Stan wyjątkowy. Prezydent Andrzej Duda podpisał wniosek rządu. Rozporządzenie opublikowano w Dzienniku Ustaw

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Fot Arkadiusz Gola
Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś rządowy wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego dla części dwóch województw – lubelskiego oraz podlaskiego. Decyzja ta podyktowana jest sytuacją na granicy polsko-białoruskiej. Wniosek rządu musi jeszcze zostać poparty przez parlament.

- Przed chwilą prezydent podjął decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terenie wskazanym we wniosku Rady Ministrów - poinformował w czwartek rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Dodał, że rozporządzenie zostało wydane na okres 30 dni i wejdzie w życie z dnie publikacji.

Spychalski podkreślił, że w ostatnich dniach rządowy wniosek był wnikliwie analizowany - w gronie doradców - przez prezydenta. - Prezydent musiał wyważyć dwa rodzaje dóbr. Z jednej strony – to co jest absolutnie fundamentalne, czyli bezpieczeństwo państwa, a z drugiej strony swobody obywatelskie. Te decyzje, które podjął prezydent, z jednej strony dają naszym służbom – przede wszystkim Straży Granicznej i wojsku – nieco więcej kompetencji niż obecnie, ale z drugiej strony prezydentowi zależało, żeby te rozwiązania były jak najmniej dotkliwe dla obywateli – mówił rzecznik.

Wskazał, że nasz kraj musi „podejmować takie decyzje, żeby zapewnić bezpieczeństwo Polsce i UE” i dodał, że podobne decyzje podjęła Litwa i Łotwa.

Spychalski pytany, czy prezydent będzie chciał przekonać parlamentarzystów do poparcia rozporządzenia, odpowiedział, że z pewnością każdy poseł „będzie podejmował takie decyzje, które są decyzjami w pełni odpowietrzającymi sytuacji jaka dzisiaj ma miejsce”.

Co jest w podpisanym rozporządzeniu?

W treści rozporządzenia, udostępnionej na stronie Kancelarii Prezydenta czytamy, że decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego została podjęta w związku ze szczególnym zagrożeniem bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego, związanym z obecną sytuacją na granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi.

Mając na względzie możliwość skutecznego reagowania na zaistniałą sytuację, w rozporządzeniu, zgodnie z zakresem upoważnienia ustawowego oraz wnioskiem Rady Ministrów, wprowadzono następujące rodzaje ograniczeń:

  • zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, zgromadzeń w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631);
  • zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, imprez masowych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2171) oraz prowadzonych w ramach działalności kulturalnej imprez artystycznych i rozrywkowych, niebędących imprezami masowymi;
  • obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość przez osoby, które ukończyły 18 lat, przebywające w miejscach publicznych na obszarze objętym stanem wyjątkowym, a w przypadku osób uczących się, które nie ukończyły 18 lat – legitymacji szkolnej;
  • zakaz przebywania w ustalonym czasie w oznaczonych miejscach, obiektach i obszarach;
  • zakaz utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów;
  • ograniczenie prawa posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych oraz innych rodzajów broni poprzez wprowadzenie zakazu ich noszenia;
  • ograniczenie dostępu do informacji publicznej dotyczącej czynności prowadzonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym w związku z ochroną granicy państwowej oraz zapobieganiem i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji.
  • Określając katalog ograniczeń wynikających z przepisów ustawy z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym wybrano rodzaje ograniczeń jak najmniej dolegliwe dla osiągnięcia zamierzonego celu, jakim jest umożliwienie skutecznej realizacji działań przez właściwe służby państwowe.

Obszary obejmujące obręby ewidencyjne, położone w gminach i powiatach województwa podlaskiego oraz województwa lubelskiego, w których zostaje wprowadzony stan wyjątkowy, położone bezpośrednio przy granicy z Republiką Białorusi, wskazane zostały w załączniku do rozporządzenia.

Kamiński: Jestem przekonany, że są to działania racjonalne, adekwatne i proporcjonalne do zagrożenia

Chwilę po briefingu rzecznika prezydenta Błażeja Spychalskiego odbyła się konferencja prasowa szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego oraz wiceministra Marcina Wąsika, na której przedstawiono powody wprowadzenia stanu wyjątkowego oraz szczegóły rozporządzenia.

Kamiński przekazał, że po konferencji rozpocznie się procedura mająca na celu przyjęcie przez Radę Ministrów rozporządzenia uszczegóławiającego restrykcje, jakie będą obowiązywać. - Działamy w sposób proporcjonalny, adekwatny do sytuacji, stanowczy tam, gdzie trzeba – zapewniał.

- Od kilku tygodni mamy do czynienia z głębokim kryzysem migracyjnym. Ten kryzys to jeden z zasadniczych powodów wydania tego rozporządzenia. Ten kryzys spowodowany jest czynnikami czysto politycznymi – tłumaczył szef resortu. - Reżim Łukaszenki w odwecie chce wrócić do sytuacji z roku 2015. Mamy w pamięci setki tysięcy nieszczęsnych ludzi szturmujących Unię Europejską – podkreślił.

Polityk podkreślił, że problem nie dotyczy tylko 30 osób, które przebywają na granicy w pobliżu Usnarza Górneg, ponieważ to jedynie „czubek czubka góry lodowej, który chce zafundować Łukaszneka”.

- Drugi powód to ćwiczenia wojskowe, które są prowadzone – przekazał. Chodzi o manewry Zapad 2021 prowadzone przez Rosję. Jak przekazał Kamiński za naszą wschodnią granicą będzie znajdować się około 200 tysięcy rosyjskich żołnierzy, którzy manewry będą prowadzić między innymi w Brześciu i Grodnie.

Minister MSWiA ocenił, że „po drugiej stronie granicy rządzą ludzie, którzy są w stanie posunąć się do radykalnych decyzji”.

- Chcemy, by nasi żołnierze mieli swobodę dziania. Chcemy, żeby na tym terenie nie znajdowały się osoby, które nie maja zdanego uzasadnienia, żeby tam były. Musimy na 30 dni zamrozić pewne zasady życia społecznego – mówił. - Jestem przekonany, ze są to działania racjonalne, adekwatne i proporcjonalne do zagrożenia – zakończył.

Natomiast wiceminister Wąsik doprecyzował, jakie ograniczenia będą obowiązywały w miejscowościach objętych stanem wyjątkowym.

- Rozporządzenie będzie zakładać zawieszenie prawa do organizacji zgromadzeń publicznych na terenie objętym stanem wyjątkowym – przekazał.

Oprócz tego zostanie wprowadzony obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego, a dzieci uczące się powinny mieć przy sobie legitymację szkolną. Będzie obowiązywał zakaz utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów granicznych oraz osób je strzegących.

Zostanie wprowadzone ograniczenie dostępu do informacji dotyczących bezpieczeństwa na granicy polsko-białoruskiej.
Oprócz tego na terenie objętym stanem wyjątkowym nie będą mogły przebywać osoby nieupoważnione. - Rozporządzenie, które za chwilę opublikujemy wprowadzi obowiązek opuszczenia tego terenu przez osoby niewymienione w katalogu do godziny 24 - przekazał wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Oznacza to, że dziennikarze i aktywiści nie będą mogli przebywać na terenie objętym stanem wyjątkowym.

Wyjątkiem są między innymi osoby stale go zamieszkujące, osoby posiadające na tym terenie nieruchomości, osoby prowadzące działalność gospodarczą, rolnicy prowadzący gospodarstwa rolne, uczniowie, osoby świadczące usługi pocztowe i kurierskie.

Wprowadzone zostanie także ograniczenie prawa posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych oraz innych rodzajów broni.

Stan wyjątkowy. Decyzję podejmie Sejm

Po podpisaniu przez prezydenta rządowego wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego, trafi od do parlamentu.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki powiedział w rozmowie z PAP, że gdy prezydent podpisze dokument, ma 48 godzin na przesłanie go do izby niższej parlamentu. - A Sejm niezwłocznie nad tym się zbierze i może to być w piątek lub w poniedziałek – mówił.

Były sojusznik PiS Jarosław Gowin podkreślił, w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że jest zaskoczony decyzją rządu ws. wprowadzania stanu wyjątkowego.

Podkreślił, że „nie widać żadnych powodów, dla których stan wyjątkowy miałby być wprowadzony”. - Nie wykluczam jednak, że rząd dysponuje jakąś wiedzą, która uzasadnia ten wniosek – mówił, dodając, że służby mogą mieć informacje o możliwych zagrożeniach.

Zdaniem lidera Porozumienia, jeśli tak jest, to rząd powinien zwołać niejawne posiedzenie Sejmu i podzielić się tą wiedzą z opozycją. - Wtedy ponad podziałami rząd-opozycja możemy podjąć naprawdę przemyślana decyzję. W przeciwnym wypadku wszystko będzie wyglądać na grę strachem uprawianą przez rząd – mówił były wicepremier.

Z kolei Paweł Kukiz przyznał w rozmowie z PAP, że ws. poparcia dla stanu wyjątkowego nie podjął decyzji, ale nie mieści się to w porozumieniu jego formacji, które zawarł z PiS.

Dodał, że potrzebna jest debata sejmowa choćby po to, żeby wyjaśnić „różnego rodzaju wątpliwości, zobaczyć skalę, bo przecież obostrzenia mogą mieć różny stopień i jakich konkretnych obszarów będzie dotyczyło”. - Jeśli opozycja będzie miała taką siłę przekonywania, żeby nie wprowadzać tego stanu, będzie miała takie argumenty, które spowodują, że przyznam im rację - to zagłosuje tak, jak uważam za stosowne - podkreślił lider Kukiz’15, dodając, że zdaje sobie sprawę z tego, iż zagrożenie zewnętrzne to bardzo poważna sprawa.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał z kolei, że „to jest pokazanie ogromnej słabości funkcjonowania państwa, jeżeli grupka osób na granicy powoduje wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego”. - Nieużycie wszystkich środków i sił pokazuje słabość i rozgardiasz w państwie i nieumiejętność zarządzania – mówił w Polsat News.

Polityk stwierdził, że głosowanie nad ustawą będzie miało jedynie „wymiar symboliczny". - Konfederacja zadeklarowała, że poprze po raz kolejny PiS w jego propozycjach. Głosy tej partii dają im bezpieczną większość - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Były lider PO Grzegorz Schetyna przekazał natomiast, że na razie nie ma decyzji jego ugrupowania ws. głosowania w Sejmie. - Chcemy informacji przede wszystkim, jak ta sytuacja na granicy wygląda, jakie są zagrożenia, bo przecież to, co dzieje się na polskiej granicy, można było przewidzieć – mówił na antenie RMF FM.

Kamiński: Nasze działania spotkały się ze zrozumieniem i wsparciem lokalnych władz

Szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował w czwartek w mediach społecznościowych, że w oczekiwaniu na decyzję prezydenta spotkał się z włodarzami miejscowości przygranicznych, które zostaną objęte stanem wyjątkowym. Wówczas ,wraz z komendantami głównymi Policji i Straży Granicznej przekazał informację nt. rozporządzenia wykonawczego, które jeszcze dziś zostanie opublikowane. - Nasze działania spotkały się ze zrozumieniem i wsparciem lokalnych władz. Podejmujemy je wyłącznie w interesie bezpieczeństwa naszych obywateli, w tym przede wszystkim właśnie mieszkańców miejscowości przygranicznych. Szczegóły przedstawimy na planowanej konferencji prasowej – stwierdził Kamiński.

Prezydent spotkał się ze służbami

W środę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się spotkanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy z Ministrem Obrony Narodowej Mariuszem Błaszczakiem, Ministrem Spraw Zagranicznych Zbigniewem Rauem, Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariuszem Kamińskim, Szefem BBN Pawłem Solochem oraz Wiceministrem Spraw Zagranicznych Marcinem Przydaczem – informowała Kancelaria Prezydenta
 
Jak dodano, spotkanie było poświęcone omówieniu bieżącej sytuacji bezpieczeństwa na granicy państwowej między Polską a Białorusią.

Na konferencji prasowej po spotkaniu poinformowano, że rząd, w związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej chce wprowadzenia stanu wyjątkowego na 30 dni w części dwóch województw – lubelskiego oraz podlaskiego. W tej sprawie został skierowany wniosek do prezydenta RP Andrzeja Dudy. – Ten pas będzie obejmował 115 miejscowości na Podlasiu i 68 miejscowości w woj. lubelskim. (…) Chodzi o wąski pas miejscowości bezpośrednio przylegających do granicy – przezkazał szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej

Od kilku tygodni zwiększa się liczba nielegalnych uchodźców – głównie z Afganistanu, Iraku, czy Syrii – którzy chcą przekroczyć granicę Białorusi z państwami Unii Europejskiej: Litwą, Łotwą oraz Polską.

Polskie oraz litewskie władze wskazały, że białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka wykorzystuje migrantów do wzmagania presji na Unii Europejskiej w celu wycofania nałożonych na Białoruś sankcje.

Aby uniemożliwić migrantom nielegalne przekroczenie granicy, pilnuje jej Straż Granicza, policja i wojsko.

Straż Graniczna informuje, że przy przejściu granicznym w Usnarzu Górnym, po stronie białoruskiej koczuje 24 lub nieco więcej migrantów z Bliskiego Wschodu. Z kolei Fundacja Ocalenie, która jest na miejscu twierdzi, że przy granicy znajdują się 32 osoby.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 września, 17:28, Gość:

Opozycja jak zwykle niczym mądrym nie zaskakuje i jak zawsze jest przeciw.

przypomnij sobie cymbale szczerbaty kto był w opozycji 10 lat temu i czy byli za. Hipokryto bez mózgu. Zapomniałeś? to sobie przypomnij.

G
Gość
2 września, 20:01, Ehh:

Jak czlowiek moze być nielegalny?Duda tego nie zrozumie,chociaz jako człowiek powiazany z Nowymi Saczem(górami) moze popytać jak to bylo być,,nielegalny "w USA,co to znaczy zielona granica,jak to jest pochodzić z miejsca gdzie niby nie ma wojny ale zero przemysłu, ziemia nawet jak jest trochę, to za uboga by wyzywic mocno,,poblogoslawiona"(wielodzietna)rodzine ale Duda woli robić...miny,bo w tym czuje sie naprawde mocny .

Co to znaczy "zielona granica" ?

E
Ehh
Jak czlowiek moze być nielegalny?Duda tego nie zrozumie,chociaz jako człowiek powiazany z Nowymi Saczem(górami) moze popytać jak to bylo być,,nielegalny "w USA,co to znaczy zielona granica,jak to jest pochodzić z miejsca gdzie niby nie ma wojny ale zero przemysłu, ziemia nawet jak jest trochę, to za uboga by wyzywic mocno,,poblogoslawiona"(wielodzietna)rodzine ale Duda woli robić...miny,bo w tym czuje sie naprawde mocny .
U
Urrra
Wreszcie będzie można pałować zdradzieckie mordy bez ograniczeń
m
muzyk
2 września, 17:28, Gość:

Opozycja jak zwykle niczym mądrym nie zaskakuje i jak zawsze jest przeciw.

weź pisDZIELCU procę . kamienie do kieszeni i UUUUURRRRRAAAAA na ruska

G
Gość
2 września, 15:32, Gość:

Najpierw zrobić porzadek wewnątrz kraju i pozamykać dywersantów typu Kramek i jemu podobnych

ZAMKNĄĆ WSZYSTKIE ZDRADZIECKIE MORDY !

G
Gość
1981r i 2021r . przypadek?
G
Gość
Opozycja jak zwykle niczym mądrym nie zaskakuje i jak zawsze jest przeciw.
G
Gość
2 września, 15:41, olga:

Nie 'darli ryja' tylko mieli racje pisowski trolu.

Gdy rok temu pis zakazywał ci wyjścia z domu i zakazywał pracować to wtedy jedynym legalnym sposobem wprowadzania takich ograniczeń był stan wyjątkowy. Wtedy go nie wprowadzili żeby nie musieć płacić odszkodowań.

Dzisiaj wprowadza się stan wyjątkowy tylko w celu propagandy dla niby ochrony kraju, a w rzeczywistości wygląda na to, że pisowska dyktatura nie radzi sobie, za pomocą normalnych środków przewidzianych w ustawach które sami piszą, z sytuacją na granicy.

Paszła sobaka !

G
Gość
2 września, 16:29, Gość:

On zawsze podpisuje. Podpisze nawet wyrok na siebie jak mu każą. Państwo z papieru, które nie potrafi ogarnąć zamieszania na granicy. A naprawdę to nie chcą świadków. Chciałem tylko przestrzec , że niedługo każdy obywatel może stać się niebezpiecznym dla mafii świadkiem.

Wszystko jak leci co im podsunięto to podpisywali: TW Bolek oraz bull Szczynukowicz

M
Miro
2 września, 15:15, Gość:

Teraz ci sami, którzy w ubiegłym roku darli ryja, że trzeba wprowadzić stan wyjątkowy na obszarze całego kraju, teraz drą ryja, że stan wyjątkowy w 180 wioskach to zamach na demokrację.

Tacy to wybitni politycy.

Zanim się odezwiesz, pomyśl ile jeszcze nie wiesz.

G
Gość
Brawo Panie Prezydencie!. Nie może być tak, że kilkunastu szumowin destabilizuje sytuację na granicy, niszczy nowo wybudowany płot, robi tam hepenningi za aprobatą propeowskich sądów!
G
Gość
On zawsze podpisuje. Podpisze nawet wyrok na siebie jak mu każą. Państwo z papieru, które nie potrafi ogarnąć zamieszania na granicy. A naprawdę to nie chcą świadków. Chciałem tylko przestrzec , że niedługo każdy obywatel może stać się niebezpiecznym dla mafii świadkiem.
G
Gość
2 września, 15:41, olga:

Nie 'darli ryja' tylko mieli racje pisowski trolu.

Gdy rok temu pis zakazywał ci wyjścia z domu i zakazywał pracować to wtedy jedynym legalnym sposobem wprowadzania takich ograniczeń był stan wyjątkowy. Wtedy go nie wprowadzili żeby nie musieć płacić odszkodowań.

Dzisiaj wprowadza się stan wyjątkowy tylko w celu propagandy dla niby ochrony kraju, a w rzeczywistości wygląda na to, że pisowska dyktatura nie radzi sobie, za pomocą normalnych środków przewidzianych w ustawach które sami piszą, z sytuacją na granicy.

Normalne środki zostały użyte ale to dotyczyło do normalnych osób.

Z
Zbigniew Rusek
Zakaz fotografowania, filmowania funkcjonariuszy, czyli zakaz zbierania dowodów dla sądów.
Dodaj ogłoszenie