Gmina Świecie wzięła udział w tegorocznej akcji Grupy Mondi „Posadź drzewo i pomóż złagodzić zmiany klimatu!”. Mondi dało sadzonki drzew, a gmina posadziła.
Akcja - akcją i można by rzec, że tych trochę drzewek nie zmieni rzeczywistości, tylko, że jest to zawsze okazja, by wspomnieć m.in. o tym, że zamiast plastikowych toreb lepiej jest używać tych wielorazowych, albo papierowych.
Ale też warto wspomnieć, że lasy, dobrze gospodarowane, pozwalają utrzymać bioróżnorodność i ekosystemy oraz stanowią naturalne środowisko dla fauny i flory, zapewniają tereny rekreacyjne.
Drzewa działają jak zielone płuca. I to wiedzą mieszkańcy Świecia. Nie ma prawie drzewa w mieście, na którego usunięcie mieszkańcy pozostają obojętni. Pod ich czujnym okiem są wycinki w celu budowy parkingów, ulic, itp.
Podczas pierwszej w historii debaty nad raportem o stanie gminy Świecie podczas sesji rady miejskiej w czerwcu oba zgłoszone wystąpienia mieszkańców dotyczyły właśnie zieleni w mieście. Mówiono o dobrodziejstwie płynącym z drzew w mieście i o ich pielęgnacji.
Jak zapewnia Marta Karolczak, kierownik wydziału gospodarki komunalnej, drzewa, które trzeba wyciąć są albo chore, albo kolidują z inwestycją i zgodnie z zezwoleniem na wycinkę sadzone są nowe.
Takie zezwolenie, obarczone obowiązkiem nowych nasadzeń dotyczy też drzew wyciętych w ramach rewitalizacji skweru przy ul. Hallera za budynkiem starostwa.
Naszych Czytelników zastanawia jeszcze temat drzew intensywnie zasiedlonych jemiołą, którym ona zagraża. - Widzę, że na niektórych drzewach jest tak dużo jemioły, że rośliny z roku na rok ulegają coraz większemu wyniszczeniu. Tracą liście, maja całe suche konary. Kiedyś gmina usuwała jemiołę z drzew. Dlaczego nie robi tego teraz? - pyta nasza Czytelniczka, pani Irena ze Śródmieścia.
Okazuje się, że robi.
- Nie jesteśmy w stanie, ze względów finansowych między innymi, usuwać jemioły z wszystkich drzew - informuje Marta Karolczak.
Jak dodaje, nie trzeba tego robić. Nie wszystkie drzewa, na których jest jemioła są, bowiem, zagrożone.
Przypomnijmy, jemioła to półpasożyt, który z drzewa zabiera wodę i sole mineralne. W okresach suszy może to być dla drzewa spore obciążenie, szczególnie, jeśli jest jej na konarach sporo.
Okazuje się, że najgorzej mają drzewa chore już z innych powodów, a jemioła, która rozwija się nawet 20 i więcej lat, gdy umiera drzewo, umiera wraz z nim.
Są jednak drzewa, z których jemiołę warto usuwać. - Jeśli takie drzewo widzimy, to zlecamy jej usunięcie - zapewnia Karolczak. - A że nie wszystkie drzewa możemy sami monitorować, to prosimy mieszkańców, by zgłaszali nam, jeśli rzeczywiście widzą, że trzeba gdzieś tej jemioły się pozbyć.
I dodaje, że teraz jest na to dobry czas, gdyż - na ogołoconych z liści drzewach jemiołę wyraźnie widać, i nie ma okresu ochronnego jeśli chodzi o usuwanie konarów z jemiołą.
Jemioła to taki nieproszony lokator na drzewie. Rozprzestrzenia się przenoszona z drzewa na drzewo przez ptaki. Gdy susza latem, a drzewo słabe, może przyczynić się do jego usychania
