy musieli płacić drugi raz - słyszymy.

Są gminne plany na budowę wodociągu. Już drugie. Ważne do 2021 roku. Gmina Skępe nie ukrywa, że zamierza ruszyć z pracami, by wyposażyć resztę mieszkańców w wodę. - Gdy były plany budowy wodociągu to nie wszyscy się zgodzili. Teraz mamy projekt na budowę około 40 kilometrów wodociągu. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie prac, czekamy na rozpatrzenie. Prace będą rozłożone na kilka etapów. Teraz mamy priorytetową inwestycję w gminie, czyli rozbudowę SUW w Skępem - mówi Piotr Wojciechowski. - Znam sprawę państwa Słabkowskich. Porozmawiamy z radcą, w jakim zakresie gmina może pomóc. Z pewnością rozwiążemy ten problem.

- Może gmina rozłoży nam podłączenie na raty albo pomoże przy zapłaceniu za pracę koparki, bo to ogromny koszt - mówi pan Słabkowski. - Cieszymy się z inwestycji i budowy dróg, czy asfaltu, ale ludzie nie mają jeszcze wody.

Do sprawy wrócimy.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3