Śmierdzący problem w Żmijewie

Jolanta Szczygłowska-Klafta Katarzyna Pankiewicz
- Taką mamy kanalizację we wsi, że oddychać normalnie nie można - mówią mieszkańcy Żmijewa (nazwiska do wiadomości redakcji). - Zgłaszaliśmy to do gminy, sami zakrywaliśmy studzienki folią żeby zniwelować smród. I co? Śmierdzi cały czas.

Do Żmijewa zawitaliśmy z akcją Tu się Żyje. Podczas rozmów z mieszkańcami (pełna relacja w styczniowym wydaniu "Pomorskiej") okazało się, że mają oni wiele zastrzeżeń, co do pracy gminnego samorządu. Najbardziej palący problem to - smrodek unoszący się nad wsią. Jest on zdaniem mieszkańców czymś nie do zniesienia. Apelują oni o jak najszybsze rozwiązanie sytuacji.
- To wina kanalizacji - mówili jednogłośnie nasi kolejni rozmówcy spotkani we wsi.
- Od kilku lat mamy doprowadzoną kanalizację. Jednak nie do wszystkich domostw. Wieczorami, a szczególnie jak popada trzeba zamykać szczelnie okna, bo nie da się wytrzymać w mieszkaniach. Zgłaszaliśmy do wójta sytuację, ale odsyłano nas z kwitkiem. Powstała jakiś czas temu taka wieżyczka, tuż przy drodze, między studzienkami. Mówili, że to pomoże. Ale to nic nie dało. Jak śmierdziało, tak śmierdzi dalej.
Sprawę, z którą mieszkańcy nie mogli sobie poradzić przekazaliśmy do gminy.
Wójt przyznał, że...
- Smrodek faktycznie tam jest - mówi Wojciech Rakowski, wójt gminy Zbiczno.
- By go zlikwidować został założony biofiltr (wieżyczka, o której wspominali mieszkańcy). Niestety nie podziałał jak należy.
Wójt zapewnił, że prowadził już rozmowy ze specjalistami od ochrony środowiska. Opracowywany jest również projekt skutecznego rozwiązania problemu.
- W styczniu rozpoczniemy konkretne działania. Sami nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z sytuacją. W tej konkretnej sprawie konieczna jest pomoc fachowców. Chciałbym jednak nadmienić, że przyłącza mają wszystkie zabudowania, a nie jak sugerują mieszkańcy tylko wybrani.
Przypomnijmy, że na odcinku - od wjazdu do wsi aż do kościoła jest założona kanalizacja sanitarna grawitacyjna, która najprościej mówiąc działa własnymi siłami. Na dalszym odcinku - przez całą wieś - założona jest taka, która wymaga mechanicznego napędu (łączna długości sieci kanalizacji w Żmijewie wynosi 985 mb wraz z uzbrojeniem w studnie rewizyjne oraz rozprężne). Koszt założenia przyłączy wyniósł ok. 100 tys. złotych.
Do tematu wrócimy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie