Sto olimpijskich słów - "Wypalanie idei"

TOMASZ MALINOWSKI
Zimowa olimpiada nie będzie się dobrze kojarzyć. Polacy zdobyli, owszem, już cztery medale i mają jeszcze szanse na kolejny. Ale radość z sukcesów Kowalczyk i Małysza blednie, gdy zbilansuje się cienie tych igrzysk.

Najpierw śmierć gruzińskiego sanczekarza. Potem bobslejowe incydenty. Dopiero,gdy olimpijski płomień zaczyna przygasać, zabrano się za zmiany w wyprofilowaniu zakrętów na najtrudniejszym odcinku lodowego toru w Whistler (!) Albo nie zabezpieczony fragment trasy biegowej; to niedopuszczalne, by czołowa narciarka globu wpadała do ponad metrowego rowu. Trasa dla alpejczyków także pozostawiała wiele do życzenia, zwłaszcza, że specjaliści od zjazdu zaczynają rozwijać kosmiczne prędkości. To igranie z życiem. A hucpa, jaką rozpętał Alexander Pointner, trener austriackich skoczków. Niehomologowane wiązania Szwajcara Ammanna odebrały komplety medali jego podopiecznym. Absurd...

Trochę mi smutno, że w innej "wojence“ wzięła udział nasza mistrzyni biegów. Skoro jednak w Vancouver pada stwierdzenie, że nowa idea olimpijska winna mieć obecnie brzmienie: "Nech zwycięży lepszy oszust“, to sami Państwo widzicie, że coubertenowskie pryncypia tylko w kąt cisnąć.
W zasadzie to dobrze, że igrzyska lada dzień się skończą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie