Są zmęczeni, ale szczęśliwi. Z tarczą z Makalu wrócili grudziądzcy himalaiści [zdjęcia]

(DD)
Piotr Bilski
Piotr Bilski
W czwartek do Grudziądza wrócili himalaiści Lech i Wojciech Flaczyńscy po rodzinnej wyprawie na Makalu. Do naszego miasta himalaistów przywiozła Barbara Flaczyńska oraz członkowie Obywatelskiego Grudziądza Piotr Bilski
Zmęczeni, wychudzeni, ale szczęśliwi przyjechali w czwartek do Grudziądza Lech i Wojciech Flaczyńscy. Wojciech - syn - zdobył szczyt Makalu, piątej co do wysokości góry na świecie, liczącej 8463 m n.p.m. Przed nim na tym szczycie było zaledwie 10 Polaków! Lech - ojciec - musiał wycofać się, gdy był zaledwie kilkanaście metrów poniżej wierzchołka.

- Nie jestem na to zły. W moim wieku dotarcie tak wysoko to bardzo duży sukces - ocenia swój wyczyn 69-letni Lech Flaczyński.

- Nawet zdjęcia na szczycie sobie nie zrobiłem! - mówi Wojtek, zdobywca Makalu.

- Dobrze, że są już w domu - z ulgą odetchnęła pani Basia.

Coś pysznego dla chłopaków

W czwartek rano w Warszawie wylądowali grudziądzcy himalaiści. Na lotnisku powitała ich żona i matka Barbara Flaczyńska oraz silna ekipa członków stowarzyszenia Obywatelski Grudziądz. Były kwiaty, plakatowy „witacz” i flaga Grudziądza... Do naszego miasta dojechali przed południem.

- Ależ oni schudli! - martwiła się pani Basia. I przygotowywała coś domowego na ząb. - Chłopacy marzą o porządnym obiedzie. Wojtek na pewno go dostanie. A Lech na razie będzie na diecie. Ale dla niego też coś dobrego się znajdzie.

Dieta Lecha Flaczyńskiego jest konieczna, bo zaledwie przez kilkoma dniami przeszedł w Nepalu operację przewodu pokarmowego. Medycy musieli interweniować pilnie, bo pękł wrzód na dwunastnicy. Z tego też powodu - przypomnijmy - grudziądzan trzeba było ewakuować z Makalu śmigłowcem.

Sukces rodzinnej wyprawy na Makalu. Lechu, Wojtku jesteśmy z Was dumni! Wracajcie do Grudziądza [zdjęcia]

- Miałem dużo szczęścia, że ta dolegliwość dała o sobie znać w obozie drugim, na wysokości 6,6 tys. m. Gdyby stało się to wyżej, to żaden śmigłowiec by do nas nie doleciał - mówi Lech Flaczyński.

Niemal do ostatniej chwili ważyło się, czy lekarze zgodzą się na lot Lecha samolotem z Nepalu. Grudziądzanie mieli zarezerwowane bilety na 6 czerwca.

Lekarze zgodę wyrazili, ale Flaczyńscy wcale nie wracali zabukowanym lotem. - Bardzo ładnie zachowało się PZU, które ze względu na stan mojego zdrowia, kupiło nam bilety na przelot innymi liniami, bez 24-godzinnej przesiadki, która miała nas czekać. W dodatku dostaliśmy bilety w klasie biznesowej! - mówi Lech. - Wielką niespodzianką było też powitanie na lotnisku jakie przygotował nam Obywatelski Grudziądz.

Lech i Wojciech Flaczyńscy z wyprawy na Makalu wracają do Grudziądza

Bez "selfie" na pamiątkę

- Jesteśmy szczęśliwi, że już jesteśmy w domu - mówi Wojtek Flaczyński - 11 Polak, który stanął na szczycie Makalu, piątej co do wysokości góry świata.

Co czuł, gdy dotarł na wierzchołek? - Że trzeba jak najszybciej z niego uciekać - mówi Wojtek. - Byłem tam może 2, może 5 minut. Trudno powiedzieć ile dokładnie, bo na takiej wysokości człowiek myśli zupełnie inaczej. Cały czas się zastanawiam, dlaczego będąc na szczycie nie zrobiłem sobie nawet „selfie” na pamiątkę!

Lech i Wojciech Flaczyńscy wyruszyli w Himalaje. Ich cel to Makalu! [zdjęcia]

Flaczyńscy w Himalaje polecieli w Wielkanoc. 24 maja na szczycie Makalu stanął Wojtek. Lechowi zabrakło zaledwie kilkunastu metrów w pionie.

Koniec wyprawy na K2. Polacy nie zdobędą góry zimą

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przepraszam, a komu lata?

G
Gość

Zakochałem się w żonie . Kocham ją jest tylko moja.

G
Gość
W dniu 08.06.2018 o 17:45, Desposito napisał:

Nie rozumiem ich ale jak byli za swoje pieniadze to ich sprawa.Wspolczuje Pani Barbarze,to straszne miec takich dwoch samolubow kolo  siebie. No chyba ze zle im w domu.Pisali ze Flaczynski ma 71 lata a teraz 69. Lot go odmlodzil??

''71 lata'' co to mnie obchodzi komu lata :P

D
Desposito

Nie rozumiem ich ale jak byli za swoje pieniadze to ich sprawa.

Wspolczuje Pani Barbarze,to straszne miec takich dwoch samolubow kolo  siebie. No chyba ze zle im w domu.

Pisali ze Flaczynski ma 71 lata a teraz 69. Lot go odmlodzil??

 

Dodaj ogłoszenie