Senator Łyczak o fuzji szpitali UMK: - Marszałek nie włączył projektu pod obrady

Grażyna Rakowicz
- Ta poprawka została wprowadzona pilnie do tego projektu, bo ta zmiana jest wręcz niezbędna - mówi w rozmowie z „Gazetą Pomorską” Józef Łyczak, senator PiS.
- Ta poprawka została wprowadzona pilnie do tego projektu, bo ta zmiana jest wręcz niezbędna - mówi w rozmowie z „Gazetą Pomorską” Józef Łyczak, senator PiS. archiwum GP
To, że tak się stało i marszałek Senatu nie włączył tego projektu ustawy pod obrady, budzi – według mnie - podejrzenie, że może uczynił to nawet świadomie lub na czyjąś prośbę. Czyli, jakby daje czas rektorowi UMK na zrealizowanie swoich planów. A chodzi oczywiście o fuzję bydgoskich szpitali Jurasza i Biziela - mówi w rozmowie z „Gazetą Pomorską” Józef Łyczak, senator PiS.

To też może Cię zainteresować

Projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej, z którego m.in. wynika, że rektor uczelni wyższej nie będzie mógł samodzielnie decydować o fuzji szpitali uniwersyteckich, jak na razie nie znalazł się w porządku obrad Senatu. Jak pan sądzi, dlaczego?
Faktycznie, nie znalazł się w porządku wtorkowych obrad Senatu. To, że tak się stało i marszałek Senatu nie włączył tego projektu ustawy pod obrady, budzi – według mnie - podejrzenie, że może uczynił to nawet świadomie lub na czyjąś prośbę. Czyli, jakby daje czas rektorowi UMK na zrealizowanie swoich planów. A chodzi oczywiście o fuzję bydgoskich szpitali, Jurasza i Biziela.

Senator Łyczak o fuzji szpitali UMK: - Marszałek nie włączył projektu pod obrady
nadesłane

Józef Łyczak, senator PiS

To na czyją prośbę, według pana, jest takie zwlekanie?
Ja tylko tak domniemam, bo w mojej ocenie projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej, w którym znalazł się m.in. zapis, że rektor uczelni - jeśli chce przeprowadzić fuzję szpitali, to musi mieć zgodę ministra zdrowia oraz ministra edukacji i nauki - jest bardzo istotny. Szczególnie dla mieszkańców Bydgoszczy i okolicy, dlatego tak potrzebna ustawa powinna znaleźć się jak najszybciej na posiedzeniu Senatu. Ta poprawka została wprowadzona pilnie do tego projektu, bo ta zmiana jest wręcz niezbędna. Co prawda jestem z Włocławka, mieszkam w Ciechocinku, a Bydgoszcz jest troszeczkę dalej i jak na razie z tych szpitali nie korzystam, ale gdyby ten projekt ustawy był w porządku obrad Senatu, to bym się na pewno za nim opowiedział. W tej kwestii trzeba być odpowiedzialnym.

Skoro pan wywołał Ciechocinek, to co dzieje się z nieczynnym od 2001 roku odkrytym basenem w tym uzdrowisku?
Stworzyłem zespół, z którym spotykam się regularnie przynajmniej raz w miesiącu i wspólnie zajmujemy się tym ciechocińskim basenem. Po dwóch spotkaniach kwestia ta zaczyna wyglądać dość obiecująco. Kiedy nad właścicielami basenu zawisła groźba ich wywłaszczenia - a taka możliwość istnieje, bo stał się pomnikiem kulturowym - to zaraz opracowali oni projekt odtworzenia tego obiektu. Zgodny z tym pierwotnym. Przypomnę, że niegdyś basen był wizytówką Ciechocinka, ze swojej architektury był znany w całej Europie. Mam nadzieję, że niebawem odzyska swój blask.

Niebawem, czyli w jakiej perspektywie?
Przewidujemy, że te podstawowe prace związane z dokumentacją i jej zatwierdzeniem, powinny zakończyć się jeszcze w tym roku. Potem powinno być już dużo łatwiej, ponieważ Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego zadeklarował w rozmowie ze mną, że jeśli uporamy się z tymi dokumentami, o których wspomniałem, to na samo wykonanie basenu znajdzie środki. Taką mam deklarację pana marszałka. Również we wsparcie finansowe włączyła się – oprócz Joanny Borowiak poseł PiS - także Danuta Hubner, europoseł z PO. Chce szukać środków na ten basen w Unii Europejskiej. Wszystkiego oczywiście pilnuje wojewódzki konserwator zabytków. Także tego, aby projekt odzwierciedlał basen z czasów, gdy Ignacy Mościcki, prezydent RP, otwierał go w 1932 roku.

To też może Cię zainteresować

Jest pan w senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, także w Komisji Środowiska. Nad czym obecnie one pracują?
Teraz te komisje koncentrują się głównie nad rolnictwem. I chcę od razu zapewnić, że bezpieczeństwo żywnościowe Polaków jest zagwarantowane i za niegodne uważam, rozsiewanie takich plotek, że na naszym rynku zabraknie produktów – przykładem tego był cukier. Kontrolowałem osobiście magazyny w cukrowniach i tam było go zawsze pod dostatkiem. Z drugiej strony ciągle wzrasta eksport polskiej żywności, w 2021 roku zamknął się on kwotą blisko 40 mld zł. Natomiast te problemy z jej cenami, które się teraz pojawiły wynikają głównie z galopujących cen gazu i energii elektrycznej, tak niezbędnych do produkcji rolnej. Tu mam na myśli również nawozy, w ich produkcji gaz stanowi aż 70 proc. kosztów. Dla przykładu, za saletrę amonową trzeba teraz zapłacić 5,5 tys. zł. Ważne, że rząd polski się nad tym problemem pochyla, aby te ceny były racjonalne – zakładam, że docelowo cena nawozów nie przekroczy 4 tys. zł.

Wybory samorządowe mogą zostać przeniesione na wiosnę 2024 roku. Co pan na to?
W takich tematach chętnie posługuję się opiniami mądrzejszych ode mnie, a szef PKW wyraźnie powiedział, że trudno będzie te wybory samorządowe i parlamentarne przeprowadzić w tak bliskich odstępach czasu. Tym samym głosem mówią prawie wszyscy szefowie finansów partyjnych, którzy zdają sobie sprawę z tego jak trudna byłaby wtedy ta operacja. I z moich spotkań z samorządowcami też wynika, że nic złego się nie stanie, jak te wybory zostaną przeniesione na bardziej odległy termin. Będzie można je wtedy bezpieczniej przeprowadzić.

A pan będzie ponownie startował, w tych parlamentarnych?
Niezręcznie jest mówić o sobie, ale powiem tak: spotykam się z głosami, abym startował. Jest gdzieś ta nutka patriotyczna, abym okręg reprezentował. Jak ojczyzna i lud wymagają, to trzeba służyć dalej. Ale zobaczymy.

To też może Cię zainteresować

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie