Rynek najmu mieszkań odczuwa pandemię. Nawet dwucyfrowe spadki ale na mieszkaniu i tak zarobisz więcej niż na lokacie

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Jak wynika z raportu, koszty najmu już niemal we wszystkich analizowanych przez firmy miastach są niższe niż w marcu, czyli na początku pandemii.
Jak wynika z raportu, koszty najmu już niemal we wszystkich analizowanych przez firmy miastach są niższe niż w marcu, czyli na początku pandemii. Fot. Lukasz Kaczanowski/ Polska Press
Rynek najmu coraz mocniej odczuwa skutki pandemii. Jednak mimo spadków stawek, rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem wynosi średnio 3,92 proc. netto, a więc jest 9-krotnie wyższe niż na przeciętnej lokacie bankowej.

Jak wynika z raportu Expandera i Rentier.io, koszty najmu już niemal we wszystkich analizowanych przez firmy miastach są niższe niż w marcu, czyli na początku pandemii. Wzrosły jedynie w Sosnowcu, ale to jak czytamy jest efektem "wyjątkowo niskich poziomów w marcu". - Był to jedyny miesiąc w tym roku kiedy średnia spadła tam poniżej 30 zł za m2. W rzeczywistości tam również obserwujemy spadki- napisano.

Jeszcze w lipcu średni koszt najmu w Sosnowcu wynosił niecałe 33 zł za m2, a obecnie 30,57 zł. W przypadku największego rynku najmu, czyli Warszawy, średni koszt najmu wynosi tam 54 zł za m2 i jest to o 7,1 proc. mniej niż w marcu.

Jak czytamy w raporcie, główną przyczyną obniżek jest oczywiście pandemia, która wymusiła m. in. zdalną naukę. Studenci, którzy pochodzą z miejscowości odległych od uczelni zostali w rodzinnych domach. ponadto w obecnej sytuacji trudno byłoby im znaleźć pracę. Wiele branż, w których studenci zwykle pracują, funkcjonuje na zwolnionych obrotach.

Za spadek cen z pewnością odpowiada też rosnąca liczba mieszkań na wynajem. - W październiku odnotowaliśmy aż 32 040 nowych unikalnych (po usunięciu duplikatów dotyczących tego samego mieszkania) internetowych ogłoszeń dotyczących wynajmu. Dla porównaniu w marcu było ich 21 290, a więc w ciągu zaledwie 7 miesięcy ich liczba zwiększyła się aż o połowę- napisano.

Zwrócono także uwagę na fakt, że właściciele mieszkań bez problemu mogą sobie pozwolić na obniżki. Przy obecnych stawkach średnia rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem wynosi 3,92 proc. netto przy założeniu, że mieszkanie jest zamieszkane przez 11 miesięcy w roku. To aż 9-krotnie więcej niż na przeciętnej lokacie bankowej.

Jednak, co warte podkreślenia, inwestycja w mieszkania na wynajem jest bardziej ryzykownym przedsięwzięciem niż np. rok temu, kiedy najemców można było znaleźć bez problemu. Stopy zwrotu jednak kuszą. - Jeśli uda się zapewnić lokatorów przez 11 miesięcy w roku, to w Sosnowcu roczna rentowność wyniesie 7,74 proc. brutto, a w Częstochowie 6,94 proc. Po uwzględnieniu dodatkowych kosztów będzie to odpowiednio 5,18 proc. netto oraz 4,67 proc. netto. Najniższa jest natomiast w Toruniu (4,71 proc. brutto, 3,16 proc. netto) i Krakowie (4,73 proc. brutto, 3,28 proc. netto).

W ciągu roku z Airbnb zniknęło 6 tysięcy mieszkań

- Kraków to miasto, w którym przez epidemię właściciele mieszkań wynajmowanych na doby mocno dostali po kieszeni. Problemy były już jednak wcześniej i dotyczyły nie tylko Krakowa, ale też innych dużych miast, gdzie ostra konkurencja dawała się we znaki- zwraca uwagę w przesłanym komentarzu Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Ekspert zwraca uwagę, że mieszkania wynajmowane na doby stanowią drobny ułamek tych wynajmowanych na rok. W szczytowym momencie mieszkań wynajmowanych na doby było w skali całego kraju około 40 tysięcy. Natomiast wszystkich mieszkań wynajmowanych w sposób tradycyjny, jest w Polsce około 1,2 - 1,5 mln.

- Efekt przypływu ofert z rynku krótkoterminowego na tradycyjny nie powinien więc być spektakularny. Podobnie powinno być z cenami na rynku sprzedaży nieruchomości- pisze ekspert.

Jako powód podaje, "że nawet na największych rynkach w 7 miastach (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk, Gdynia, Łódź) na początku roku wynajmowanych na doby było 25 tys. nieruchomości. Dla porównania w ciągu 2019 roku na tych rynkach sprzedało się ponad 4 razy więcej mieszkań".

Ekspert pisze dalej, że na rynku wynajmu krótkoterminowego słaba koniunktura zaczęła się wcześniej. - Chodzi o to, że już po 3 kwartale 2019 roku mieliśmy do czynienia ze spadającą liczbą dostępnych ofert wynajmu na doby. Wtedy w miastach wojewódzkich było ich trochę ponad 31 tysięcy. Potem ta liczba topniała i na początku 2020 roku wynosiła 27 tys- czytamy.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Materiał oryginalny: Rynek najmu mieszkań odczuwa pandemię. Nawet dwucyfrowe spadki ale na mieszkaniu i tak zarobisz więcej niż na lokacie - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pod wynajem kupuje się mieszkania o małym metrażu w dobrej lokalizacji. Takie są najbardziej odporne na wszelkiego rodzaju kryzysy. Za cenę apartamentu, uważam, że lepiej kupić trzy kawalerki. Nie zdarzy się tak, żeby wszystkie stały puste.Ja tak robię. Znajomy własnie ma mieszkanie w cenie moich trzech kawalerek i stoi od 9 miesięcy puste, a moje cały czas maja lokatorów, z maksymalnie przerwą jednego miesiąca.

A
Anna

Nic dziwnego, jak np. studenci wynajmujący mieszkanie porezygnowali z umów najmu, skoro wszystkie zajęcia maja online. Wrócili do domu, bo nie mają potrzeby nic wynajmować - z resztą co się dziwić. Ciekawe kiedy to wszystko wróci do normy...

Dodaj ogłoszenie