Mówił sporo, opowiadał barwnie, ale na pewno nie zanudzał młodzieży, która zapełniła sępoleńskie Centrum Kultury i Sztuki.
Więcej wiadomości z Sępólna na www.pomorska.pl/sepolno.
Wielicki, który jako piąty człowiek na świecie zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, a jako pierwszy zimą pokonał Mount Everest, Kanczendzongę i Lhotse, nie zmuszał młodzieży do słuchania o technicznych aspektach wspinaczki i himalaizmu. Skupił się na podkreślaniu innych wartości, potrzebnych do tego, by dokonać takich spektakularnych osiągnięć. Jakich? To na pewno wiedza, ale i pewność w siebie i swoje umiejętności. - trzeba mieć wiarę w to co się potrafi. Trzeba łamać bariery, bo bez tego nie będzie kolejnych sukcesów - mówił Krzysztof Wielicki. Jednocześnie apelował by porażki zamieniać w doświadczenie.
Ważnym aspektem jest w górach przyjaźń, zaufanie i strach. - Każdy go ma, również alpiniści, bo to co robimy, to pewne ryzyko. Jednak strach jest ważny, bo kreatywny i jest potrzebny, bo zmusza do myślenia. Pozbyć należy się jednak lęku, bo ten paraliżuje - podpowiadał młodzieży.
Młodzież miała okazję również poznać sylwetki Wandy Rutkiewicz czy Jerzego Kukuczki, kompanów Wielickiego, z którymi pokonał nie jedną górę i przeżył nie jedną przygodę. Nie była to jednak wiedza, którą mogą znaleźć w encyklopedii. Były to informacje bardziej osobiste, a więc i cenniejsze. - Wanda była bardzo uparta, dążyła do celów. Wszyscy się w niej kochali, ale ona w nikim - wspominał Wielicki. Przypomniał on, że Rutkiewicz weszła na Mount Everest tego samego dnia, kiedy Jan Paweł II został papieżem, wspominał też o medialnych wyścigu w pokonywaniu kolejnych szczytów wspomnianego Kukuczki z Reinholdem Messnerem.
A co według Wielickiego trzeba zrobić, by osiągnąć sukces? - Trzeba mieć talent, pomnożyć go przez pracę oraz wiarę, najlepiej do kwadratu - wyjaśniał.
Ile z tego wyniosła młodzież? Nie wiadomo, ale trzeba wierzyć, że każdy z tej ciekawej lekcji coś w sobie zatrzyma.
Czytaj e-wydanie »