Ryś w Nadleśnictwie Lutówko. To kocica o imieniu Biała. Jest łagodny, choć ostrożność nie zawadzi - mówią leśnicy [zdjęcia]

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
W Nadleśnictwie Lutówko pojawił się ryś - dwuletnia kocica o imieniu Biała
W Nadleśnictwie Lutówko pojawił się ryś - dwuletnia kocica o imieniu Biała Łukasz Gwiździel - Nadleśnictwo Lutówko
Udostępnij:
W nowym roku w lasach Nadleśnictwa Lutówko pojawił się nowy lokator. Ma dwa lata, nosi tajemniczy nadajnik i nazywają ją Biała – księżniczka Borów Kujańskich. To ryś, a konkretnie rysica, którą widziano wcześniej u sąsiadów z Wielkopolski.

Niecodzienny osobnik pojawił się kilka dni temu na granicy Nadleśnictwa Lutówko i Nadleśnictwa Złotów w miejscowości Wersk i Dorotowo. Jak mówią leśnicy, ssak jest łagodny, choć ostrożność nie zawadzi.

- Zachowuje się bardzo spokojnie i powoli spaceruje po okolicy. Jednak podczas spotkania należy zachować bezpieczny dystans - minimum kilkanaście metrów - oraz kontakt wzrokowy ze zwierzęciem. Nie płoszyć i nie drażnić. Spokojnym krokiem oddalić się w innym kierunku – mówi Łukasz Gwiździel z Nadleśnictwa Lutówko, który miał okazję spotkać się rysiem i go sfotografować.

Co wiemy o rysiu, który pojawił się w sępoleńskich lasach?

Otóż wszystko zaczęło się od projektu przywracania drapieżnika naturze przez Zachodnie Towarzystwo Przyrodnicze pn. „Powrót rysia do północno-zachodniej Polski” wspólnie z Instytutem Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży oraz Ośrodkiem Kultury w Mirosławcu. Dotyczy przywrócenia rysia na obszarze dawnego bytowania w północno-zachodniej Polsce oraz zapewnienia odpowiednich warunków dla rozwoju populacji tego gatunku. To ważne, ponieważ obecnie w Polsce żyje ich obecnie jedynie 150 osobników. I raczej w Karpatach i północno-wschodniej części kraju, a nie północno-zachodniej Krajnie.

-Wiemy, że ryś, którego obserwujemy to dwuletnia samica o imieniu Biała. Kotka pół roku temu została wypuszczona na Poligonie Drawskim, ok. 120 km od miejsca, w którym została zaobserwowana po raz ostatni. Wydawałoby się, że to daleko, ale dla rysia to niewielka odległość. Zwierzęta te słyną z długodystansowych wypraw - wyjaśniają leśnicy z Nadleśnictwa Złotów, gdzie drapieżnik pojawił się pod koniec grudnia, a skąd przybył do naszych lasów. - Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze odpowiedzialne za projekt prowadzi monitoring rysi wsiedlanych do środowiska, dlatego zakłada się im nadajniki GPS. To te "pudełka" na skórzanej obroży. Dzięki tym urządzeniom poznawane są trasy wędrówek poszczególnych osobników. Co ważne, znajomość dokładnej lokalizacji pozwala reagować w nietypowych sytuacjach, np. gdy jakiś osobnik znajdzie się w miejscu, w którym nie powinien – informuje nadleśnictwo.

Kocica w Borach Kujańskich na terenach Nadleśnictwa Złotów zaobserwowana była po upolowaniu łani daniela. Ukryła truchło pod warstwą ściółki i mchu, jednak znalazły ją inne drapieżniki – wilki. Wataha skorzystała z darmowej uczty, a resztkami posiliły się kruki i lisy.

Ryś w lasach Nadleśnictwa Lutówko i Nadleśnictwa Złotów - zdjęcia:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sytuacja cenowa w branży mięsnej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie