MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rzucają się pod koła samochodów i pociągów. Samobójstwa na drogach w Kujawsko-Pomorskiem

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Solidne podstawy, aby uznać, że dany wypadek był samobójstwem, policja uzyskuje tylko tedy, gdy ofiara zostawiła list pożegnalny lub poinformowała najbliższych.
Solidne podstawy, aby uznać, że dany wypadek był samobójstwem, policja uzyskuje tylko tedy, gdy ofiara zostawiła list pożegnalny lub poinformowała najbliższych. Tomasz Mateusiak/ Archiwum
Rzucają się pod koła samochodów, pociągów albo prowadząc auto z impetem wbijają się w drzewo. Bywa też, co jest wyjątkowo przerażające, bo pociągają za sobą niewinnych ludzi, że „idą” na czołówkę…

To oczywiście desperaci, którzy wybierają taką właśnie formę odejścia z tego świata. O tym, że depresja zbiera w naszym społeczeństwie coraz obfitsze żniwo, mówi się coraz częściej głośniej. To zjawisko nasiliło się w czasie pandemii i w jakimś stopniu związane było (jest) z pracą zdalną, brakiem kontaktów z innymi ludźmi.

Policjanci informują o samobójstwach niechętnie i trudno namówić kogokolwiek na rozmowę na ten temat. Jeśli zaś policja coś mówi, to w takim kontekście, gdy interweniującym na miejscu funkcjonariuszom udaje się odwieść desperata od ostatecznego kroku. Tak zresztą dzieje się na całym świecie. Co by nie mówić, temat jest drażliwy.

- Nie wiemy do końca jaka jest liczba czy procent w statystykach tych, którzy postanowili się targnąć na własne życie. Pewności nabieramy tylko wtedy, gdy dana osoba zostawiła list pożegnalny lub w jakiejś formie poinformowała bliskich czy znajomych – mówi mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy. - Oczywiście to, że ktoś popełnił samobójstwo może też wynikać z jej przeszłości, wcześniejszych nieudanych prób, z historii leczenia psychiatrycznego, ale dopóki nie ma twardego dowodu w postaci rzeczonego listu lub innej informacji, nie możemy uznać, że faktycznie był to czyn samobójczy.

Rzucają się po koła, kończą życie na drzewie...

Jakimś (nie wiemy jakim) odsetkiem ogólnej liczby samobójstw w Kujawsko-Pomorskiem są te dokonane na drogach i torach. Wiadomo natomiast, że są to przypadki rzucania się pod koła rozpędzonych samochodów i pociągów (w statystyce określone jako zgony pieszych) oraz samobójstwa dokonane przez kierowców, którzy rozpędzają się do maksymalnej prędkości i uderzają w upatrzone przydrożne drzewo. Są też przypadku samobójstw na tzw. czołówkę, czyli celowego zderzenia z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka.

Jednym z ostatnich przypadków na drogach regionu było rzucenie się pod koła rozpędzonego auta, skuteczne. Desperat zostawił list.

W policyjnych statystykach drogowych nie ma rubryki pn. samobójstwo. Są natomiast np. dotyczące wypadków z udziałem pieszych: „Leżenie, siedzenie, klęczenie, stanie na jezdni”, „Nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem”, „Nieostrożne wejście na jezdnię zza pojazdu, przeszkody”, „Przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym”, „Zatrzymanie, cofnięcie się”. W przypadku kierowców są to: „Najechanie na drzewo”, „Najechanie na słup, znak”, „Najechanie na barierę ochronną”, „Zderzenie pojazdów czołowe”.

Zdaniem psychologa...

- Nie znam żadnych danych ani opracowań policji obrazujących ten problem, ale ten istnieje. Jeśli człowiek postanawia skończyć ze swoim życiem, bo to jest dla niego pasmem udręk, bólem psychicznym czy fizycznym, wtedy szuka sposobu zakończenia tej udręki i zdarza się, że rzuca się pod pociąg, samochód lub popełnia samobójstwo za kierownicą. To jeden ze sposobów – wyjaśnia dr Andrzej Markowski, psycholog transportu.

Pociągnął za sobą niewinne ofiary

Bywa, że samobójca za kierownicą celuje w nadjeżdżający z przeciwka samochód. Rodzi się wtedy pytanie dlaczego, skoro pociąga za sobą niewinne ofiary?

- Nie mamy wiedzy o tym, czy stan psychiczny kierowcy, który postanowił odebrać sobie życie, pozwala mu na na tyle trzeźwą ocenę sytuacji, by nie pociągnął za sobą innych ofiar. To na pewno nie należy do oceny rzecznika policji – uważa Monika Chlebicz.

To też może Cię zainteresować

Andrzej Markowski wyjaśnia, choć podkreśla, że to tylko spekulacje, iż tak desperacki krok może być wynikiem silnych zaburzeń osobowości, a wtedy samobójca nie liczy się z otoczeniem.

- Jeśli człowiek ma ginąć, to nie obchodzi go to, czy pociągnie za sobą inne niewinne ofiary. Może się nawet zdarzyć, że wręcz chce pociągnąć innych i bywa, że im więcej tym lepiej, bowiem w jego odczuciu każdy jest winny tego, że jego życie jest aż tak złe. W końcu każdy członek społeczeństwa tworzy otoczkę życia także tego desperata – dodaje psycholog.

Zdaniem naszego rozmówcy to także wynik tego, że żyjemy dziś w bardzo zindywidualizowanym, liberalnym społeczeństwie, w którym nie grupa, a człowiek jest najważniejszy. Ten ma szukać oparcia w państwie, a nie w grupie jak kiedyś, zwłaszcza w społecznościach wiejskich. Tak rodzą się depresje i jeśli otoczenie nie zauważy niepokojących sygnałów lub je zignoruje, może to się zakończyć tragicznie.

***

Gdzie szukać wsparcia w kryzysie psychicznym?

Warto wiedzieć, że razie występowania nasilonych zamiarów samobójczych możliwa jest hospitalizacja psychiatryczna w trybie nagłym. W tym celu należy zgłosić się do psychiatrycznej izby przyjęć. W kryzysowych sytuacjach można zadzwonić pod numer 112.

Istnieją również specjalistyczne instytucje, które świadczą wsparcie osobom w kryzysie psychicznym. Można je znaleźć na stronie:
Bezpłatne numery pomocowe

Wśród nich szczególnie warto zwrócić uwagę na Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (nr tel.: 800 70 2222)

Jeżeli Twój bliski ma myśli samobójcze, nie zwlekaj z wizytą u psychiatry. Ważne jest również wsparcie i pomoc w codziennych czynnościach i obowiązkach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policja radzi jak zaplanować podróż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska