Statystyki czytelnicze. Po jakie książki sięgają w Sępólnie?

Sandra Szymańska
Nawyk czytania u dzieci rodzice i bibliotekarze zaszczepiają już od najmłodszych lat
Nawyk czytania u dzieci rodzice i bibliotekarze zaszczepiają już od najmłodszych lat Biblioteka Publiczna w Sępólnie Krajeńskim
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Biblioteka w stolicy powiatu na czytelnictwo nie narzeka. Z danych statystycznych wynika, że poziom czytelnictwa jest niższy od średniej krajowej, ale jak na małą miejscowość nie jest najgorzej.

Biblioteka Narodowa opublikowała wstępny raport dotyczący stanu czytelnictwa w Polsce. Z badań wynika, że przynajmniej jedną książkę w ciągu ubiegłego roku przeczytało 37 proc. Polaków. Ten wskaźnik nie zmienia się od kilku lat. Przyczyną są ciągle te same: różne style życia, popularyzacja rozrywki cyfrowej, nowoczesne technologie i brak nawyków czytelniczych w dzieciństwie przełożonych na dorosłe życie.Sprawdziliśmy, jak na tle tych danych statystycznych wypadają mieszkańcy Sępólna i powiatowa biblioteka w Sępólnie.

Dorośli zaskoczeniem
Biblioteka w minionym roku odnotowała 1 609 czytelników, co stanowi 12 proc. odsetek ogółu mieszkańców gminy i od 4 lat utrzymuje się na tym samym poziomie. - Wzrosła nam liczba czytelników o 80 osób, ale procentowo nie ma to większego znaczenia. Te osoby, które są czytelnikami od dawna, czytają coraz więcej książek. Ten utrzymujący się wskaźnik jest spowodowany przede wszystkim nawykami. Jeżeli ktoś czytał książkę chętnie już w dzieciństwie, będzie to robił w dorosłym życiu. Ci, którzy tego unikali, raczej nie sięgną w przyszłości po książkę. Przykład idzie też z góry. Dzieci nieczytających rodziców - tak samo - wyjaśnia Grażyna Kędzierska, dyrektorka Biblioteki Publicznej w Sępólnie Kr.

Co ciekawe, największą grupę wiekową nie stanowią dzieci i seniorzy, ale osoby dorosłe między 25. a 44. rokiem życia i, co nie dziwi, są to kobiety. Najliczniejszą grupę zawodową stanowią osoby pracujące umysłowo i kadra kierownicza. Zaraz za plasują się uczniowie oraz emeryci i renciści. Najmniej czytających jest wśród rolników.- Myślę, że wynika to z tego, że mamy bardzo dobry księgozbiór. Uzupełniamy na bieżąco nowości, które bardzo szybko trafiają na półki - twierdzi Grażyna Kędzierska.
Jest z czego wybierać. Łącznie biblioteka zarejestrowała 40.905 wypożyczeń, z czego 27.180 to wypożyczenia książek do domu, 13.705 - w czytelni, a 20 to wypoży­czenia międzybiblioteczne. Łączny księgozbiór to ponad 49 tysięcy woluminów. W ubiegłym roku książnica odnotowała 28 tys. odwiedzin fizycznych i prawie 22 tys. tych wirtualnych. To oznacza, że każdy mieszkaniec był średnio 1,7 razy w tej instytucji.

Nie można jednoznacznie określić czy czytelnicy sępo­leńskiej biblioteki wolą polską czy zagraniczną literaturę. - To media kreują gusty, ale mieszkańcy liczą się też z opinią bibliotekarzy lub znajomych. - zauważa Grażyna Kędzierska. Z obserwacji bibliotekarzy wynika, że upodobali sobie thrillery Remigiusza Mroza i Katarzyny Bondy i Chrisa Cartera oraz powieści obyczajowe Krystyny Mirek, Agaty Przybyłek. Pytają też o „Siostry“ Claire Douglas i „Pensjonat na wzgórzu „ Erici James. Często jest zamawiana nieautoryzowana biografia Kuby Wojewódzkiego, powieści historyczne
E. Che­rezińskiej, E. Chadwik i J. Jax.

Pokolenie cyfrowe
Oprócz książek i czasopism biblioteka gromadzi też audio­booki, filmy i gry planszowe. Co miesiąc czytelnicy mają bezpłatne kody dostępu do e-booków na platformie Legimi i dostęp do książek naukowych na IbukLibra.pl Kosztuje to bibliotekę 4 tys. zł rocznie. Jednak dla tych najmłodszych dzieci, jak przyznaje szefowa biblioteki, bardziej rozwijające są książki w formie papierowej. - Chcemy już nawet u kilkuletnich maluchów zaszczepić nawyk czytania, bo dla nich tylko tablety i smartfony są całym światem. Oni są już pokoleniem cyfrowym. Mamy u nas 30 dzieci do lat 4. Dzięki akcji „Mała książka, wielki człowiek“ maluszki dostały wyprawkę czytelniczą. W ten sposób upowszechniamy wśród nich czytelnictwo - zaznacza Grażyna Kędzierska.

Problemem tkwi w nawykach czytelniczych. Przykład idzie z góry. Dziecko nieczytających rodziców nie sięgnie po książkę

Książki na życzenie
Instytucja oferuje mieszkańcom, by sami mogli wybrać, co ma trafić na biblioteczne półki- Pomaga w tym Budżet Literacki. - Pytamy czytelników, jakie są ich gusta i po jakie książki chętnie by sięgnęli - mówi Kędzierska. Czytelnicy podają konkretne propozycje. Można wypełnić formularz mailowo albo osobiście w bibliotece. Fundusze pozyskujemy z Ministerstwa Kultury. Najczęściej jest to pula 10 tys. zł.

Nadprodukcja wydawnicza
Na nowości czytelnicze biblioteka wydaje rocznie ok. 37 tys. zł, z czego 11 tys. pochodzi z programu Ministerstwa Kultury „Narodowy program rozwoju czytelnictwa. W ubiegłym roku biblioteka zakupiła 1300 książek. - Uważam, że na rynku wydawniczym mamy do czynienia z nadprodukcją - twierdzi dyrektorka. - Autor zaczyna od jednej książki, a kończy na seriach, podseriach i tak w nieskończoność. Potem widzimy, że mamy dwie półki książek jednego autora.

Podejście do czytania to sprawa indywidualna i pewnie jeszcze długo tak zostanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie